Potężna awaria Facebooka przypomniała nam o istnieniu zapomnianej telegazety! Czy to jeszcze w ogóle działa?
Facebook ma za sobą największą awarię w historii. Na kilka godzin z sieci niemal całkowicie zniknęły także Instagram i Messenger. Bez dostępu zostały 3 miliardy użytkowników. Znana jest już oficjalna przyczyna. Pół żartem, pół serio na chwilę powróciliśmy do czasów klasycznej telegazety. Czy to jeszcze w ogóle działa? Do czego dziś służy?
- PRZECZYTAJ TAKŻE: Kanały TVN, Polsat i inne na darmowej platformie nowej generacji TVP? Ma się pojawić funkcja cofania filmów, seriali i programów o 7 dni!
Facebook: wielka awaria – co się stało? Świat na chwilę cofnął się do ery telegazety!
Wczoraj w godzinach popołudniowych świat na kilka godzin stanął na głowie. Nagle przestał działać Facebook, a poza nim także Messenger i Instagram. Od dostępu zostały odcięte 3 miliardy użytkowników z całego świata. Sytuacja wróciła do normy dopiero około północy naszego czasu – do tej pory nie można się było skontaktować ze znajomymi i rodziną, wrzucić żadnych treści ani sprawdzić, co też ciekawego (lub nieciekawego) dzieje się na świecie.
Znane są już przyczyny tego spektakularnego wydarzenia. Facebook ogłosił oficjalnie, że zamieszanie spowodowała wewnętrzna awaria, a dokładnie niewłaściwe zmiany konfiguracji routerów. Ruch z całego globu został zatrzymany, a w miejscu wymienionych portali, na które próbowali się dostać użytkownicy na swoich komputerach, wyświetlały się wyłącznie informacje o błędach. Częściowo lub całkowicie – zależnie od regionu – zawieszone zostało też działanie aplikacji na urządzenia mobilne. Nie jest jeszcze jasne co dokładnie zaszło wewnątrz Facebooka i kto zawinił.
Pewne jest natomiast, że wczorajsza awaria przyniosła gigantowi rynku social media potężne straty. Akcje Facebooka spadły o 5%, a majątek założyciela serwisu Marka Zuckerberga błyskawicznie skurczył się o 6 miliardów dolarów. Tym samym spadł on o jedną lokatę w rankingu najbogatszych ludzi świata.
Przy okazji wszechogarniającej paniki, która wybuchła w trakcie awarii Facebooka i pokrewnych serwisów, ludzie musieli odwołać się do nieco bardziej tradycyjnych narzędzi komunikacji. Rozdzwoniły się telefony, mnóstwo ludzi zaczęło pisać SMS-y, zapewne wysłano też rekordową liczbę maili. My natomiast przypomnieliśmy sobie o czymś jeszcze starszym. Wszelkie statystyki wskazują, że Facebook jest już dziś głównym źródłem wiedzy i newsów na przeróżne tematy, ale lata temu, jeszcze przed i na początku ery internetu, podobną funkcję spełniała… telegazeta.
Mało kto zdaje sobie dziś z tego sprawę, ale ten twór nadal funkcjonuje! Telegazeta, a właściwie teletekst, służyła dawniej w Polsce i za granicą za główne źródło nie tylko informacji na temat programu oglądanego kanału, ale też wiadomości z kraju i świata, ogłoszeń wszelkiej maści, no i oczywiście reklam. Większość z nas już nawet nie pamięta, że chcąc sprawdzić, co kryje się pod wyświetlonym na ekranie nagłówkiem, wybierało się odpowiedni kanał na pilocie. Teletekst wciąż działa, choć dziś obecne tam treści skupiają się już na innych zastosowaniach.
Swego czasu można było przeczytać w sieci, że publikowane tam ogłoszenia to często… wiadomości zostawianie przez rodziny osadzonych w więzieniach skazańców. Ci z dostępem do telewizora “za kratami” mogą się w ten sposób komunikować z bliskimi. Ważną funkcją teletekstu, oferowaną przez wielu nadawców, są też napisy do filmów i seriali, które służą osobom mającym problemy ze słuchem.
W przerwie meczu zobaczyłem reklamę telegazety, a że nie mogłem uwierzyć, że w dobie powszechnego internetu ktoś tam się ogłasza, to wszedłem. I chyba odkryłem rozrywkę na długie, jesienne wieczory:)
PS Ogłoszenia towarzyskie wciąż są, ale już nie tak oczywiste, jak dawniej. pic.twitter.com/vlqlbSy9J5
— Sławomir Wikariak (@S_Wikariak) September 6, 2019
Przenieśmy się jeszcze na moment w przeszłość i przypomnijmy sobie historię powstania teletekstu (za: Wikipedia):
“Pierwszy polski teletekst został zaprezentowany podczas Międzynarodowych Targów Poznańskich w 1980 roku przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Techniki Telewizyjnej (OBRTT). Nazwany został telewizyjnym systemem przekazywania informacji i selekcji dodatkowych informacji. Umożliwiał wyświetlanie na ekranach domowych odbiorników telewizyjnych dodatkowych informacji w postaci tekstów (telegazeta, rozkłady jazdy itp.) i uproszczonych rysunków (np. mapa pogody). Objętość informacji miała wynosić 100 stron w każdym kanale telewizyjnym, z których każda informacja miała zawierać 24 wiersze po 40 znaków. Dostęp informacji wynosił od 5 do 40 sekund przy dowolnym czasie wyświetlania zależnym od życzenia telewidza. Działanie systemu było demonstrowane za pomocą odbiornika Jowisz ze zdalnym sterowaniem.”
“Telegazeta to handlowa nazwa teletekstu nadawanego wraz z sygnałem wszystkich stacji ogólnopolskich oraz niektórych kanałów regionalnych należących do Telewizji Polskiej. Telegazeta została uruchomiona 29 grudnia 1988 roku.”
W obliczu awarii Facebooka i kryzysowej sytuacji, która została zażegnana, mamy nadzieję, że więcej nie będziemy musieli przypominać sobie o takich przestarzałych wynalazkach.
Źródła: https://innpoland.pl/154711,telegazeta-ciagle-dziala-a-jako-komunikator-opiera-sie-podsluchom, Wikipedia
Przeczytaj więcej na temat telewizji:
- Nowa telewizja 4K już działa online! W pakiecie dekoder i dostęp do 240 kanałów – jakie ceny i co można oglądać?
- Wszystkie ważne kanały Telewizji Polskiej dostępne online na dużej platformie? Serwis idzie na wojnę z TVP!
- Wszystkie kanały AXN w Polsce zostały właśnie przejęte! Co się z nimi teraz stanie? Czy zmieni się oferta?
- 2 kanały z filmami i serialami za darmo w telewizji kablowej! Otwarte okno przez cały październik – gdzie?
- Pakiet premium z filmami odkodowany w dużej sieci kablowej! Aż 7 kanałów dostępnych za darmo, jakość HD – gdzie oglądać?



Autor pewnie nie jest świadomy, że TELEGAZETA jest zastrzeżonym znakiem dla TVP i tylko TVP może go używać, pozostali co najwyżej teletekst – odbiornik/dekoder teletekstu itd.