Netflix namówił na to Rowana Atkinsona! Recenzujemy nowość: serial “Człowiek kontra dziecko”
Gdy wydawało się, że Rowan Atkinson – popularny Jaś Fasola – zakończył karierę, Netflix zdołał namówić go na wyjątkowy serial. Teraz ta komedia wraca z nowymi odcinkami, więc jak wypada “Człowiek kontra dziecko”?
- ZOBACZ TEŻ: Kontrowersyjny dziennikarz sportowy trafił do Republiki! Wcześniej Kanał Sportowy i wPolsce24
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Człowiek kontra dziecko” jest dostępny na Netflix w jakości 4K z Dolby Vision i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “Człowiek kontra dziecko” na Netflix – idealny na relaksujący wieczór? Nasza recenzja
Trevor Bingley wraca na ekrany, ale zamiast walczyć z owadem, ląduje z niemowlakiem na rękach w środku jasełek, świątecznych przygotowań i luksusowego penthouse’u. My bawimy się nieźle, ale – i nie będziemy ukrywać naszej ostatecznej oceny – ciągle czujemy, że tytuł obiecuje więcej chaosu, niż serial faktycznie dostarcza. Historia jest prosta jak… bajka. Trevor, teraz niemal wyrzucony z pracy szkolny woźny, pomaga przy szkolnych jasełkach, gdy pod drzwiami szkoły pojawia się porzucone niemowlę. Dziecko przez pomyłkę staje się dzieciątkiem Jezus, potem nikt go nie odbiera, więc Trevor, w separacji z żoną i córką, zostaje tymczasowym opiekunem. Gdy dostaje kolejną pracę w w eleganckim londyńskim apartamencie, musi zabrać dziecko ze sobą, a policja i opieka społeczna… reagują na całą akcję zaskakująco wolno.
Scenariusz sprytnie zamiata pod dywan konsekwencje katastrofy z “Człowiek kontra pszczoła”: słyszymy, że firma ma nowego szefa, który w ogóle nie zna przeszłych błędów Trevora. To wygodny trik, działa, żeby szybko wrzucić nas w nową historię, ale jeśli lubimy logikę, chwilami aż unosimy brwi i robimy wielkie oczy.
Zgodnie z oczekiwaniami, ten serial stoi na barkach Rowana Atkinsona. Nawet po siedemdziesiątce ma niesamowitą plastykę twarzy, potrafi zagrać całą scenę prawie bez słów, tylko spojrzeniem, miną czy niezgrabnym ruchem. Tutaj jest trochę mniej typowego slapsticku niż byśmy chcieli, ale nadal czuć, że jest mistrzem komedii fizycznej: jak potyka się o zabawki, jak jedną ręką trzyma dziecko, a drugą próbuje ratować dekoracje świąteczne – to nadal działa i co najważniejsze: bawi.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Klimat klasycznych westernów z mocnym twistem! Oceniamy hit na Netflix: serial “Odrzuceni”
- ZOBACZ: Doskonały film na weekend? George Clooney i Adam Sandler w nowym hicie na Netflix! Oceniamy “Jay Kelly”
- ZOBACZ: Zaskoczenie tygodnia, albo nawet miesiąca! Recenzja filmu “Eternity. Wybieram ciebie”
- ZOBACZ: Recenzujemy “Stranger Things 5” po 4. odcinkach! Serial znów zachwyca… i frustruje
- ZOBACZ: Recenzujemy 2. sezon “Landmana”! To jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku
Trevor Bingley jest teraz pokazany jako człowiek bardziej ogarnięty niż w “Człowiek kontra pszczoła”. Potrafi ugotować świąteczny obiad, zorganizować dom, z dzieckiem radzi sobie zaskakująco sprawnie. To fajne z punktu widzenia serca historii, widzimy go jako troskliwego, oddanego ojca, ale takie podejście do postaci bywa mniej zabawne, bo znika element katastrofy. Reszta obsady jest, oczywiście, tłem: nauczyciele, przedstawiciele służb, rodzina. Grają poprawnie, w duchu lekkiej, świątecznej komedii, ale nikt nie wybija się mocniej ponad Trevora. To popularny “teatr jednego aktora”.
Reżyser stawia wyraźnie na klimat świąteczny: ciepłe światło, jasełka, śnieg, dekoracje, co sprawia że to może być jeden z największych hitów najbliższych tygodni na Netflix. Serial jest łagodniejszy niż “Człowiek kontra pszczoła” – mniej tu zniszczonych przedmiotów i histerii, więcej spokojnych, przytulnych scen. To z jednej strony zaleta: możemy ten tytuł puścić w tle podczas świątecznych przygotowań i nie zmęczymy się. Z drugiej strony czujemy, że ktoś zdjął nogę z gazu. Zamiast pędzącej karuzeli gagów dostajemy raczej stonowaną produkcję, która uprzyjemni czas, ale nas nie rozśmieszy do łez. Największy problem to jednak coś innego. Serial bywa aż nazbyt słodki, uczuciowy, jakby skrojony idealnie pod algorytm: samotny ojciec, niemowlę, święta, pojednanie. Wątki z policją i opieką społeczną są mocno umowne, żeby nie powiedzieć: absurdalne.
Od strony technicznej serial wygląda bardzo porządnie. Obraz jest wyraźny, czysty, 4K wypada świetnie, a kolory są ciepłe, dużo tu złotych świateł, choinek, śniegu i bogatych wnętrz penthouse’u, co dobrze wygląda dzięki HDR-owi. Kadry często przypominają świąteczną reklamę, co pewnie jest celowe. Pod względem audio nie można mu nic zarzucić: dialogi są dobrze słyszalne, efekty dźwiękowe podkreślają potknięcia, rozlane sosy, trzaskające ozdoby, ale nigdy nie są zbyt agresywne. Muzyka idzie w klasyczny kierunek – to głównie lekkie aranżacje świąteczne. Razem tworzy to spokojny, rodzinny klimat. Z jednej strony pomaga nam się rozluźnić, z drugiej gdyby dźwięk i zdjęcia były bardziej szalone, może całość miałaby więcej charakteru. Nie ma tu rozbudowanych efektów CGI czy spektakularnych scen akcji – najważniejsze są twarze, małe gesty, świąteczne detale w tle. W odróżnieniu od “Człowiek kontra pszczoła”, tutaj mamy małego aktora, zamiast wygenerowanej komputerowo pszczoły, więc wszyscy powinni być zadowoleni.
“Człowiek kontra dziecko” to serial, który można polubić, jeśli nastawimy się na lekką, przyjemną opowieść, a nie komedię totalnego zniszczenia. Rowan Atkinson nadal ma niezwykły komediowy talent, a jego Trevor budzi sympatię. Zabrakło tu totalnego szaleństwa i katastrofy, którą pamiętamy z poprzednich odcinków, ale może po świątecznym drugim sezonie, trzecia seria przywróci tytułowi trochę akcji. Bo tego, że chcielibyśmy zobaczyć nowe odcinki, chyba nie trzeba dodawać.
Zobacz więcej:
- SZOK po akcji TV Republika! Michał Rachoń zaskoczył wszystkich. “To jest jakaś abberacja i ściema”
- Disney+ i FilmBox+ za darmo na rok u popularnego operatora telewizji!
- Kiedy Kanał Zero TV ruszy w telewizji? Wniosek Stanowskiego bez decyzji KRRiT!
- Nowa oferta Vectra: Netflix i Disney+ na rok ZA DARMO! Mamy szczegóły
- Kanały Eleven Sports nadal dla abonentów CANAL+! 4 stacje zostają w ofercie


