Uwielbiana historia wróciła na Netflix i RZĄDZI. To serialowy faworyt na weekend!
W tym miejscu chciałem zapytać, czy lubicie seriale kostiumowe. Najlepiej takie z romansami w tle (albo nawet na pierwszy planie). Mijałoby się to jednak z celem. Fakty mówią bowiem same za siebie.
Bridgertonowie, wraz ze swoim 4. sezonem, nie potrzebowali zbyt dużo czasu, aby wspiąć się na szczyt netflixowej listy popularności.
Takim oto sposobem już teraz pierwsza część czwartego sezonu stała się najchętniej oglądanym serialem na platformie. I coś mi mówi, że jeszcze trochę pierwsze miejsce będzie piastować. Kto mógłby bowiem zaszkodzić poprzebieranym w falbanki Brytyjczykom? Fani zarówno książkowego oryginału, jak i adaptacji Netflixa doskonale wiedzą, że w gruncie rzeczy – absolutnie nikt!
Ciekawe, czy Bridgertonom uda się dotrwać na pozycji lidera aż do 26. lutego – właśnie wtedy na Netflix trafi bowiem druga część czwartego sezonu!
Bohaterami nowej serii będą Benedict Bridgerton (w tej roli Luke Thompson) oraz Sophie Baek (a w tej Yerin Ha), a dokładniej ich romantyczna historia inspirowana lekko Kopciuszkiem oraz znacznie mniej lekko trzecim tomem książkowej serii, czyli Propozycją dżentelmena. Przygotujcie się na bale maskowe, mezalianse, romanse, zdrady i zaskakująco estetyczne elementy garderoby. Wszystko to oczywiście z akcentem.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
(95)

