Home News Netflix pracuje nad interaktywnymi serialami
Netflix pracuje nad interaktywnymi serialami

Netflix pracuje nad interaktywnymi serialami

179
4

Granice między filmem, serialem a grami wideo nieustannie się zacierają, w jedną czy drugą stronę. Według najnowszych doniesień, Netflix rozważa stworzenie interaktywnego serialu dla dorosłej widowni.

Na wstępie trzeba nadmienić, że takowe seriale już istnieją, lecz są to produkcje dla dzieci: Puss in Book: Trapped in an Epic Tale oraz Buddy Thunderstruck: The Maybe Pile.

Interaktywne seriale Netflix

W kluczowych momentach widzowie mogą wybrać, jak ma się potoczyć dalej historia, a następnie kolejne odcinki są spersonalizowane dla nich w sposób zależny od ich wyboru. Coś jak w Quantum Break. Ale dla dzieci.

Szanowany serwis technologiczno-ekonomiczny Bloomberg potwierdził teraz, że Netflix pracuje także nad produkcjami tego typu, ale dla dorosłych. Na razie nie dysponujemy żadnymi konkretniejszymi informacjami.

interaktywne seriale Netflix

Czy uważacie, że forma seriali telewizyjnych mogłaby coś zyskać w ten sposób?

(179)

Jakub Krawczyński Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Comment(4)

  1. Ze wzgledu na interakcje (osobiście) preferuję gry. Jak widze tandetną grę aktorską wielu dzisiejszych aktorów, to poprostu nie przekonują mnie. Dlatego wole ogladać gębe cyfrowo stworzonego NPC. Czy pograć sobie z "żywym" graczem. Wg. Mnie gry właśnie stwarzają najwieksze możliwości od strony wszelakiej interakcji. Nie wiem czy pamiętacie taką grę: X-files z PS1 ? To był by chyba idealy przykład interaktywnego filmu. Aczkolwiek sęk w tym że, gry mają jeszcze znacznie większy potencjał nazwijmy to, interaktywności, np: VR, IR tracking, cała gama akcesoriów, typu..: kierownice, hydrałliczne siedziska, joye.. itd...

    Ostatecznie jak jest człowiek leniwy, bądź poprostu zmeczony, to i filmem się zadowoli.

    Zupełnie inaczej ma się sprawa do np.: filmów dokumentalnych, naukowych, czy edukacyjnych - to zupełnie inna "bajka" ;) IMO.

  2. 29 minut temu, ivymike10mt napisał:

    Ze wzgledu na interakcje (osobiście) preferuję gry. Jak widze tandetną grę aktorską wielu dzisiejszych aktorów, to poprostu nie przekonują mnie. Dlatego wole ogladać gębe cyfrowo stworzonego NPC. Czy pograć sobie z "żywym" graczem. Wg. Mnie gry właśnie stwarzają najwieksze możliwości od strony wszelakiej interakcji. Nie wiem czy pamiętacie taką grę: X-files z PS1 ? To był by chyba idealy przykład interaktywnego filmu. Aczkolwiek sęk w tym że, gry mają jeszcze znacznie większy potencjał nazwijmy to, interaktywności, np: VR, IR tracking, cała gama akcesoriów, typu..: kierownice, hydrałliczne siedziska, joye.. itd...

    Ostatecznie jak jest człowiek leniwy, bądź poprostu zmeczony, to i filmem się zadowoli.

    Zupełnie inaczej ma się sprawa do np.: filmów dokumentalnych, naukowych, czy edukacyjnych - to zupełnie inna "bajka" ;) IMO.

    Niestety coś w tym jest. Mam na filmwebie ocenionych 500 filmów i tak naprawdę za serce mocno mnie chwycił tylko "Donnie Darko", to jedyna dziesiątka jaką filmom na FW wystawiłem.

    Dla kontrastu, gier ledwie 160 mam za sobą, a emocjonalnie znacznie więcej tytułów mnie poruszyło: Persona 4&5, The Last of Us, Life is Strange, Ori and the Blind Forest, The Walking Dead S1, Wiedźmin 3, Dust: An Elysian Tail, Final Fantasy X, Portal 2, Heavy Rain (Pomimo idiotycznego początku przypominającego film klasy Z i paru wątków niedokończonych) czy w końcu Baldur's Gate 2. 

    Filmy nie mają obecnie żadnej przewagi nad grami, a muzykę z wielu gier, (które ukończyłem dawno temu) do dzisiaj sobie słucham, choćby całe soundtracki z NieR: Automata, z poszczególnych Final Fantasy, Life is Strange czy Persony 4 i 5. W filmach pod tym względem jest straszna bieda.

  3. Jak to się przyjmie to do widzenia piractwo - zdziwiłbym się gdyby komuś chciało się zrzucać wszystkie warianty i odtwarzać skrypt.

  4. To jest ślepy zaułek dla kinematografii.