Rewelacja! Gigantyczne oczekiwania spełnione – musisz zobaczyć serial “The Studio”
Oczekiwania wobec “Studia” były gigantyczne, ale serial udowadnia, że wielka kampania i premiera na festiwalu nie były przypadkami. Nowa produkcja Apple TV+ to rewelacja!
Seriale na Apple TV+ – recenzja “The Studio”
Serial „Studio to trafna i świetna satyra na współczesne Hollywood, stworzona przez duet Seth Rogen i Evan Goldberg, we współpracy z Peterem Huyckiem, Alexem Gregorym i Fridą Perez. Fabuła koncentruje się na postaci Matta Remicka (Seth Rogen), idealistycznego entuzjasty kina, który obejmuje stanowisko dyrektora stuletniego studia filmowego Continental Studios. Remick, niczym ryba rzucona na głęboką wodę, musi odnaleźć się w bezwzględnym świecie show-biznesu, balansując między artystycznymi ambicjami a komercyjnymi wymogami. W tle przewija się plejada barwnych postaci, które doskonale oddają skomplikowane relacje panujące w branży filmowej.
Mamy tu m.in. Patty Leigh (Catherine O’Hara), byłą szefową studia i mentorkę Matta, która mimo swojej mądrości i doświadczenia, nie zawsze jest w stanie powstrzymać chaos. Jest także Sal Saperstein (Ike Barinholtz), prawa ręka Matta, cyniczny pragmatyk, który zawsze ma w zanadrzu kąśliwy komentarz. Mamy ambitną protegowaną Matta, Quinn (Chase Sui Wonders) pragnącą zaistnieć, a także Mayę (Kathryn Hahn), szefową marketingu, początkowo postrzeganą jako stereotypowa, przerysowana postać, jednak z czasem ukazująca swoje ludzkie oblicze. Serial obfituje w liczne występy gościnne znanych osobistości ze świata filmu, takich jak Sarah Polley, Olivia Wilde, Martin Scorsese, Johnny Knoxville czy Ron Howard, którzy wcielają się w samych siebie, dodając serialowi autentyczności i humoru. Akcja osadzona jest głównie w Los Angeles, w siedzibie Continental Studios, z epizodami rozgrywającymi się w Las Vegas podczas targów CinemaCon, co pozwala na ukazanie różnych aspektów przemysłu filmowego.
Format serialu stanowi interesującą hybrydę odcinków autonomicznych i ciągłej narracji. Większość epizodów to samodzielne historie związane z produkcją fikcyjnych filmów, co nadaje całości charakter antologii, pozwalając na eksplorację różnych gatunków i technik filmowych. Jednocześnie, niektóre wątki i postacie rozwijają się na przestrzeni sezonu, tworząc spójną całość. Serial charakteryzuje się ambitnym stylem wizualnym, z częstym wykorzystaniem długich, ciągłych ujęć, co nadaje mu unikalną, dynamiczną atmosferę i pozwala na komediowe popisy.
Zalety serialu to przede wszystkim wysoka jakość realizacji i dbałość o detale filmowe. Odcinek drugi, nakręcony w jednym ujęciu, stanowi popis reżyserskiego kunsztu, ukazując skomplikowanie pracy na planie. Twórcy sprawnie łączą formę z treścią, jak w odcinku nawiązującym do kina noir, gdzie styl wizualny doskonale oddaje atmosferę gatunku. Serial imponuje tempem narracji i bogactwem wizualnych gagów, które wymagają od widza skupienia, niczym w “Simpsonach”. Ciepła, przytulna scenografia, z dominującymi ziemistymi tonami, odróżnia serial od typowych satyr na show-biznes.
Obsada prezentuje wysoki poziom, a Seth Rogen, wcielając się w postać odbiegającą od jego standardowego wizerunku, udowadnia swój aktorski talent. Atutem jest również inteligentne wykorzystanie znanych filmowców w rolach samych siebie, którzy dostarczają niezapomnianych i zabawnych momentów. Serial emanuje szczerą miłością do kina, mimo satyrycznego tonu. Epizodyczna struktura z elementami ciągłości nadaje serialowi świeżość, a satyra, choć momentami łagodna, trafnie punktuje absurdy branży, ukazując zderzenie artystycznych ambicji z komercyjnymi realiami. Serial obfituje w zabawne występy gościnne i nawiązania do klasyki kina. Styl wizualny, szczególnie długie ujęcia, tworzą unikalną, komediową atmosferę. Serial celnie diagnozuje aktualne problemy Hollywood, takie jak napięcie między sztuką a komercją, wpływ technologii i platform streamingowych oraz zmiany po strajkach SAG i WGA. Nawiązanie do „Gracza” Roberta Altmana dodaje serialowi głębi. Obsada, szczególnie w sytuacjach kryzysowych, wykazuje się doskonałą współpracą i komediowym talentem.
Z powodu licznych branżowych żartów i odniesień może być niezrozumiały dla kogoś spoza bańki – jeśli nie interesujecie się kinem i przemysłem filmowym, to nie wszystkie żarty, nawiązania, osobistości i sytuacje będą dla Was całkowicie zrozumiałe. Ciągłe stosowanie długich ujęć, choć imponujące, może być dla części widzów męczące. Postacie drugoplanowe są raczej słabo rozwinięte, a Matt Remick bywa irytujący ze swoją niezdolnością do asertywności. To jednak niewielkie, ledwo widoczne rysy na celnym obrazie Hollywood w krzywym zwierciadle. Dawno nie dostaliśmy czegoś tak dobrego w takiej tematyce.
Zobacz więcej:
- Leonardo DiCaprio i inne gwiazdy w nowym HICIE. Mamy pierwszy zwiastun!
- Wielki HIT Quentina Tarantino znika z oferty Netflixa. Masz ostatnią szansę, aby go zobaczyć!
- Strzał w dziesiątkę, porywający na GODZINY. Genialny serial na weekend już online!
- Kultowy polski serial Max dostępny także w Playerze. Finałowy sezon właśnie zadebiutował!
- Disney+ z dostawą nowości na weekend! Co nowego obejrzeć?


