Recenzujemy film “Uciekinier” – premiera w Polsce! Na taki hit po prostu trzeba pójść do kina, prawda?
Film na podstawie książki Stephena Kinga, Glen Powell w roli głównej, a w dodatku z błogosławieństwem Arnolda Schwarzeneggera, który grał w poprzedniej wersji kinowej adaptacji. Na taki film po prostu trzeba pójść do kina, prawda?
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Film “Uciekinier” debiutuje w polskich kinach! Nasza recenzja na premierę
Akcja “Uciekiniera” rozgrywa się w dystopijnej Ameryce, gdzie bezwzględna korporacyjna telewizja rządzi masami za pomocą krwawego, śledzonego na żywo show o nazwie “The Running Man”. Głównym bohaterem jest Ben Richards, grany przez Glenna Powella, który walczy o życie w tym programie, by uratować chorą córkę. Historia jest napędzana przez znany motyw osobistej walki o przetrwanie wśród medialnej eksploatacji.
Powell jako Richards wykazuje charyzmę i pewną surową determinację, która sprawia, że jego postać jest wiarygodna i angażująca – rzeczywiście wypada znakomicie w tym występie. Na dodatek, towarzyszą mu znakomici aktorzy, jak Josh Brolin w roli producenta brutalnego programu Dan Killian, Lee Pace jako zimny łowca Evan McCone czy Michael Cera, który wciela się w buntownika Elton Parrakisa.
Edgar Wright, znany ze swojego charakterystycznego stylu montażu i rytmu, tym razem prowadzi narrację z nieustającym tempem, które choć ekscytuje, momentami wydaje się przytłaczać i nie pozwala na głębsze wniknięcie w świat bohaterów. Jego dbałość o detale i wyrafinowane sceny akcji są widoczne na każdym kroku, zwłaszcza w sekwencjach ucieczek i starć, jednak to szybkie tempo bywa mieczem obosiecznym, zabierając czas na rozwój postaci, który mógłby ułatwić zbudowanie większego emocjonalnego zaangażowania. Mimo to Wright potrafi zbudować napięcie i satyrę społeczną w niebanalny sposób.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Recenzujemy film “Anioł stróż” – nową komedię z Keanu Reevesem! Kolejny sukces?
- ZOBACZ: Serial “Lazarus” – oceniamy hicior Prime Video! Harlan Coben stworzył coś wielkiego?
- ZOBACZ: Recenzujemy 2. sezon serialu “Nikt tego nie chce” od Netflix! Wreszcie koniec czekania
- ZOBACZ: Intensywny, przemyślany i aktualny – znakomite kino! Oceniamy film “Dom pełen dynamitu” na Netflix
Technicznie „The Running Man” stoi na najwyższym poziomie. Format IMAX oferuje szerokie kadry, które doskonale eksponują zarówno klaustrofobiczne momenty ucieczki, jak i rozmach futurystycznego miasta rządzonego przez media. Barwy są nasycone, a światło świetnie modeluje atmosferę poszczególnych scen, od zimnych, szarych ulic po jaskrawe, neonowe areny show. Dźwiękowe aspekty filmu także robią wrażenie – ścieżka audio jest pełna detali. Efekty dźwiękowe takich elementów jak odgłosy walki, eksplozji, ale i elektronicznych interfejsów wprowadzają nas głęboko w klimat futurystycznego przedstawienia. W ważnych scenach, jak dramatyczne konfrontacje i pościgi, dudniący w kinie IMAX dźwięk potęguje napięcie, a muzyka podkreśla każdy emocjonalny fragment historii. Ale trzeba przyznać, że momentami bywa zbyt intensywna, próbując utrzymać na swoich “barkach” tempo całego filmu.
Film jest gratką dla fanów kina akcji i dystopii, oferując efektowne sceny pościgów, walk i nieustającą akcję. Aktorstwo Glenna Powella, który z łatwością nosi na sobie ciężar głównej roli, może być maksymalnie chwalone i dodaje produkcji wiarygodności. Jednakże szybkie tempo pozostawia niedosyt, zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej rozbudowane portrety postaci. W niektórych momentach narracja jest zbyt pospieszna, co ogranicza emocjonalną więź.
Nowy “Uciekinier” to dynamiczny, pełen akcji thriller dystopijny, który bawi i zachwyca wizualnie oraz dźwiękowo. Edgar Wright po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć widowiskowe kino z charakterem, ale zdolne do prowokacji i refleksji, choć wymaga to od nas pewnego skupienia na szybkim tempie i akcji. Glen Powell dodaje filmowi serducha, bo widać, że robi wszystko przed kamerą z ogromną pasją i toną talentu. Nie wszystko się udało, ale jako weekendowe kino rozrywkowe z drugim dnem, “Uciekinier” sprawdza się doskonale.
Zobacz więcej:
- Kultowa seria horrorów powraca – nowa część trafi do kin już w przyszłym roku! Co to?
- Legendarny aktor wróci w drugim sezonie hitu Apple TV! Kiedy premiera?
- Jeden z największych hitów Disney+ powraca – prace na planie rozpoczną się lada chwila!
- Adele po raz pierwszy na dużym ekranie! I to w filmie eks-projektanta mody
- Gotowi na piekielnie dobry sequel? Pierwsza zapowiedź filmu “Diabeł ubiera się u Prady 2”!



