Wiecie, co jest lepsze niż brytyjskie poczucie humoru? Nowozelandzkie poczucie humoru! A co by się stało, gdyby wymieszać jedno z drugim? Wygląda na to, że powstałby hit!
Złota zasada tworzenia filmów w Hollywood brzmi - jeśli twój film zarobił krocie, to stworzenie jego kontynuacji jest niemalże obligatoryjne. Jak się okazuje - nie w tym przypadku!
Jeden z największych box office'owych hitów 2026 roku już za moment trafi na streaming! Choć biorąc pod uwagę fakt, że produkcja zadebiutowała na ekranach kin raptem 1. maja, to chyba już na niego najwyższa pora!
Mieliśmy już biegającego Toma Cruisa. Mieliśmy też pływającego Toma Cruise'a. Mieliśmy również latającego Toma Cruise'a. Przyszła zatem najwyższa pora na jeżdżącego Toma Cruise'a!
Taika Waititi nie zwalnia tempa. Zastanawialiście się, dlaczego przy produkcji Klara i słońce Nowozelandczyk jest "jedynie" reżyserem? A m.in. dlatego, że w tak zwanym międzyczasie zajęty był pisaniem scenariusza do innego filmu!
I to nawet nie tak, że "powraca" w sensie - będziecie mogli ponownie obejrzeć ten klasyk na wielkim ekranie. Co to, to nie. Wtedy byłoby za łatwo! Chodzi bowiem o fabularną kontynuację tej legendy kina!
Raz na jakiś czas (najlepiej taki "nie za częsty") słońce i księżyc ułożą się w idealnej lini, pozwalającej hollywoodzkim studiom na dawanie zielonego światła dla projektów, które dopiero co pojawiły się na ekranach kin. To właśnie taki przypadek.
A oto kontynuacja po latach, na którą może i nikt nie czekał, ale w rzeczywistości każdy jej potrzebował. Trochę coś jak Top Gun: Maverick, z tym, że rolę Toma Cruise'a gra tutaj Meryl Streep w czerwonych szpilkach.