Tak monumentalnego serialu o polskim sportowcu jeszcze nie było. Wielki seans na SkyShowtime!
Serial “Krychowiak. Krok od szczytu” ogląda się jak dobrze opowiedzianą, osobistą podróż, a nie klasyczny, „pomnikowy” dokument o piłkarzu, które już dostawaliśmy. To jedna z najciekawszych nowości kończącego się roku na SkyShowtime!
Serial “Krychowiak. Krok od szczytu” to perełka SkyShowtime. Nasza recenzja
Serial ma cztery odcinki, po około 25–30 minut, więc łatwo można obejrzeć za jednym zamachem. Kluczowa jest tutaj wyprawa Grzegorza Krychowiaka z braćmi w Himalaje i próba zdobycia Everestu, przeplatana wspomnieniami z kariery – od dzieciństwa, przez Sevillę, PSG i Rosję, po decyzję o końcu gry w kadrze. Z czasem widzimy, że góra jest tu bardziej metaforą: zamiast kolejnego kontraktu jest nowe wyzwanie i pytanie, co robi się ze swoim życiem, gdy piłka przestaje być centrum świata.
Twórcy świadomie odchodzą od typowego schematu, który charakteryzował poprzednie dokumenty o polskich piłkarzach. Boiskowych materiałów jest zaskakująco mało, to nawet szokujące, a więcej czasu spędzamy w samolotach, namiotach, w mongolskich i nepalskich krajobrazach oraz na rozmowach z bliskimi. Dla części widzów to na pewno duży powiew świeżości, dla innych będzie to solidny zawód, bo serial wyraźnie bardziej interesuje się człowiekiem po karierze niż samą piłką. Jeśli czekaliście na solidne, intymne i autoryzowane podsumowanie kariery piłkarskiej Krychowiaka, to tego tutaj nie dostaniecie.
Krychowiak to gawędziarz, esteta, trochę prowokator, który lubi robić rzeczy po swojemu. W serialu widać jego znane cechy: zamiłowanie do mody, żarty, dystans do wizerunku kontrowersyjnego piłkarza, ale pojawiają się też tematy, których wcześniej nie znaliśmy, np. temat dzieci czy rodziny. Grzegorz opowiada sporo wprost do kamery, momentami brzmi bardzo naturalnie, kiedy żartuje lub wspomina. Ale nie brakuje momentów, gdy narracja staje się trochę zbyt przygotowana, jakby czytał motywacyjny tekst. Nawet jeśli był wtedy sobą, to w gestii reżysera powinno być zapobieganie takim fragmentom. Do tego dochodzą krótkie, ale bardzo żywe wejścia Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego – szczególnie rozmowy ze Szczęsnym możemy pochwalić jako najzabawniejsze i najbardziej szczere fragmenty serialu, pokazujące prawdziwą chemię i poczucie humoru obu.
Za reżyserię odpowiada Jan Dybus, który ma już za sobą filmy o Błaszczykowskim, a współtworzył też dokumenty o Lewandowskim i Szczęsnym. Tutaj wyraźnie próbuje uniknąć powtarzania tej samej formuły, bo stawia na lżejszy, bardziej podróżniczy ton, w którym Everest i Mongolia są równie ważne jak wydarzenia na stadionach. Tempo jest spokojne, dzięki temu serial ogląda się przyjemnie, ale samej wspinaczce brakuje wyraźniejszego napięcia czy pokazania kryzysów, o których bohaterowie tylko wspominają. Dybus dobrze łapie humor i dystans, gdy zostawia w montażu drobne przekomarzania, wpadki i zakulisowe momenty, dzięki czemu całość nie jest pomnikiem, tylko raczej długim vlogiem nakręconym z wysokim budżetem. Z drugiej strony pojawiają się sceny wyglądają aż za bardzo „instagramowo” i to psuje wrażenie autentyczności.
Warto dodać, że na samej platformie SkyShowtime jakość obrazu to maksymalnie Full HD w standardowym planie, a 4K wymaga droższego pakietu. Dokument o Grzegorzu Krychowiaku, pomimo przepięknych górskich krajobrazów, nie jest jednak produkcją, dla której warto wykupować droższy pakiet. Zdecydowanie można obejrzeć całość w 1080p i niczego nie stracimy. Dźwiękowo produkcja też wypada po prostu korzystnie – podczas wyprawy dominują odgłosy natury, jak wiatr, śnieg, skrzypiące liny i raczej oszczędna muzyka w tle. Nikt nie starał się z tego zrobić hollywoodzkiej produkcji na siłę i jesteśmy za to wdzięczni.
Po seansie mamy wrażenie, że tytuł, który początkowo niewiele widzom mówił, czyli „Krok od szczytu”, jest jednak bardzo trafny. Nie tylko w sensie dosłownej wyprawy, lecz także serialu jako całości. To sympatyczna, ładnie nakręcona opowieść o piłkarzu, który zamyka jeden etap i szuka nowego wyzwania. Być może jeden odcinek podsumowujący piłkarską karierę dałby szansę poznać Grzegorza Krychowiaka lepiej także z tej perspektywy, tym bardziej że nie wszyscy śledzili ją przez lata. Niektórzy odbiorą ten serial jako lekką, szczerą rozrywkę z paroma mocniejszymi momentami, inni powiedzą, że to raczej elegancki, trochę zbyt wygładzony autoportret. Technicznie dostajemy bardzo dobre zdjęcia i solidny dźwięk, reżysersko świeże podejście do piłkarskiego dokumentu. Zamiast kolejnych powtórek goli dostajemy drogę z boiska pod Mount Everest, dosłownie. A to wszystko z humorem, dystansem i kilkoma zaskakująco szczerymi momentami. Ogląda się świetnie, ale pewien niedosyt pozostaje.
Zobacz więcej:
- Legendarna seria zniknie z HBO Max! 5 części idzie do kosza w styczniu!
- Zachwycił krytyków, w końcu trafił do Polski. Obejrzysz tylko w Disney+
- Ujawniono nadchodzący tydzień w Disney+. W czwartek GIGA nowość w ofercie!
- Muppety powracają na Disney+! Wszystko za sprawą Setha Rogena!
- „Wicked: Na dobre” już wkrótce na VoD – premiera jeszcze w tym roku



