Hugh Jackman jako Robin Hood! Ale nieco inny, niż się spodziewacie…
Postaci Robin Hooda nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Zielony kubraczek, obcisłe getry, nieodłączny łuk i fraza “odbieram bogatym i daje biednym” na ustach. Wzór złodzieja z zasadami. Prawda…?
Książę złodziei na pierwszym zdjęciu z planu najnowszego filmu Michaela Sarnoskiego (Świnia, Ciche miejsce: Dzień pierwszy), prezentuje się nieco… inaczej.
Przynajmniej w stosunku do wszystkich innych wersji tej postaci, które mogliśmy wcześniej zobaczyć w dowolnym medium audiowizualnym. Niemała w tym zasługa odmienionego nie do poznania Jackmana, który bardziej od Wolverine’a przywodzi teraz na myśl Gandalfa. A to nadal ten sam mistrz łucznictwa, co zawsze! Tylko, że starszy. I to bardzo. I przy okazji – niebywale doświadczony przez życie.
Produkcja nosi wiele mówiący tytuł Śmierć Robin Hooda i opowie o ostatnich dniach życia legendarnego banity z Sherwood.
Film pojawi się w kinach w przyszłym roku. Na ekranie poza Jackmanem zobaczymy również Billa Skarsgårda (It) jako Małego Johna (choć już nie takiego małego, bo chłop ma przecież prawie 2 metry wzrostu) oraz Jodie Comer (Ostatni pojedynek). Sarnoski obiecuje nam adaptację legendy zupełnie inną niż wszystkie, w swoim wydźwięku przypominającą raczej film wojenny niż poemat heroikomiczny. I ja takie podejście do ekranowej prezencji legend niebywale szanuję!
Źródło: Entertainment Weekly
Zobacz więcej:
(95)

