Home Strefa filmu Recenzje filmów kinowych i seriale Recenzujemy najnowsze “Królestwo Planety Małp” – czy warto obejrzeć ten film?
Recenzujemy najnowsze “Królestwo Planety Małp” – czy warto obejrzeć ten film?

Recenzujemy najnowsze “Królestwo Planety Małp” – czy warto obejrzeć ten film?

349
0

“Królestwo planety małp” umiejętnie łączy w sobie cechy najnowszej trylogii z echem wydarzeń z klasycznych filmów sprzed pięćdziesięciu lat. To nowy rozdział najnowszej serii, który powinien spodobać się też do tej pory nieprzekonanym. Recenzja.

Najnowszy film “Królestwo Planety Małp” – recenzja. Warto obejrzeć w kinie?

Dłuższa przerwa pomiędzy premierą najnowszego filmu a poprzedzającą go trylogią budziła spore obawy – czy utrzymany zostanie wysoki poziom produkcji i opowiadanych historii? Za wykreowanie wcześniejszych hitów w dużej mierze odpowiadał Matt Reeves. Późniejszy reżyser “Batmana” zdołał nie tylko pokazać na ekranie intrygującą i angażującą historię, ale także wiarygodny i niemalże prawdziwy świat. Osiągnięcia CGI w “Ewolucji planety małp” i “Wojnie o planetę małp” sprawiły, że przestano traktować te produkcje z góry. Na widownię też to działało, ponieważ z tyłu głowy zawsze pojawiała się myśl: tak może wyglądać przyszłość.

Jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zastanawiamy się nad tym oglądając “Królestwo planety małp”. To ponownie historia nieco kameralna i skupiająca się na mieszkańcach niedużego obszaru, ale rezonująca na tyle mocno, że traktujemy te wydarzenia niczym sytuację globalną. Punktem wyjścia do fabuły filmu jest klan małp tresujących orły. Nieco zaskakujący i kontrowersyjny zdaniem niektórych pomysł, ale jest w tym szaleństwie metoda, bo prawdopodobnie próbowano przecież pokazać, w jaki sposób małpy zaczęłyby przystosowywać środowisko pod własne potrzeby, w tym żyć w zgodzie z innymi zwierzętami. Jazda konno sprawia, że widzimy w nich ludzi i tresowanie orłów też o tym przypomina, ale wysyłane na polowanie ptaki, w celu zdobycia pożywienia dla małp czyni całą sytuację naprawdę wyjątkową. Dyskusji o tym elemencie filmu nie brakuje, ale warto chyba skupić się na czymś innym.

Po raz pierwszy bowiem widzimy w pełni odwróconą sytuację, która wzorowana jest na oryginalnych filmach sprzed kilku dekad. Małpy polują na ludzi, którzy żyją w dziczy i zatracili umiejętność mówienia. Wśród nich pojawia się jednak wyjątkowa dziewczyna, która przejawia wyższy poziom inteligencji. To ona jest celem dla samozwańczego następcy Cezara. Od jego śmierci minęło około 300 lat, a jego słowa i nauki zostały zapomniane lub totalnie przekręcone. Klan Orłów, do którego należy Noa, nie respektuje tej wiedzy, dlatego bohater będzie dopiero poznawać punkt widzenia pierwszego lidera małp. Po spotkaniu z orangutanem Raka zmienia poglądy, a relacja z dziewczyną doskonale pokazuje, jak trudne będzie odbudowanie zaufania pomiędzy małpami i ludźmi. Współpraca jest możliwa, ale czy będą w stanie wierzyć słowom drugiej strony?

Film udanie balansuje na krawędzi, pokazując nam, że wspólny wróg zbliża, ale nie na tyle, by w pełni powierzyć życie komuś innemu. Nie brakuje wzruszających scen, ale film nie jest tak ckliwy, jak mogłoby się wydawać. Nie jest także, przede wszystkim, naiwny, mimo że pojawiają się dość szablonowe rozwiązania fabularne. Twórcy są w stanie nas kilkukrotnie zaskoczyć, a finał filmu nie tylko zapowiada kolejne odsłony, ale daje pewną satysfakcję, co jest zazwyczaj raczej trudne do osiągnięcia. Na atmosferę filmu wpływa także muzyka, która kontynuuje motywy z poprzednich części serii oraz zasłyszeć można pewną inspirację kompozycjami z klasycznej “Planety małp”. Dla fanów jest to nie lada gratka, bo tych nawiązań jest jeszcze kilka i z pewnością jest to bardzo ważne dla każdego, kto ceni poprzednie filmy, ale co najistotniejsze, doskonale pasuje to wszystko do najnowszej części.

“Królestwo planety małp” to film niemalże kompletny i warto przymknąć oko na pewnie nielogiczności, by móc cieszyć się całą historią. Odpowiednie wyniki finansowe zapewnią szansę na co najmniej jedną lub dwie kontynuacje, na co film został przygotowany, bo ewidentnie uchyla furtkę na dalsze poprowadzenie tej fabuły. Cieszą nawiązania do trylogii oraz klasyków, ale przez to “”Królestwo planety małp” nie traci jednak własnej tożsamości. Czuć powiew świeżości i podejście nowych twórców.


Filmy, seriale i serwisy VoD – przeczytaj więcej:

(349)

0 0 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x