Trudno uwierzyć, że to polski film. Wielkie zaskoczenie początku 2026 roku!
„Dziki” to film, który mocno nas zaskoczył. Z jednej strony zachwyca wizualnie i technicznie, jakby wyskoczył prosto z hollywoodzkich studiów. Z drugiej strony gubi się w swojej historii, która jest za bardzo chaotyczna i przesadzona. Naprawdę podziwiamy ambicje twórców, ale czujemy niedosyt po tym, co mogło być czymś naprawdę wielkim.
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Nowy film Kawulskiego “Dziki” to spore zaskoczenie – na plus i na minus! Nasza recenzja
Akcja filmu dzieje się w XVII wieku w Karpatach. To świat pełen gór, lasów… i brutalnych legend. Główny bohater to niemy wojownik wychowany przez naturę. Jako dziecko traci rodziców w strasznych okolicznościach i musi przetrwać sam w dziczy. Dorasta w samotności, ucząc się walczyć z wilkami i ludźmi. Z czasem staje się obrońcą górskich osad przed zewnętrznymi wrogami. Jego los splata się z historią cesarskiego inkwizytora, który ściga skradzione papieskie skarby. Inkwizytor to fanatyk, który sieje terror. Wojownik musi stawić mu czoła, broniąc nie tylko siebie, ale i lokalnych zbójców oraz prostych ludzi.
Historia miesza osobistą zemstę z buntem przeciwko władzy. Przeskakuje w czasie od dzieciństwa bohatera po dorosłe lata, co bywa czasem chaotyczne. Są sceny ucieczek przez lasy, walki w śniegu i ataki na wioski – wszystko imponujące wizualnie i dźwiękowo. Finał to wielka bitwa, ale zakończenie jest nietypowe, które dopiero wyjaśnia, co się stało. Ta konstrukcja sprawia, że czasem gubimy wątek. Pojawia się za dużo pobocznych postaci i motywów, które nie są dobrze połączone. Mimo to Karpaty wychodzą na pierwszy plan, to surowe, piękne i okrutne miejsce. To nie jest prosta bajka, ale mieszanka mitu z historią, gdzie natura jest równie ważna jak ludzie, po prostu działa.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Mroczna opowieść z akcją w Polsce lat 90 – super nowość na HBO Max!
- ZOBACZ: Nowy erotyczny hit z Sydney Sweeney? “Pomoc domowa” już w polskich kinach! Nasza recenzja
- ZOBACZ: Wielkie pożegnanie czy niemałe rozczarowanie! Recenzujemy finał “Stranger Things”! To już koniec
- ZOBACZ: Duże zaskoczenie na Netflix. Ten serial porwał widzów pod koniec 2025 roku!
- ZOBACZ: Szukasz mocnego serialu? W tym kryminale na Disney+ znajdziesz wszystko!
Tomasz Włosok gra głównego bohatera: Dzikiego. Nie mówi ani słowa, ale wszystko przekazuje ciałem i oczami. Widzimy jego gniew, ból i dzikość. To fizyczna rola, pełna napięcia. Leszek Lichota, Agata Buzek, Zofia Jastrzębska i młoda Angelika Włoch wydają się autentyczni w tym świecie, choć czasem ciężko zapomnieć o ich poprzednich rolach. Ale nie wszystko działa idealnie. Sebastian Fabijański jako inkwizytor przesadza – jego postać ma demoniczny uśmiech, wybałuszone oczy i gestykuluje jak w komedii. Zamiast straszyć, częściej bawi albo irytuje. Dialogi z nim brzmią sztucznie. Na dodatek, pozostałe postacie czasem są płaskie – zbójcy to tylko twardziele bez głębi, a lojalność wobec Dzikiego wydaje się wymuszona. Aktorzy starają się jak mogą, ale scenariusz ich ogranicza, co widać w wielu scenach. W efekcie mamy dobre kreacje pojedynczych ról, ale całość nie scala się w przekonującą obsadę.
Reżyser Maciej Kawulski chciał zrobić coś wielkiego. „Dziki” przypomina mieszankę Tarzana, Bravehearta i Apocalypto. Wszystko jest na maksa: więcej krwi, więcej walk, więcej patosu, niż chyba każdy by się spodziewał wchodząc na salę kinową. Karpaty kradną show dzięki pięknym zdjęciom, więc możemy liczyć na to, że film obejrzy się poza granicami Polski, by inni też mogli je docenić. Ale reżyseria cierpi na wspomniany nadmiar: montaż jest szybki, skoki w czasie mylą. Innym problemem jest ścieżka audio – muzyka dudni non stop, nie daje odetchnąć w trakcie seansu. Sceny bitewne są, owszem, efektowne, ale niestety bardzo chaotyczne – nie zawsze wiemy, kto z kim i jak walczy. A wspomniany finał potrzebuje wyjaśnień z offu, bo sam nie jest jasny. Kawulski ma ambicję, serce do kina i odwagę, pokazuje Polskę w wielkim stylu, z legendami i historią, ale brakuje całości dyscypliny. Film mógłby być krótszy o pół godziny, bez doklejek, wtedy byłby surowym westernem w górach. Wizualnie super, ale narracyjnie słabo.
Skupmy się więc na tym, co może się podobać. Film kręcono kamerą ARRI Alexa 65, taką samą jak w Diunie czy Jokerze, więc myślano o ekranach IMAX. Efekt? Góry wyglądają monumentalnie, panoramy śnieżnych szczytów, mgła w lasach, światło na skałach – to hipnotyzuje. Kamera wyciąga detale: krople krwi na śniegu, teksturę kory drzew, błoto pod butami. Ale są też bliskie plany, które na dużym ekranie cisną się w twarz. W walkach montaż jest tak szybki, że tracimy orientację, więc niestety czasem ta efektywność zanika. Muzyka jest udana, epicka, z orkiestrą i bębnami, dudni wręcz w klatkach piersiowych. Ale bywa za głośna, że nawet zagłusza dialogi. W bitwach czujemy wręcz w powietrzu huk mieczy, krzyki, ogień – wszystko jest niesamowicie realistyczne. To bardzo immersyjne doświadczenie. Takie elementy mają znaczenie, bo film stawia na zmysły – na małym ekranie straciłby moc. W IMAX czujemy dzikość natury i przemoc, ale chaos montażu i głośna ścieżka podkreślają słabości fabuły.
„Dziki” podzieli widzów na pół. Jedni pochwalą za odwagę i widowisko, inni będą krytykować za chaos i przesadę. My widzimy tu spory potencjał w kontekście kolejnych projektów. Jeśli chcecie zobaczyć to widowisko, to idźcie na możliwie największy ekran, poczujcie Karpaty. To krok naprzód dla polskiego kina, z błędami, ale z sercem.
Zobacz więcej:
- Jeszcze w styczniu nowy kanał w telewizji naziemnej! Ruszy w dwóch miejscach. Co to za stacja?
- Nowy kanał aktywowany w CANAL+! Trafił na listę, mogą oglądać wszyscy – gdzie szukać?
- TV Puls otworzyła 5 zupełnie nowych kanałów! Można je już oglądać ZA DARMO – gdzie?
- Nowy kanał w polskiej telewizji – gwiazdy w ramówce! Właśnie dostał koncesję. Gdzie oglądać?
- 13 nowych kanałów w telewizji Play! Już od stycznia – co będzie można oglądać?




