Home Strefa filmu Recenzje filmów kinowych To nie jest typowe widowisko MMA. Nasza recenzja filmu “The Smashing Machine” – od piątku w kinach!
To nie jest typowe widowisko MMA. Nasza recenzja filmu “The Smashing Machine” – od piątku w kinach!

To nie jest typowe widowisko MMA. Nasza recenzja filmu “The Smashing Machine” – od piątku w kinach!

78
0

Film Benny’ego Safdiego nie jest typowym widowiskiem MMA, lecz silnym emocjonalnie portretem człowieka, którego siła fizyczna coraz bardziej przegrywa z jego słabościami. Nasza recenzja “The Smashing Machine”.

Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.

Film “The Smashing Machine” to portret legendy MMA. Warto obejrzeć w kinie? Recenzja

W filmie Śledzimy Marka Kerra, legendarnego zawodnika mieszanych sztuk walki, w wykonaniu Dwayne’a Johnsona, i musimy przyznać, że rzadko widuje się Rocka tak wycofanego, „schowanego” za rolą. Johnson znika w tym bohaterze, porzucając swój charakterystyczny blichtr i kreując postać niezwykle kruchą, na granicy załamania.

Kadr z filmu "The Smashing Machine" - recenzja HDTVPolska

Na ekranie przeskakujemy przez lata 1997–2000, obserwując wzloty i upadki Kerra. Początkowo widzimy go triumfującego w turnieju MMA w São Paulo, a potem, z każdym kolejnym pojedynkiem, coraz bardziej pogrążonego w uzależnieniach. Film pokazuje, jak świat sportów walki w tamtych latach był bardziej dziki, nieustrukturyzowany i często bezwzględny. W domu Kerr zmaga się z trudną relacją z Dawn (Emily Blunt), której własne nałogi prowadzą do kolejnych dramatów.

Kadr z filmu "The Smashing Machine" - recenzja HDTVPolska

Dwayne Johnson w tej roli zadziwia. Nie przypomina ani wrestlera, ani gwiazdy akcji – jego Kerr jest wycofany, niepewny, momentami wręcz zagubiony. Dużo tu pracy nad mimiką, gestami, głosem; czuć autentyczność. Emily Blunt jako Dawn wprowadza pewien chaos, przeciwwagę dla Johnsona, a chemia między nimi jest namacalna – w scenach sprzeczek, czułości, czy rozstań budzą nawet współczucie. Ryan Bader jako Mark Coleman i Bas Rutten w roli trenera są zaskakująco wyrazistymi postaciami drugiego planu, które jednak nie zdominowały ekranu, ale dodają całości wiarygodności i realizmu.

Kadr z filmu "The Smashing Machine" - recenzja HDTVPolska

Safdie reżyseruje film w stylu quasi-dokumentalnym: częste zbliżenia, niestabilna kamera, stukot butów na klatce, szum tłumu rozmyty w tle. Reżyser bacznie obserwuje swoje postaci z dystansem, nadając im aurę chłodnej autentyczności. Muzyka jest minimalistyczna i pojawia się tylko w kluczowych scenach. To styl znany z jego wcześniejszych filmów; sprawia, że sportowe emocje przeplatają się z psychologicznym dramatem.

Jednym z najciekawszych zabiegów jest sposób prezentowania walk. Sceny pojedynków nakręcono na ziarnistej taśmie 16mm, co natychmiast oddaje klimat końca lat 90. Film zapewnia wycieczkę w tamten okres nie tylko swoją fabułą, ale także oprawą, która sprawia, że podczas seansu chyba każdy poczuje pewien sentyment za tamtymi czasami. W kontekście dźwięku, warto powtórzyć, że muzyki jest tutaj jak na lekarstwo i takie techniczne zabiegi sprawiają, że wczuwamy się w chaos wewnętrzny bohatera znacznie mocniej niż w tradycyjnych sportowych dramatach. Jakość obrazu, czyli ziarno, kontrast, ręczne prowadzenie kamery, podnosi intensywność przeżyć. Obraz i dźwięk w „The Smashing Machine” nie są czysto estetyczne, bo służą oddaniu dusznego klimatu tamtych lat oraz stanu psychicznego Kerra. Ziarno filmu, surowość dźwięku i niedopowiedzenia w montażu zostawiają sporo przestrzeni na przeżywanie wydarzeń z ekranu.

Kadr z filmu "The Smashing Machine" - recenzja HDTVPolska

Dwayne Johnson zaskakuje, oddając ten roli znacznie więcej, niż w wielu innych filmach. Sceny walk czy domowych dramatów w tej technicznej oprawie wywołują emocje jeszcze długo po seansie, ponieważ to może być zaledwie początek Waszej znajomości z historia Kerra, UFC i Pride. Czy są słabsze strony filmu? Niekiedy narracja gubi tempo, a finał budzi malutki niedosyt, jednak całość broni się przede wszystkim dzięki warstwie technicznej i aktorskiej transformacji Johnsona. To film trudny, szczery, wręcz bolesny, ale wart obejrzenia choćby dla tej jednej, mocnej roli.

Premiera filmu “The Smashing Machine” w polskich kinach już w piątek 17 października.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Zobacz więcej:

(78)

0 0 głos
Article Rating
Patryk Staszewski Patryk Staszewski to redaktor specjalizujący się w wyszukiwaniu najlepszych promocji na telewizory i sprzęt RTV. Każdego dnia przegląda setki ofert, analizuje ceny i wybiera tylko te okazje, które naprawdę się opłacają. Świetnie zna się na nowoczesnych technologiach – od OLED-ów i QLED-ów po soundbary i akcesoria audio. Zawsze dokładnie sprawdza historię cen i recenzje, dzięki czemu jego rekomendacje są trafione i wiarygodne. Patryk regularnie przygotowuje zestawienia najlepszych okazji oraz podpowiada, jak nie dać się nabrać na fałszywe promocje. Po pracy lubi relaksować się przy dobrym serialu i kawie. Dzięki niemu nie przegapisz żadnej prawdziwej okazji!
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x