Idealny film na wieczór w tygodniu? Ta przygodowa nowość na HBO Max to teraz numer 1 w Polsce!
Jeżeli lubujecie się w równie głupiutkich, co uroczych monster movies w konwencji komedio-horroru, to ewidentnie jest to tytuł specjalnie dla was!
- Zobacz też: „Michael” bije rekordy w historii kina. Dlaczego widzowie tak chętnie oglądają tę biograficzną opowieść?

Anakonda trafiła na HBO Max w ubiegły piątek i wszystko wskazuje na to, że na pozycji najchętniej oglądanego filmu w naszym kraju jeszcze trochę sobie posyczy.
Produkcja opowiada grupie niezależnych filmowców, która udaje się do amazońskiego lasu deszczowego w celu… nakręcenia nie do końca legalnego remake’u oryginalnej Anakondy! Pech (lub szczęście) sprawia jednak, że na miejscu odnajdują prawdziwe monstrum, przez co rozpoczyna się walka o przetrwanie… Za reżyserię Anakondy odpowiada autor Nieznośnego ciężaru wielkiego talentu z Nickiem Cagem i Pedro Pascalem, a tym razem na ekranie poza Paulem Ruddem i Jakiem Blackiem zobaczycie również Thandiwe Newton (Westworld), Steve’a Zahna (Chad Powers) i Danielę Melchior (The Suicide Squad).

Oryginalna Anakonda pojawiła się na ekranach kin w roku 1997 i z miejsca zyskała status produkcji kultowej. Nawet pomimo faktu, że za dobra to ona nie była… A może to właśnie dzięki temu…?
Z wężem 10-krotnie większym niż metraż średniej wielkości warszawskiej kawalerki zmierzyli się wtedy J-Lo, Ice Cube, Jon Voight i Owen Wilson. Którzy z nich wyszli cało ze starcia z obślizgłym gadem i mogli powrócić w jednym z trzech oficjalnych sequeli? Od razu napiszę, że “mogli” nie oznacza wcale, że faktycznie zdecydowali się powrócić… Jeśli chcecie sprawdzić to mimo to, to Anakonda A.D. 1997 czeka na was na Netflixie i poleca się na double feature. Ja polecam wam natomiast zacząć seans właśnie od niej.
Źródło: HBO Max
Zobacz więcej:
(145)