Nie samymi premierami człowiek żyje. Jak wszyscy świetnie wiemy, najbardziej podobają nam się filmy, które już widzieliśmy. I to je najczęściej chcemy oglądać w nieskończoność. Warto naturalnie czasem się przed tym powstrzymywać, ale miło też mieć taką sposobność!
Niektóre produkcje są magnesami, które nigdy nie tracą siły przyciągania. Do nich bez wątpienia należy dzieło Roberta Zemeckisa z 1985 roku, które doczekało się dwóch sequeli. Do niedawna trylogia pozostawała jednak w gronie produkcji, które nie otrzymały nowego traktowania ze strony wydawcy i fani musieli długo czekać na nowy remaster oraz wersję 4K. Doczekaliśmy jej w 35. rocznicę premiery pierwszej części, a w nasze ręce trafiło wydanie wszystkich filmów na 4K Ultra HD Blu-ray w limitowanych steelbookach. Jak oceniamy ten powrót do przeszłości?