“Sterling Point” na Prime Video to wielkie zaskoczenie. Ten serial naprawdę warto obejrzeć! [RECENZJA]
Prime Video regularnie dostarcza dobrze zapowiadające się seriale i właśnie takim jest “Sterling Point”. Sprawdzamy!
- ZOBACZ TEŻ: Fani „Wiedźmina” poczekają znacznie dłużej? Wielki finał od Netflix może zostać przesunięty!
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Sterling Point” jest dostępny na Prime Video w jakości 4K z HDR i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “Sterling Point” od Prime Video – recenzja
Po “Sterling Point” spodziewaliśmy się kolejnego melodramatu młodzieżowego skupionego na telefonach, mediach społecznościowych i toksycznych relacjach w stylu “Euforii”. Zamiast tego dostaliśmy serial, który świadomie odwraca się od tej estetyki i stawia akcenty gdzie indziej. Historia skupia się na Annie Jacobson, siedemnastoletniej nowojorce, hiperzorganizowanej, ambitnej i nieco spiętej nastolatce, która budzi się w domu pełnym gadżetów, ale osamotniona.
Kiedy zostaje poza wakacyjnym programem biznesowym, jej wakacje przed ostatnią klasą liceum nagle są bez planów. Jej brat bliźniak wyjeżdża do Europy, ojciec wydaje się nieobecny, a chłopak nie pali się do zabrania jej ze sobą do Tajlandii. Punktem zwrotnym staje się śmierć dziadka, którego nigdy nie poznała – mężczyzny, który mimo wieloletniej wrogości z rodziną zostawia wnukom wyspę w kanadyjskim regionie Muskoka o nazwie Sterling Point.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ:
- ZOBACZ: Serial o wielkiej tragedii lotniczej porwał tłumy na Netflix. “Zamach nad Lockerbie” – nasza recenzja!
- ZOBACZ: Trzeci sezon “Lioness” drastycznie zmienia kierunek! Nasza recenzja hitu SkyShowtime już jest
- ZOBACZ: Ten rekin nie pozwoli im wypłynąć. Czy warto obejrzeć “Usta diabła” na Prime Video?
- ZOBACZ: Powrót w WIELKIM stylu! RECENZJA 3. sezonu “The Walking Dead: Dead City”
Tam Annie dowiaduje się, że ma przyrodnią siostrę Ramonę, co całkowicie zaskakuje. Choć w serialu występuje wątek trójkąta miłosnego z wyspiarzem Ellisem i bogatym Rorym z Nowego Jorku, najważniejsze stają się relacje między siostrami. Budowanie ich więzi pomimo wielu lat kłamstw i rozłąki stanowi serce tej historii, będącej – mimo wszystko – nadal opowieścią o dojrzewaniu.
Ella Rubin świetnie gra główną rolę Annie, pokazując zmianę bohaterki ze sztywnej perfekcjonistki w ciepłą i dowcipną osobę. Amélie Hoeferle jako Ramona wiarygodnie przedstawia wrażliwą dziewczynę pod maską twardzielki, jednak największe uznanie zbiera Bo Bragason w roli charyzmatycznej Oony. Najsłabiej wypada nijaki wątek brata Annie, granego przez Keena Ruffalo. Za serial odpowiadają Megan Park oraz twórcy “Plotkary”, Josh Schwartz i Stephanie Savage. Tutaj stawiają jednak przede wszystkim na delikatne przedstawienie problemów młodzieży. Oczywiście serial ma pewne wady: sztywne dialogi, nierówny i wolny początek czy zbyt łatwe rozwiązywanie trudnych spraw. Zyskuje jednak z czasem i ma sporą szansę obronić się u wielu widzów mocnym finałem sezonu.
Całą scenerię tworzy urokliwa wyspa na kanadyjskim jeziorze. Twórcy bardzo mądrze korzystają z naturalnego światła, ciepłych barw zachodzącego słońca oraz otwartych, zielonych przestrzeni, a że Prime Video zawsze stawia na jakość serialu, to w 4K UHD i HDR wygląda to naprawdę przepięknie. Można się cieszyć, że nie ma tu tak dużo scen nakręconych w studio. Dzięki temu łatwo poczuć, że bohaterowie naprawdę uciekli od miejskiego hałasu i pośpiechu. Gdyby wyspa nie wyglądała tak zachwycająco, ta opowieść o ucieczce od codzienności po prostu nie byłaby wiarygodna.
Jesteśmy trochę zaskoczeni, bo “Sterling Point” to rzeczywiście ciepła, taka nostalgiczna opowieść dla młodzieży, która skupia się na emocjach, rodzinie i ładnych widokach, zamiast na tanim skandalu czy złośliwościach, a telefony są tu prawie nieobecne. Serial ma oczywiście swoje słabsze strony, jak powolny pierwszy odcinek, momentami sztuczne rozmowy i zbyt szybkie rozwiązywanie poważnych problemów. Mimo to świetna gra głównych aktorek, zwłaszcza Elli Rubin i Bo Bragason, a także głębsza historia o relacji między siostrami sprawiają, że to wyjątkowo udana i przyjemna propozycja na wakacyjny seans. A przecież jesteśmy już za połową!
Zobacz więcej:
- Gwiazdy „Stranger Things” i „Czarnego lustra” kontra zabójczy organizm! Za chwilę w CANAL+!
- Jeden z najgłośniejszych thrillerów ostatnich miesięcy zmierza do Prime Video! Jest data!
- Polacy rzucili się na nowy sezon! Wielki hit jest numerem 1 na Netflix
- W kinach zarobił niespełna 2 mln dolarów! Głośny film wojenny już w VoD – gdzie?
- Nowe „Gwiezdne wojny” już na Disney+! Wszystkie odcinki dostępne od razu!



