“Sukcesja” spotyka “Wilka z Wall Street”. I to w Szwecji! “Stenbeck: Imperium” już w Viaplay!
Lubicie produkcje z rodzaju “od zera do milionera”? A co powiecie na “od milionera do… miliardera”?
kadr z serialu “Stenbeck: Imperium”Stenbeck: Imperium (funkcjonujący również pod tytułem Vanguard) właśnie zadebiutował w serwisie Viaplay!
A dokładniej – jego trzy pierwsze odcinki. Pozostałe dwa 45-minutowe epizody trafią na platformę za tydzień – 17. sierpnia. Stenbeck: Imperium opowiada równie prawdziwą, co nieprawdopodobną historię Jana Stenbecka (nie spodziewaliście się tego, prawda?) – szwedzkiego potentata telekomunikacyjnego, który swego czasu stał się największą persona non grata w całej Skandynawii. Co takiego przeskrobał? Przynajmniej zdaniem rządu? Cóż, jest tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać! Choć w sumie to przynajmniej dwa, ale zaręczam, że seans serialu jest tą znacznie przyjemniejszą alternatywą.
kadr z serialu “Stenbeck: Imperium”Stęskniliście się już za klimatami Sukcesji, a jednym z waszych ulubionych filmów pozostaje Wilk z Wall Street? W takim razie to serial właśnie dla was!
Dzięki uprzejmości Viaplay mogłem zapoznać się przedpremierowo ze wszystkimi 5 epizodami produkcji. Zapytacie pewnie zatem, czy warto sięgać po premierowe epizody i wyczekiwać następnie z utęsknieniem na przyszłotygodniowy podwójny finał? Odpowiedź jest zaskakująco prosta – owszem, warto! Stenbeck: Imperium to naprawdę udany biograficzny serial jakościowy zrealizowany z zacięciem, którego nie powstydziłoby się HBO w czasach swojej świetności. Vanguard ma w sobie jednak coś, czego żaden z seriali telewizyjnego giganta nigdy nie miał – naturalność. Tam, gdzie inne produkcji biograficzne zagrywałyby się do nieprzytomności, nieudolnie tylko imitując rzeczywistość, Stenbeck: Imperium stawia na bezpretensjonalność, co nadaje mu zaskakująco świeżego charakteru. Nawet pomimo faktu, że opowiada o historii sprzed kilku dekad. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu – przez scenografię i kostiumy aż po charakteryzację. Świat wykreowany w Vanguardzie wydaje się nad wyraz realistyczny, powiedziałbym, że oddany z dokumentalnym wręcz pietyzmem. W najlepszym tego słowa znaczeniu ma się rozumieć! Gwarantuję, że zrozumiecie, co mam na myśli, kiedy tylko odpalicie pierwszy odcinek.
kadr z serialu “Stenbeck: Imperium”Także struktura fabularna pilota jest nad wyraz przemyślana. Zamiast pokazywać nam montażyk poświęcony młodości głównego bohatera tłumaczący łopatologicznie dlaczego jest on jaki jest, twórcy wrzucając widzów w sam środek historii wraz z postacią jego przyszłej żony i to razem z nią poznają oni kolejne meandry jego osoby. W tym – nad wyraz skomplikowaną rodzinę, która z rodem Royów z pewnością chętnie wypiłaby sobie herbatkę. Albo wybrała się na wspólne polowanie.
kadr z serialu “Stenbeck: Imperium”Innymi słowy – jeżeli jesteście wielbicielami kina europejskiego, szczególnie jego niezwykle klimatycznej odmiany skandynawskiej, a dodatkowo uwielbiacie prawdziwe historie, które nie tylko bawią, ale i uczą, to Stenbeck: Imperium/Vanguard jest produkcją właśnie dla was.
Tym bardziej, jeśli macie już dość tytułów większych niż świat, rozdmuchanych przez współczesne media do tego stopnia, że czujecie się poniekąd zobligowani do ich seansu wbrew swojej boli. Vanguard jest na nie smakowitą odtrutką, solidną niczym najlepsza szafka prosto z Ikei. Jeśli chcecie zapoznać się bliżej z Viaplay, to sądzę, że ową przygodę trudno będzie zacząć lepiej, niż w towarzystwie Jana Stenbecka.
kadr z serialu “Stenbeck: Imperium”Vanguarda możecie obejrzeć w serwisie Viaplay w ramach kanału Filmy i seriale. Dostęp do Viaplay otrzymacie bez problemu przy pomocy dodatkowej subrsrybcji działającej w ramach Prime Video Channels, Megogo, Canal+ bądź Play.
Źródło: Viaplay
Zobacz więcej: