„Ted Lasso” może wrócić szybciej, niż myślimy. Pojawiły się nowe informacje o hicie Apple
Dopiero co pisaliśmy o finale 4. sezonu serialu „Ted Lasso”, a już teraz możemy podzielić się z Wami najnowszymi informacjami na temat kolejnych epizodów historii o sympatycznym wąsaczu z Kansas. Wypowiedzi twórców oraz gwiazd serii nie pozostawiają wątpliwości – historia związana z klubem AFC Richmond nie dobiegła jeszcze końca.
Plany twórców na 5. sezon serialu „Ted Lasso” i prawdopodobna data premiery na Apple TV
Mimo braku formalnej deklaracji ze strony Apple TV, o kontynuacji głośnego hitu wypowiedział się sam Jason Sudeikis. Aktor wcielający się w postać tytułowego trenera zdradził w niedawnym wywiadzie, że ekipa produkcyjna nie powróciła wyłącznie na jeden sezon. Zgodnie z wizją twórców plan zakłada realizację kolejnych dwóch serii. Mają one w wyczerpujący sposób opowiedzieć historię kobiecej drużyny piłkarskiej AFC Richmond.
Słowa odtwórcy głównej roli idą w parze ze świetnymi wynikami oglądalności, jakie produkcja bezustannie generuje w serwisie. Dodatkowo w sieci pojawiają się pierwsze przecieki dotyczące harmonogramu prac. Według doniesień użytkowników serwisu Reddit zdjęcia do 5. sezonu serialu „Ted Lasso” mogą wystartować już w styczniu, co stwarza sporą szansę na premierę nowych epizodów w okresie letnim.
Teorie fabularne i dalsze losy bohaterów po finale 4. sezonu
Przedłużenie serii otwiera szerokie pole do spekulacji na temat przyszłych wydarzeń. Po emocjonującym finale 4. sezonu w mediach pojawiło się wiele hipotez. Serwis Screen Rant sugerował m.in., że Ted Lasso mógłby przejąć kultowy pub „Crown & Anchor” po śmierci jego dotychczasowej właścicielki, Mae (w tej roli Annette Badland). Wydaje się jednak, że scenarzyści odrzucili ten pomysł – z ostatnich scen jasno wynikało, że ulubiony lokal kibiców przypadł w spadku trójce jego najwierniejszych bywalców: Paulowi, Bazowi oraz Jeremy’emu.
Kluczowym elementem fabuły 5. sezonu stanie się zapewne postać Alice Chilton, grana przez Taynę Reynolds. Widzowie z uwagą będą śledzić ewolucję jej relacji z zespołem oraz to, jak po przełomowych wydarzeniach z finału ukształtuje się praca całego sztabu trenerskiego stojącego na czele żeńskiej sekcji AFC Richmond.
Czy rozwinięcie wątku kobiecej drużyny uratuje świeżość serialu?
Przesunięcie ciężaru gatunkowego na kobiecą sekcję piłki nożnej to ze strony scenarzystów odważny i niezwykle potrzebny krok. Po pierwszych sezonach bazujących na zderzeniu amerykańskiego optymizmu z brytyjską kulturą futbolową formuła męskiego zespołu AFC Richmond zaczęła powoli wyczerpywać swój dramaturgiczny potencjał.
Wprowadzenie kobiecej drużyny oraz rozwinięcie postaci takich jak Alice Chilton pozwala serialowi zachować unikalny miks ciepła, humoru i empatii, jednocześnie otwierając nowe wątki społeczne oraz obyczajowe. Jason Sudeikis i jego zespół wykazują się ogromną dojrzałością, planując domknięcie historii w ramach dwóch kolejnych serii. Daje to gwarancję, że produkcja odejdzie w szczytowej formie, nie wpadając w pułapkę sztucznego przeciągania fabuły wyłącznie ze względu na komercyjny sukces na platformie Apple TV.
Jeśli zapowiedzi o styczniowym rozpoczęciu prac się potwierdzą, powrót na Nelson Road nastąpi szybciej, niż można się było spodziewać.
Źródło: Reddit
Zobacz więcej:
-
- Ma dziwny tytuł i mało kto o nim słyszał. Ten horror wyprzedził „Diunę” na HBO Max!
- “Zmora” nawiedziła HBO Max. Czy to kolejny polski hit serialowy? Nasza recenzja
- Oto najlepsze otwarcie polskiego filmu od czasu pandemii. Zaskoczeni?
- Ten film długo pozostawał w cieniu. Dziś to jedna z najlepszych rzeczy, jakie obejrzycie na HBO Max
- Nowa “Carrie” jest inna, niż się spodziewasz. Recenzujemy serial od Prime Video!

