Oczywiście sformułowanie "najlepszy film w historii" jest niebywale subiektywne, jednak czego by nie mówić o głównym bohaterze tego tekstu, to definitywnie jest to jeden z najważniejszych filmów science fiction w historii kina! Kolega potwierdzi.
Avatara możemy rozumieć dwojako. Przynajmniej jeśli na wstępie odrzucimy definicję gamingową. Jeśli macie pecha w życiu, to jest to dla was trylogia koszmarnie nudnych filmów Jamesa Camerona o niebieskich koto-ludziach. Jeśli jednak podjęliście nieco lepsze wybory na swojej drodze życiowej, to Avatara nie zapisujecie przez v ale przez w!
Do tej pory dostępna była jedynie w serwisie Disney+ (przynajmniej ostatnimi czasy), więc jeśli jego akurat nie subskrybujecie, to powinniście być z tej wiadomości całkiem zadowoleni!
Zastanawialiście się może ostatnio, jaki film śmiesznie byłoby pobrać na telefon, aby móc raczyć się nim podczas wakacyjnej podróży pociągiem lub samolotem? Jeśli macie niecne poczucie humoru to nalegam - wybierzcie ten!
Jeśli przez ostatnie pół roku dzielnie czekaliście na streamingową premierę Avatara 3, to wasze poświęcenie już wkrótce zostanie wynagrodzone. No chyba, że faktycznie zdecydujecie się ten film obejrzeć.
Avatar: Ogień i popiół pojawi się w polskich kinach już lada moment. Na świecie grono szczęśliwców miało już okazję, aby przedpremierowo zapoznać się z oczekiwanym tytułem. Ich recenzje zaczęły powoli spływać do sieci. Obraz jakiego filmu wyłania się z ich wrażeń?