W styczniu w kinach, już dziś na Prime Video! Na streaming właśnie trafił kontrowersyjny film z Chrisem Prattem!
Kontrowersyjny z kilku różnych powodów. Przede wszystkim – jego głównym tematem jest AI, które jest tutaj przedstawione w dość… oryginalny sposób. Równie oryginalny był tutaj również sposób prezentowania ekranowej akcji. I pomysł, aby wprowadzić ten tytuł do IMAXA… Oraz zatrudnienie Chrisa Pratta do odegrania głównej roli!
- Zobacz też: Serialowe “Assassin’s Creed” od Netflixa – czas i miejsce akcji potwierdzone! Będzie tak samo, ale… inaczej!
Na Amazon Prime Video właśnie trafiło 90 minut do wolności (org. Mercy) czyli film, w którym Chris Pratt staje przed sądem pod postacią… AI!
Pomysł twórcy mieli zaskakująco dobry. Mało tego – podeszli do niego zaskakująco odważnie. Przez 90% czasu ekranowego widzowie oglądają bowiem Chrisa Pratta siedzącego w fotelu i przeczesującego policyjne kartoteki w poszukiwaniu czegoś, co pozwoli mu uniewinnić samego siebie i uniknąć egzekucji. Wszystko to w czasie rzeczywistym 90 minut. Brzmi intrygująco? Na papierze – z pewnością. W praktyce jednak…
90 minut do wolności zebrało naprawdę słabe recenzje zarówno od widzów, jak i od krytyków i przy budżecie rzędu 60 milionów dolarów nie wyszło nawet na 0.
Czy oznacza to, że film nie jest wart waszej uwagi? Oczywiście, że nie! Mercy nie jest filmem w żadnej mierze tragicznym (no, może poza moralnym wydźwiękiem finału), a pomysł na jego realizację naprawdę trudno zaliczyć do nieudanych. Szczerzę wierzę, że oglądany w domowym zaciszu tylko zyska. Jeżeli lubicie klimaty science fiction i zawsze marzyliście o tym, żeby posłać Chrisa Pratta do sądu, gdzie rolę sędziego sprawuje twór sztucznej inteligencji – ten film jest właśnie dla was! Tak czy inaczej, udanej zabawy!
Źródło: Prime Video
Zobacz więcej:
(142)

