W świecie nowoczesnej kinematografii kinowe wyniki nie zawsze przesądzają o ostatecznym losie danej produkcji. Doskonałym tego dowodem jest najnowszy film z uniwersum DC, który po chłodnym przyjęciu na dużym ekranie przeżywa drugą młodość w cyfrowej dystrybucji. Tytułowa produkcja z Milly Alcock w roli głównej zaledwie w kilka dni po debiucie na platformie HBO Max zdołała wspiąć się na szczyty globalnych i krajowych rankingów oglądalności.
Film „Supergirl” podbija platformę HBO Max w Polsce i na świecie
Kilka dni po debiucie w bibliotece serwisu, który miał miejsce 10 września, film „Supergirl” osiągnął status absolutnego hitu. Historia Kary Zor-El szturmem zdobyła pierwsze miejsca w zestawieniach filmowych w aż 54 krajach, stając się najpopularniejszym pełnometrażowym tytułem na platformie na całym świecie i wyprzedzając między innymi powracającą do łask „Totalną magię”.
Ogromne zainteresowanie produkcją widać również nad Wisłą. Polscy widzowie masowo ruszyli do nadrabiania zaległości, dzięki czemu „Supergirl” zajmuje aktualnie fotel lidera w polskim oddziale serwisu HBO Max. Wygląda na to, że nasza publiczność zdecydowanie wolała seans w domowym zaciszu od wizyty w kinowej sali.
Od finansowego rozczarowania w kinach po triumf VoD
Sytuacja wokół filmu stanowi fascynujący przykład diametralnie różnego odbioru tej samej produkcji w kinach i w domowym streamingu. Kinowa dystrybucja widowiska była bowiem sporym rozczarowaniem dla wytwórni. Globalne wpływy z biletów zatrzymały się na poziomie około 126 milionów dolarów. Przy potężnym budżecie produkcyjnym szacowanym na 180 milionów (nie licząc kosztów marketingu) okazało się to finansową porażką.
Warto jednak zauważyć, że symptomy zmiany trendu pojawiły się już wcześniej. Na przełomie lipca i sierpnia tytuł triumfował w amerykańskim serwisie Fandango at Home, plasując się na szczycie pod względem cyfrowej sprzedaży oraz wypożyczeń. Wyniki na HBO Max ostatecznie potwierdzają, że widzowie chętnie sięgają po tę historię na ekranach własnych telewizorów.

Przyszłość bohaterki w uniwersum DC
Mimo że wyniki finansowe z kin mogły studzić entuzjazm twórców, przyszłość odtwórczyni głównej roli rysuje się w jasnych barwach. Studio Warner Bros. nie planuje na ten moment bezpośredniej kontynuacji przygód bohaterki w osobnym filmie. Jednak Milly Alcock bynajmniej nie żegna się z peleryną. Kara Zor-El ma powrócić w innych projektach w ramach rozwijanego uniwersum DC. Oznacza to, że aktorka jeszcze nie raz założy kultowy kostium superbohaterki.
Losy produkcji z Milly Alcock udowadniają, że streaming potrafi dać filmom drugie życie. Choć kinowe sale nie przyniosły oczekiwanego triumfu, ekspresowy podbój HBO Max i rzesze fanów oglądających przygody Kary Zor-El w domach pokazują, że popyt na opowieści o superbohaterach wciąż ma się świetnie – o ile zaoferuje się je w odpowiedniej formie.

Godny polecenia telewizor do oglądania hitów HBO Max
TCL C7L 75″ to duży telewizor z 2026 roku, który wykorzystuje podświetlenie SQD-Mini LED 4K. Zastosowana technologia pozwala uzyskać wysoki kontrast, dużą jasność oraz szeroką paletę kolorów. Dzięki temu ekran dobrze nadaje się do wyświetlania różnego rodzaju treści. Duża przekątna sprawia natomiast, że model ten jest ciekawym wyborem do przestronnego salonu i domowego centrum rozrywki. Na uwagę zasługuje także odświeżanie 144 Hz, które pomaga zachować płynność obrazu przy dynamicznych scenach w filmach i serialach HBO Max. TCL C7L aktualnie dostępny jest w atrakcyjnej promocji w sieci sklepów Media Expert.

Źródło: HBO Max
Zobacz więcej:
-
- Recenzja serialu “Pionek”. Warto sięgnąć po 2. sezon hitowej “Ślebody”?
- Czy ten serial jest wart bycia częścią uniwersum Reachera? Recenzujemy “Neagley”!
- Netflix odsłania karty i zdradza 4 wielkie nowości! Na horyzoncie kolejne duże premiery
- Weekendowy “pewniaczek” serialowy! Apple TV wypuściło prawdziwy hit
- Czy to najlepszy serial szpiegowski z humorem? “Kulawe konie”, sezon 6 – recenzja!
