Specjalne pokazy obejmujące filmy „Diuna” oraz „Diuna: Część druga” zadebiutują w kinach IMAX 13 listopada. Na widzów czeka jeszcze dodatkowa niespodzianka!
Oczekiwanie, że w IMAX zobaczymy coś wyjątkowego nie powinno pojawiać się i znikać. To sala, gdzie wrażenia z seansu muszą przebijać to, czego doświadczamy w typowej sali kinowej, ale nie chodzi tylko o aspekty techniczne, lecz także treść. Filmy przygotowane z myślą o projekcji w IMAX to jedno, ale wydarzenia specjalne to zupełnie inna kategoria. Wielka szkoda, że wydarza się to tak rzadko, skoro potencjał na dostarczenie widzom czegoś niezwykłego jest tak duży.
Największy koszmar pracowników kin powraca. Cały na złoto. Ale jeśli w kinie nie pracujecie, a naprawdę lubicie do niego chodzić, to świętowanie czas zacząć!
Cinema City Polska zapowiedziało start sprzedaży biletów na „Diunę: Część trzecią”! Wskazano konkretny dzień i godzinę. Sprawdź, kiedy kupić bilety na jedno z największych kinowych widowisk 2026 roku i kiedy film trafi do polskich kin.
Netflix coraz bardziej rozpędza się z promocją jednego z najdroższych filmów w swojej historii. Ale nie ma w tym niczego dziwnego. To przecież jeden z najdroższych filmów w jego historii!
Kojarzycie może #niepomylfilmu? Osobiście używam go w swoich tekstach dość często. Jednak to nie ja go wymyśliłem, tylko polski dział promocyjny filmu Dywizjon 303. Historia prawdziwa (tak, jakby sam ten tytuł był za mało jeszcze wymowny), który miał swoją premierę tuż obok innego filmu fabularnego traktującego o tym samym, a mianowicie produkcji pt. 303. Bitwa o Anglię. Od tamtego czasu owy hasztag używany jest prześmiewczo zawsze wtedy, kiedy bliźniaczo podobne do siebie produkcje premierują tuż obok siebie, dzięki czemu, przy okazji, kampania marketingowa robi się sama. Spytajcie studio Asylum.
Miano pierwszeństwa w tej mierze przypadło co prawda produkcji pt. Dziki Macieja Kawulskiego, ale choć była ona co prawda wyświetlana w IMAXie (jakieś 5 minut i tylko podczas przedpremier, później wielkoformatowy ekran przywłaszczył sobie bowiem ostatni Avatar), to nazywanie jej filmem jest nieco na wyrost. Możemy zatem uznać tamto wydarzenie za niebyłe i stwierdzić, że główny bohater tego tekstu będzie pierwszym prawdziwym polskim filmem, który faktycznie będzie można obejrzeć w IMAXie w momencie jego premiery!