Uważam, że główny bohater tego tekstu to najlepsze, co miała sobą kiedykolwiek do zaprezentowania telewizja. Przez lata w naszym kraju można było jednak oglądać go oficjalnie jedynie na antenie stacji BBC - najpierw Entertainment, a później Brit. Jego emisja zakończyła się jednak ładnych parę lat temu, a z uwagi na fakt, że player BBC w Polsce niestety nie funkcjonuje, to dostęp do tego tytułu był niestety mocno ograniczony. Aż do teraz.
Wygląda na to, że The Grand Tour podzieli losy kultowego Top Gear. Po tym, jak Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May zrezygnowali wspólnie ze współpracy z Amazonem (powodem miałaby jakoby być niechęć względem wymogu recenzowania samochodów elektrycznych), włodarze studia podjęli decyzję o zastąpieniu Wielkiej Trójki nowymi prezenterami. Jak skończyło się to poprzednio, wszyscy świetnie wiemy.
Wielki powrót trójki z The Grand Tour to okazja do przeżycia niesamowitej przygody, ale przez cały seans trudno bronić się przed uczuciem tęsknoty, bo cały czas jesteśmy świadomi, że to ostatni taki program.