Obejrzeliśmy nowy film “Nikt 2” w kinie. Jak wypada fabularnie? Co z jakością obrazu?
Akcyjniak z Bobem Odernkirkiem był objawieniem 2021 roku. Czy druga część w ogóle miała szansę mu dorównać? My już wiemy po seansie w kinie.
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Recenzujemy film “Nikt 2” po seansie w kinie. Bob Odenkirk znów dał radę? Jak tytuł wypada technicznie?
Fabuła filmu skupia się ponownie na postaci Hutch’a Mansella – granym przez Boba Odenkirka – który po raz kolejny zostaje wciągnięty w brutalne pojedynki, tym razem podczas rodzinnego wyjazdu do małego miasteczka Plummerville. Hutch próbuje godzić życie rodzinne z przeszłością zabójcy na zlecenie. Jednak szybko okazuje się, że spokój jest tylko pozorny, bo lokalny szeryf i szefowa gangu, Lendina, wciągają go w koszmarną walkę o przetrwanie i ochronę rodziny.
W obsadzie “Nikt 2” pojawia się także Sharon Stone jako… antagonistka, która wnosi do filmu trochę świeżości i energii, choć jej postać nie jest głęboko rozwinięta. Miło jest jednak zobaczyć taką tuzę kina ponownie na ekranie. Największym atutem filmu są sceny akcji, które rozgrywają się w niecodziennych miejscach, takich jak wesołe miasteczko czy dom pełen luster, gdzie bohater korzysta z kreatywnych i brutalnych sposobów walki, wykorzystując otoczenie jak narzędzie do zabijania.
Montaż i choreografia walk są dynamiczne, pełne energii i starannie zrealizowane, co sprawia, że sekwencje te są mocno angażujące i momentami zaskakujące. Bob Odenkirk jest wręcz uosobieniem tego połączenia groteski z wytrzymałością – jego postać balansuje między momentami zmęczenia i rozczarowania a pełnym poświęceniem dla rodziny. Z drugiej strony, brak elementu zaskoczenia w fabule i przerysowana komediowość mogą nie przypaść do gustu każdemu. Brutalność jest tu często tak przesadzona, że momentami ociera się o parodię, a mnóstwo wymyślnych śmierci wydaje się bardziej gestem humorystycznym niż realistycznym przedstawieniem przemocy. Dodatkowo, motywacje niektórych antagonistów nie są wystarczająco złożone, co sprawia, że nie są aż tak angażujące, jak mogłyby być. Przez to film nie potrafi wciągnąć nawet w takim stopniu, jak pierwsza część.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Tu były ogromne oczekiwania. Po seansie serialu “Obcy: Ziemia” w 4K HDR wiemy już wszystko!
- ZOBACZ: To należy oglądać na jak najlepszym sprzęcie. Recenzja filmu Netflix “Zawsze przychodzi noc” po seansie na TV OLED!
- ZOBACZ: Serial “Oczy Wakandy” na Disney+ – nasza recenzja po seansie w 4K z HDR
Obraz cechuje się świetną ostrością i wyrazistością, szczególnie w scenach nocnych i dynamicznych sekwencjach akcji. Ujęcia są różnorodne, efekt slow-motion w scenach walk jest zrealizowany perfekcyjnie, podkreślając kunszt choreografii i gry aktorskiej. Dźwięk jest bardzo dobrze dopracowany: eksplozje, odgłosy tłuczonych przedmiotów, piski mechanizmów czy pulsująca muzyka tworzą widowisko, wobec którego trudno pozostać obojętnym, nawet jeśli fabuła średnio nas interesuje. Muzyka doskonale buduje napięcie i wyraźnie zaznacza decydujące momenty, zwłaszcza w dynamicznych, chaotycznych fragmentach filmu.
Takie podejście do warstwy technicznej sprawia, że nawet jeśli fabuła ma swoje słabości, a miewa i to często, to jako widowisko “Nikt 2” potrafi dobrze bawić. Wyrazista kolorystyka i dbałość o detale wizualne potęgują wrażenie fizycznego obciążenia bohatera, a mocno zróżnicowany, dynamiczny montaż sprawia, że czas mija niepostrzeżenie i te niecałe 2 godziny uciekają w mgnieniu oka. Druga część “Nikt” to mieszanka wybuchowej akcji i przesadzonego humoru, która nie próbuje być filmem głębokim czy zaskakującym nowościami fabularnymi. Skupia się na dostarczeniu emocji i dobrej rozrywki dla widzów spragnionych widowiskowych scen walki i komediowych przerysowań.
Technicznie “Nikt 2” stoi na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu możemy cieszyć się spektakularną produkcją o kameralnym zabarwieniu, co w konsekwencji sprawia, że taki seans trzyma w napięciu i bawi. To dobrze zrealizowany sequel dla fanów mocnego kina akcji z domieszką absurdalnego humoru, ale klimacik z jedynki niestety uleciał.
Premiera filmu “Nikt 2” nastąpiła w polskich kinach 15 sierpnia.
Jaki telewizor wybrać, by cieszyć się filmami i serialami w najwyższej jakości we własnym domu? Sony BRAVIA 7 65″ to telewizor Mini LED, który stworzono z myślą o kinowych wrażeniach w domowym zaciszu. Dzięki precyzyjnemu podświetleniu oraz technologii lokalnego wygaszania zapewnia wyjątkową głębię czerni, wysoką jasność i niezwykle realistyczne odwzorowanie barw. Każda scena – od filmów pełnych efektów specjalnych po kameralne seriale – prezentuje się z imponującą szczegółowością i naturalnością.
Teraz ten znakomity model jest dostępny w niższej cenie w trwającej promocji!
- SPRAWDŹ PROMOCJĘ: Hitowy Sony BRAVIA 7, czyli QD-Mini LED z HDMI 2.1 i 120 Hz w promocji!

Zobacz więcej:
- Kanał TVN Turbo będzie pokazywał gale MMA! Jakie i od kiedy?
- Kultowy serial TVP powraca. „Rodzinka.pl” z nowym sezonem – kiedy premiera?
- 8 nowych kanałów zastąpi w Polsce stacje MTV! Ujawniono ich nazwy i termin startu
- Polsat włączy 4 kanały sportowe! Będą nadawać cały dzień
- W CANAL+ Online możesz oglądać już 5 kanałów telewizji za darmo. Co jest dostępne?



