Home Strefa filmu Recenzje filmów i seriali SVoD “The Last of Us” – drugi odcinek to jeszcze więcej akcji! Recenzja
“The Last of Us” – drugi odcinek to jeszcze więcej akcji! Recenzja

“The Last of Us” – drugi odcinek to jeszcze więcej akcji! Recenzja

190
0

Oczekujący więcej akcji widzowie mogą być zadowoleni po tym, co widzieliśmy w 2. odcinku “The Last of Us”. Serial wyprowadził bohaterów w niebezpieczne rejony, a my mieliśmy też okazję poznać początki końca świata. Czy temu odcinkowi niczego nie zabrakło?

Serial “The Last of Us” na HBO Max – 2 odcinek. Nasza recenzja!

Gra studia Naughty Dog imponowała wszystkim swoją złożonością i klimatem, jaki udało się wytworzyć w świecie po apokalipsie. I choć nie jest to pierwszyzna dla większości widzów, to trzeba przyznać, że HBO zdołało przenieść atmosferę gry do serialu w iście znakomitym stylu. Oprawa wizualna i dźwiękowa, scenografie, rekwizyty i obsada tworzą spójną całość, która podąża bardzo dobrze rozpisaną historię. Po odcinku wprowadzającym dostajemy epizod skupiony na pierwszym etapie podróży Joela, Tess i Ellie, a także miłą niespodziankę w formie wprowadzenia do odcinka, które ponownie pokazuje tło wydarzeń. W debiutanckim odcinku zobaczyliśmy fragment programu telewizyjnego poświęconego zagrożeniom, jakie czyhają na ludzi ze strony bakterii, wirusów i grzybów. Tym razem przeniesiono akcję do Indonezji, gdzie prawdopodobnie nastąpiły początki pandemii.

Kluczowym czynnikiem, który buduje atmosferę w “The Last of Us”, jest oczywiście sposób rozprzestrzeniania się grzyba i wpływu na ludzi. W realnym świecie nam nie zagrażają, ale na ekranie (czy to w grze, czy w serialu) stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo i choć wiele punktów jest wspólnych (zarażanie przez ugryzienie czy bezmyślna agresywność), to jednak współpraca pomiędzy zarażonymi dzięki nawet kilometrowym połączeniom czy deformacje ciała to dla wielu widzów coś nowego. Podczas wędrówki przez zniszczone miasto zagrożenie czai się tuż za rogiem – ten element serialu działa wyśmienicie. Z jednej strony wolelibyśmy, by bohaterowie się na nich nie natknęli i cali dotarli do celu, ale ciekawość jest zbyt duża, by nie liczyć na to, że będziemy mogli zobaczyć ich jeszcze więcej. Zachowanie odpowiedniego balansu i dawkowanie ukazywania zarażonych w przeróżnym stadium rozwoju choroby sprawdza się świetnie, ponieważ widzimy, co dzieje się gdy zarażeni i grzyb wręcz wysychają, ale przekonujemy się też do czego są zdolni, gdy pozostają żywi.

Drugi odcinek to nie tylko popis scenografów i speców od efektów (specjalnych) oraz CGI. To także znakomita chemia pomiędzy trójką bohaterów, którzy opuścili bezpieczną przestrzeń. Ellie nie jest taka jak w grze – Bella Ramsey nadaje jej nieco innego charakteru, co jednak bardzo dobrze wypada na ekranie. Nadaje to większej dynamiki wielu scenom i sprawia, że coraz bardziej lubimy tę dziewczynę. Nie zazdrościmy sytuacji, w jakiej się znalazła, ale momentami można wręcz podziwiać to, jak sobie w niej radzi. Często jej riposty i cięty język jest mechanizmem obronnym, ale pewne relacje pomiędzy kluczowymi postaciami zaczynają się zawiązywać. Wspólny wróg oraz cel sprawiają, że stają się sprzymierzeńcami, ale nie na tyle, by być w stanie opowiedzieć wszystko o sobie partnerom. Bardzo dobrze też uwypuklono to, jak różne są doświadczenia starszyzny i nastolatki, ponieważ Ellie poznaje stary i nowy świat przede wszystkim teoretycznie, podczas gdy Joel i Tess to niezwykle doświadczone osoby z ciężkim bagażem życiowym.

Większość scen wypada po prostu doskonale pod względem wizualnym, choć momentami trudno oprzeć się wrażeniu, że HBO Max nie jest w stanie zagwarantować odpowiedniej przepustowości, by serial mógł błyszczeć na ekranie. Wykorzystanie Dolby Vision stoi nadal na wysokim poziomie, a kilka sekwencji to dobre przykłady wykorzystania dźwięku Dolby Atmos, co nadaje scenom realizmu. Być może to efekt zabiegu twórców, że nie zawsze ostrość obrazu widoczna jest gołym okiem, ale drugi czy trzeci plan bywają bardziej rozmazane niż można by się spodziewać. Seans jest oczywiście bardzo przyjemny i miły dla oka, lecz bezpośrednie porównanie z treściami na Prime Video czy Apple TV+ pokazuje, że poziom wykorzystania 4K mógłby być nieco wyższy.

Końcówka drugiego odcinka “The Last of Us” otwiera przed nami nowy rozdział podróży głównych bohaterów i choć to to ten wątek wiedzie prym, to bez wątpienia wprowadzenia do epizodów zawierające sceny z wydarzeń poprzedzających wybuch epidemii mogą wzbudzać gigantyczne emocje. Nowy odcinek udowodnił, że tak wysokie oceny “The Last of Us” nie są przypadkowe, bo produkcja równie mocno angażuje graczy zaznajomionych z historią oraz zupełnie świeżych widzów, którzy poznali Joela, Tess i Ellie tydzień temu.


Filmy, seriale, VoD i serwisy streamingowe – przeczytaj więcej:

(190)

0 0 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x