Jeśli lubicie klasyczne potwory Universalu w nowoczesnym wydaniu, to powinniście rzucić na ten film okiem. No chyba, że już go widzieliście. Wtedy powtórnego seansu raczej nie proponuję.
Wygląda na to, że Warner naprawdę wierzy w sukces swojego nadchodzącego horroru. Szczególnie udostępniając bilety na niego w tym samym momencie, kiedy Supergirl zalicza nieszczególnie zadowalające otwarcie...
Jak pewnie świetnie wiecie, na początku lipca do kin zawita Evil Dead Burn, czyli spin-off Martwego zła, który funkcjonować będzie na podobnej zasadzie, co niedawne Evil Dead Rise z 2023 roku. A mianowicie - współczesne Deadite'y atakują współczesnych bohaterów we współczesnej scenerii. Jeśli po 2 (a w sumie to 3) razach z rzędu pomysł ten nie robi już na was najmniejszego wrażenia, to ta informacja powinna was ucieszyć!
Większość studiów filmowych funkcjonuje w taki sposób, że ze wszystkich sił starają się, aby nie doprowadzić do sytuacji, kiedy wypuszczany przez nie na kinowe ekrany projekt otrzymuje kategorię wiekową R. Jest też Martwe zło, które ze wszelkich sił stara się, aby otrzymać jedynie kategorię wiekową R.
Najnowszy film ikonicznego reżysera, który powołał do życia kultowe Martwe zło i oryginalną trylogię Spider-Mana - Pomocy, od kilku dni możecie oglądać za pośrednictwem Disney+. Jeśli produkcja przypadła wam do gustu, to jest wielce prawdopodobne, że z nowym projektem będzie podobnie!
Gdzie diabeł nie może, tam Sama Raimiego pośle. Disney+ właśnie odnalazł swój nowy hit, który na pozycji lidera jeszcze trochę sobie pobędzie. I bardzo dobrze!