[TEST] Flagowy TV Haier M95 (2025): Mini LED, 144Hz i luksus. Nowość w Polsce!
- Haier dołącza do gry i stawia na design oraz jakość wykonania – budowa modelu M95
- Haier M95E wyposażono w złącza typowe dla średniego segmentu – jakie porty w nim znajdziemy?
- Haier zaprojektował pilot, który jest małym dziełem sztuki użytkowej
- System Google TV na Haier M95 – daje największą swobodę, ale też działa bardzo sprawnie
- Matryca typu Glossy – głębia obrazu i nasycenie kolorów.
- Jakość obrazu: czerń, kontrast, HDR
- Powłoka kropek kwantowych i zaskakująco dobrze działające algorytmy poprawy jakości obrazu
- Haier nie zapomina o graczach – jak wygląda gaming na telewizorze M95?
- Nagłośnienie Harman Kardon – brzmienie z audiofilskim rodowodem
- Haier M95 – Zużycie energii: Mocny silnik potrzebuje paliwa
- Czy warto kupić Haier Mini LED M95? Opinia redakcji
System Google TV na Haier M95 – daje największą swobodę, ale też działa bardzo sprawnie
Haier w przeciwieństwie do chociażby Hisense nie stawia na swój autorski system smart TV i do naszej dyspozycji dostajemy Google TV, bazującego na Android TV 11. Nie jest to najnowsza wersja systemu Google, ale na tyle świeża, że mamy dostęp do praktycznie wszystkich aplikacji streamingowych (tak w kwestii wideo, jak i muzyki czy nawet gier). Sprzętowo też jest dobrze – mamy tu dosyć świeży i 4-rdzeniowy SoC, którego wyposażono w 3 GB pamięci operacyjnej. Pamięć flash ma pojemność 32 GB, ale dla użytkownika jak zwykle pozostało jej 24 GB. Całość działa bardzo sprawnie i przez cały czas trwania testów ani razu nie zaszła potrzeba zrestartowania telewizora – to lepiej niż zwykle bywa w podobnie wycenionych telewizorach też korzystających z systemu Google TV.
Skromnie wygląda menu ustawień sprzętowych – tutaj wielu producentów stosuje swoje nakładki graficzne, co pozwala wyświetlać opisy informacyjne o każdej funkcji, a czasem też ilustracje prezentujące wpływ danej funkcji na funkcjonowanie telewizora. W telewizorze Haier H65M95EUX takich udogodnień nie uświadczycie i zdecydowanie nie jest to telewizor prosty w obsłudze. Wiele funkcji ukryto pod niewiele mówiącymi skrótami od autorskich nazw technologii Haier i na tym polu Haier jeszcze bardzo wiele musi poprawić.
Jak dobrze poszukać w menu, to znajdziemy też opcję dezaktywacji ekranu, co jest przydatne, gdy chcemy tylko słuchać muzyki (z czym ten telewizor radzi sobie bardzo dobrze). Z pozytywnych stron można wskazać również brak reklam – przynajmniej na ten moment – oraz dobrze działający odtwarzacz plików z USB. Na nośnik zewnętrzny nie można natomiast nagrywać treści z telewizji. Zabrakło też “fabrycznego” modułu DLNA, zatem do odtwarzania plików z lokalnego serwera multimediów konieczne będzie posiłkowanie się aplikacjami, takimi jak VLC (co i tak zwykle zalecamy). Należy odnotować brak wsparcia dla Apple AirPlay. Na koniec jeszcze dodamy, że domyślnie telewizor dla każdego typu źródła aktywuje profil ekonomiczny, ale w przeciwieństwie do większości konkurencji o tym nie ostrzega.
(13487)




