Test Sharp Mini LED AQUOS JP7 – Nowy KRÓL opłacalności? 900 nitów w rekordowo niskiej cenie!
- Na pierwszy rzut oka telewizor prezentuje się bardzo dobrze
- Do Sharp AQUOS podłączymy wiele urządzeń i najlepiej jeżeli wśród nich znajdzie się też soundbar
- Google TV daje wolność – w każdym tego słowa znaczeniu
- Jakość obrazu to mocna strona Sharp AQUOS JP7
- Sharp AQUOS JP7 – jak sprawdza się w grach?
- Czy Sharp AQUOS JP7 to najlepsza propozycja w swoim przedziale cenowym? Opinia redakcji
Sharp AQUOS JP7 – jak sprawdza się w grach?
Sharp AQUOS JP7 to propozycja skrojona przede wszystkim pod miłośników kina i streamingu, co widać po specyfikacji złącz i matrycy. Gracze powinni mieć na uwadze, że panel oferuje standardowe odświeżanie 60 Hz. Input lag w trybie gry oscyluje w okolicach 40 ms – jest to wartość, która dla większości „niedzielnych” graczy czy fanów gier przygodowych będzie akceptowalna, jednak osoby szukające monitorowej responsywności w szybkich strzelankach sieciowych mogą odczuć różnicę.
Ze względu na charakterystykę matrycy VA oraz precyzyjne podświetlenie Mini LED, fani bardzo dynamicznych gier akcji mogą rozważyć wyłączenie systemu lokalnego wygaszania, co pozwoli uzyskać maksymalną wyrazistość ruchu kosztem głębi czerni. Warto jednak podkreślić, że w tym przedziale cenowym trudno o model, który oferowałby znacznie lepsze parametry gamingowe w tym samym rozmiarze. Przesiadka ze starszego telewizora podobnej klasy i tak będzie odczuwalna jako krok naprzód. Głównie dzięki fantastycznemu nasyceniu barw i wysokiej jasności HDR, które nadają grom zupełnie nowej soczystości. Do rekreacyjnej zabawy na konsoli, Sharp nadaje się w zupełności.
(13130)



