Największy film tego miesiąca? Sprawdziliśmy “Dramę”, która zbiera wysokie oceny!
To może być największy film tego miesiąca. Oceniamy “Dramę” z Zendayą i Robertem Pattinsonem!
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Recenzja filmu “Drama” – Zendaya i Pattinson gwarantami dobrego seansu? Już w polskich kinach
Emma (Zendaya) i Charlie (Robert Pattinson) to zakochana para z Bostonu, która właśnie wchodzi w ostatni, gorączkowy tydzień przed ślubem. Wszystko wydaje się idealne aż do chwili, gdy towarzyska kolacja zamienia się w… spowiedź? Przy stole pełnym przyjaciół, w nastroju luźnej rozmowy, pada niewinne na pozór pytanie: jakie jest najgorsze, co kiedykolwiek zrobiłeś? Każdy z gości zwierza się z czegoś niekomfortowego, ale to wyznanie Charliego zamraża atmosferę.
Zendaya i Pattinson stworzyli w tym filmie wyjątkowy duet, który wydaje się bardzo autentyczny, a jednocześnie budzi w widzu pewien niepokój. Zendaya gra tutaj jedną ze swoich najlepszych ról i robi to w sposób niezwykle opanowany. Jako Emma nie urządza wielkich awantur, gdy dowiaduje się o czymś strasznym, ale jej chłodny spokój chyba przeraża bardziej niż głośny krzyk, a każde jej milczenie wydaje się bardzo znaczące. Robert Pattinson z kolei pokazuje Charliego jako człowieka bardzo delikatnego i ciągle próbującego się bronić przed światem. Jego bohater często zmienia nastroje, co sprawia, że raz mu współczujemy, a za chwilę nas denerwuje, ale właśnie przez tę nieprzewidywalność ogląda się go z ogromnym zainteresowaniem. Cała ta relacja opiera się na napięciu, które sprawia, że wierzymy w ich wspólną historię, choć czujemy przed nimi respekt.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Keanu Reeves jednak zawodzi?! Film “Skutki uboczne” na Apple TV – co mogło pójść nie tak?
- ZOBACZ: Recenzujemy serial “Jeszcze bardziej zwariowany świat Malcolma” na Disney+. Wielki powrót po latach!
- ZOBACZ: Prawdziwa serialowa perła dla koneserów. Ta nowość zachwyca w Polsce! Gdzie oglądać?
- ZOBACZ: “Testamenty”, czyli kontynuacja “Opowieści podręcznej” – nasza recenzja! Warto włączyć na Disney+?
- ZOBACZ: Serial “Gwiezdne wojny: Maul – Mistrz Cienia” to strzał w dziesiątkę? Oceniamy nowość na Disney+!
To, co Kristoffer Borgli robi z gatunkiem komedii romantycznej, jest niesamowicie śmiałe i niemal bezczelne. Na początku filmu reżyser wykorzystuje znane nam elementy, takie jak ciepłe barwy, szybki montaż i zabawne tempo, ale robi to tylko po to, żeby później całkowicie zniszczyć te schematy. Najnowsze dzieło norweskiego artysty pędzi do przodu w zawrotnym tempie, które nie daje widzowi czasu na odpoczynek, jednak ten pośpiech jest w pełni przemyślany. Produkcja trwa tylko 105 minut i ani przez moment nie jest nudna, ponieważ każda scena ma swoje konkretne zadanie. Nawet wolniejsze fragmenty służą temu, żeby lepiej zbudować klimat albo pokazać nam głębszą prawdę o tym, co siedzi w głowach głównych bohaterów.
To, co sprawia, że Borgli różni się od innych twórców, to fakt, że zupełnie nie chce dawać nam łatwych rozwiązań. W tym filmie nie znajdziemy kogoś, kto jest tylko dobry, ani kogoś, kto jest całkowicie zły, bo każdy bohater robi rzeczy dwuznaczne. To zmusza nas do ciągłego zastanawiania się, kogo tak naprawdę lubimy i komu kibicujemy w danej chwili. Kiedy już zaczynamy trzymać stronę Emmy, nagle dzieje się coś, co każe nam pomyśleć, że to jednak Charlie może mieć rację i na odwrót.
Muzykę do filmu stworzył Daniel Pemberton, który ma na koncie wielkie hity, takie jak Spider-Man czy Steve Jobs. Jego kompozycje są opisywane jako niesamowicie mocne i przytłaczające, bo potrafią zmienić zwykłą, zabawną scenę w coś, co przypomina mroczny dreszczowiec. Pemberton ponownie używa ostrych i niepokojących dźwięków, które drażnią i sprawiają, że czujemy strach nawet wtedy, gdy na ekranie nie dzieje się nic groźnego. Dzisiaj często oglądamy filmy w domu, ale ten tytuł najlepiej zobaczyć w kinie ze względu na świetny obraz i nagłośnienie. Film kręcono w wielu znanych miastach, od Londynu po Tokio, dzięki czemu każde miejsce ma swój własny, unikalny wygląd i klimat. Wytwórnia A24 jak zwykle zadbała o to, by każda klatka wyglądała doskonale, a sposób kręcenia pomaga nam zrozumieć emocje bohaterów – kamera jest bardzo blisko nich w trudnych momentach, a pokazuje ich z oddali, gdy czują się samotni. Bardzo dobrze to wyszło.
Drama nie jest produkcją dla każdego i wielu widzów może wyjść z kina z poczuciem niedosytu. Reżyser specjalnie nie daje nam gotowych odpowiedzi, a zakończenie jest tak niejasne, że jednych zachwyci, a innych mocno zdenerwuje. Pojawiają się głosy krytyki, że film momentami przesadza, a to, co wyznaje Charlie, może być dla wielu osób zbyt trudne do zaakceptowania. Atuty są jednak niepodważalne. Zendaya i Pattinson pokazują swoje najlepsze aktorskie umiejętności, Borgli udowadnia, że ma świeże i ciekawe pomysły, a muzyka Daniela Pembertona genialnie buduje napięcie.
Zobacz więcej:
- OFICJALNIE: Będzie 3. część genialnego filmu akcji od Netflixa! Chris Hemsworth wraca do gry
- Co oglądać w tym tygodniu? Nowości HBO Max, Netflix, Apple TV
- Na te 4 nowości od Netflix WARTO czekać. Jedna z nich pojawi się jeszcze w kwietniu!
- Mrożący krew w żyłach australijski thriller hitem na Netflix! Podbił polski ranking TOP 10!
- W środę z Netflix zniknie 6 znakomitych filmów! Masz ostatni moment na seans




Mam wrażenie, że recenzent nie oglądał filmu