Niemal perfekcyjna nowość na HBO Max. Udostępniono film, który porwał widzów i krytyków!
HBO Max ostatnio zaskakująco wręcz często dowozi. W tym przypadku włodarze Warner Bros podjęli się zadania dystrybucji pełnometrażowej animacji, która była nominowana w 2024 roku do Oscara. A zadanie to jest znacznie trudniejsze, niż mogłoby się początkowo wydawać.
Pies i Robot to z całą pewnością produkcja absolutnie niezwykła. Przy okazji naprawdę, naprawdę dobra. Nie jestem w stanie jednak nikomu z czystym sercem polecić jej seansu. Mimo to, byłoby naprawdę miło, gdybyście sami z siebie podjęli się tego zadania.
Dlaczego? A no dlatego, że Pies i Robot to jeden z najsmutniejszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałem w życiu. Dzieło hiszpańskiego reżysera to produkcja niebywale oryginalna, która potrafi utrzymać uwagę widza przy ekranie przez ponad półtorej godziny bez choćby jednej linijki dialogowej. Co jednak znacznie ważniejsze – mimo braku słyszalnych dialogów, widzowie bez najmniejszego problemu mogą nie tylko zrozumieć ale i poczuć relację łączącą dwóch głównych bohaterów. A że relacja to niełatwa, chyba wspominać już nie muszę…
Pies i Robot to jedna z najlepszych animacji ostatnich lat. Czy warto ją obejrzeć? Warto. Jeśli jest się wystarczająco silnym.
Właśnie dlatego z lekką ręką nie mogę wam polecić seansu tego filmu. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że jego finał wywróci was na drugą stronę i na zawsze zmieni postrzeganie pewnej na poły wesołej popowej piosenki. Pomimo cieszącej oko kreski nie proponowałbym go również dzieciom. No chyba, że chcecie w trybie natychmiastowym rozpocząć opłacanie ich terapii. Wtedy Pies i Robot nada się do tego wprost idealnie. Jeśli w kinie poszukujecie jednak prawdziwych emocji, a finał Chłopca w pasiastej piżamie uznajecie za tandetny (ja uznaję), odpalcie dzisiejszego wieczora HBO Max. Najlepiej w samotności. Wtedy nikt nie usłyszy waszego zawodzenia. Tylko nie mówcie, że nie ostrzegałem!
P.S. Prawie rozpłakałem się tylko pisząc ten tekst, a Psa i Robota obejrzałem 2 lata temu… Oglądacie ten film tylko na własną odpowiedzialność! I nie wiecie o nim ode mnie!
Źródło: HBO Max
Zobacz więcej:
- Obsada “Egzorcysty” Mike’a Flanagana prawie skompletowana! Kto jeszcze dołączył do tego zaszczytnego grona?
- Nowy “Asterix i Obelix” w drodze na ekrany! I to te kinowe!
- Co oglądać w tym tygodniu? Nowości Netflix, HBO Max, Disney+, Prime Video
(7696)

