Co po „Odysei”? Christopher Nolan zdradził swoje zaskakujące plany!
Podobała wam się Odyseja? W takim razie może lepiej nie czytajcie tego tekstu. Nie podobała wam się Odyseja? W takim razie może lepiej przeczytajcie ten tekst!

Christopher Nolan zapowiedział, że po pracy na planie Odysei jest tak zmęczony, że musi zrobić sobie przerwę od świata kina. I to taką kilkuletnią.
Jeżeli zaczęliście już otwierać szampana, to muszę niestety ostudzić wasze zapędy. W rozmowie z Today reżyser stwierdził, że planuje wycofać się z aktywności twórczej na “przynajmniej trzy lata“. Oznacza to, że kolejny film Nolana zobaczymy w kinie najszybciej w 2030 roku. Przynajmniej, jeśli dotrzyma on słowa. Choć może brzmieć to jak naprawdę mocne oświadczenie, to w rzeczywistości nie znaczy ono absolutnie nic. Od 2014 roku Nolan wydaje bowiem swoje filmy kinowe w równych odstępach trzyletnich. Oznacza to, że w tym przypadku dostaniemy nowy film Nolana o ROK później, niż dostalibyśmy, gdyby reżyser nie zrobił sobie urlopu. Ależ łaskawie z jego strony.

Odyseję odnajdziecie oczywiście na ekranach kin (w tym tych IMAXowych). Jeśli chcecie zobaczyć na własne oczy łódkę, która niemal doprowadziła Christophera Nolana do szaleństwa, to korzystajcie.
Nie jest to jakiś szczególnie dobry film, ale nie z powodów, o jakich myślicie. Odyseja to bowiem widowisko bez widowiska i produkcja tak jałowa i pozbawiona jakiegokolwiek wyrazu, jak tylko to możliwe. I przy okazji najgorzej zmontowany film Nolana. Choć przyznam szczerze, że jest pewne odstępstwo od tej reguły i jest nim horrorowy segment z Kirke, który wygląda wprost fenomenalnie, podobnie jak wszystkie filmowe efekty specjalne. Reszta to jednak zwykła grafomania.
Źródło: filmweb
Zobacz więcej:
(123)