Ten telewizor osiągnął ponad 10 000 nitów! Test TCL X11L SQD-Mini LED
- Okiem producenta: czym kusi TCL X11L SQD-Mini LED?
- TCL X11L 98″ – wygląd i budowa telewizora
- Pilot od TCL 98X11L
- Złącza i komunikacja bezprzewodowa w TCL X11L
- TCL 98X11L – wyniki testów i pomiarów
- Matryca i podświetlenie w TCL X11L
- Jaka jest jakość obrazu w TCL X11L? Pomiary: kontrast, czerń i kolory
- Jasność i czerń — czy TCL X11L detronizuje OLED-y w HDR?
- Czy TCL X11L ma dobre odwzorowanie ruchu?
- TCL X11L do gier — input lag, HDMI 2.1, VRR i 144 Hz
- TCL X11L z Google TV — aplikacje, wygoda i funkcje smart
- Jak brzmi TCL 98X11L?
- Ile prądu pobiera TCL X11L?
- Podsumowanie – czy TCL X11L to najlepszy telewizor w 2026?
- Jakie zalety i wady ma TCL X11L SQD-Mini LED?
Matryca i podświetlenie w TCL X11L
Matryca pochodzi z fabryki CSOT należącej do TCL i jest to co do zasady ewolucja zeszłorocznej technologii podświetlenia w połączeniu z całkowicie innowacyjna powłoką Super Kropek Kwantowych (SQD). Podświetlenie dalej używa 26-bitowej precyzji sterowania (10-bit DC i 16-bit PWM), co pozwala dobrze wyłuskać detale w najciemniejszych scenach, kiedy tak drobne stopniowanie jest kluczowe. Liczba niezależnych stref jest tutaj przytłaczająca — w testowanym wariancie 98” mówimy o 20 736 niebieskich LED z niezależną kontrolą jasności. Co ważne, także mniejsze przekątne pozostają bardzo mocne pod tym względem: 85-calowy X11L ma 14 400 stref, a 75-calowy 11 520 stref. To naturalne skalowanie podświetlenia do rozmiaru ekranu, a nie „okrojenie” technologii. W praktyce cała seria zachowuje flagowy charakter. Oznacza to, że każde 400 pikseli ma swoją strefę, ale w praktyce, aby zredukować efekt aureoli, algorytmy na potrzeby kontrastu dynamicznie grupują strefy. Takich stref “kontrastowych” mamy tutaj nadal ponad 2200. Jeżeli do tego dodamy wspomniane na wstępie mikrosoczewki, które zapobiegają wyciekaniu światła na sąsiednie strefy, to w praktyce okazuje się, że postrzegalny kontrast jest na tym samym poziomie, co w telewizorach z panelem organicznym (OLED), zatem jest nieskończony.

Za wzrost jasności i przebicie bariery 10 000 nitów odpowiada nowy rodzaj diod, którego szczegółów technicznych TCL na tym etapie jeszcze szeroko nie ujawnia. Pewną nowością jest też zastosowanie transparentnych filarów rozdzielających warstwę podświetlenia od dyfuzora. Podpory te zawsze były zwykłym plastikowym stożkiem, który rzucał cień – w modelach, w których pomiędzy diodami podświetlenia można było układać pasjansa, nie miało to większego znaczenia, ale przy tak dużym zagęszczeniu diod, jak w TCL X11L, cień stał się realnym problemem i trzeba przyznać, że całkiem zgrabnie TCL temat zdołał ogarnąć. Nadal występuje też warstwa “motylkowych” mikrostruktur, które mają za zadanie poprawić kąty widzenia i faktycznie działa to bardzo dobrze. Obraz niewiele traci na jasności i nasyceniu, gdy oglądamy go pod kątem. Nie jest to jeszcze poziom oferowany przez panele QD-OLED, ale już całkiem blisko tradycyjnych OLED i w zasadzie porównaliśmy się tutaj z panelami IPS, które historycznie zawsze właśnie w tej kwestii przewyższały matryce VA. To szczególnie ważne w przypadku wariantów 85” i 98”, które najczęściej trafiają do dużych salonów, gdzie widzowie nie zawsze siedzą idealnie na wprost ekranu. TCL X11L nie jest więc wyłącznie pokazem jasności i liczby stref, ale też próbą rozwiązania jednego z klasycznych ograniczeń dużych telewizorów LCD — spadku jakości obrazu pod kątem. W mniejszym wariancie 75” efekt ten również ma znaczenie, ale to właśnie przy 85” i 98” szerokie kąty oglądania najmocniej wpływają na codzienny komfort.


(5362)
Co z tego że ma 10tyś nitów jak tylko błyśnie i tyle. W Sonu np. świeci parę sekund i taka jest różnica między tymi rgb.