Wzór do naśladowania! 2. sezon “Fallouta” rozbija bank – oceniamy po seansie w 4K HDR!
Drugi sezon „Fallout” na Prime Video dorzuca nam więcej wszystkiego: większe pustkowia, bardziej pokręcone intrygi i New Vegas w pełnej, radioaktywnej krasie. Czy to oznacza, że nowy sezon jest o niebo lepszy, niż pierwszy?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Fallout” jest dostępny na Prime Video w jakości 4K z Dolby Vision i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Recenzujemy 2. sezon serialu “Fallout” od Prime Video! Naprawdę jest tak dobrze?
Już na wstępie zaznaczymy, że nie zawsze udaje się te wszystkie elementy poskładać w równie mocną całość, jak debiutancka seria. Nadal jednak wciąga nas relacja Lucy i Ghula, a audiowizualnie serial wskakuje na poziom, który spokojnie moglibyśmy uznać za referencyjny dla postapokaliptycznych produkcji. I nie tylko.
Tym razem ruszamy z Lucy i Ghoulem na pustynie Mojave, w stronę zrujnowanego New Vegas, za uciekającym Hankiem i tajemnicami Vault-Tec, które okazują się jeszcze mroczniejsze, niż sugerował finał pierwszego sezonu – to na pewno niespodzianka dla widzów nieznających gier i tego uniwersum. Po drodze odwiedzamy kolejne Krypty, spotykamy nowe frakcje i dostajemy konkretne odpowiedzi na pytanie, kto tak naprawdę pociągał za sznurki, gdy nad Kalifornią spadały bomby. Równolegle śledzimy ambitnego Maximusa, który w Bractwie Stali wchodzi w coraz brutalniejszą politykę, oraz Norma w Kryście 33, gdzie jego śledztwo łączy wszystkie wątki w spójną, choć momentami przesadzoną historię.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Finałowy sezon “Tomb Raider: Legenda Lary Croft” już na Netflix! Warto? Sprawdziliśmy
- ZOBACZ: “Na noże 3” już czeka na Netflix! Warto obejrzeć nową część? Nasza recenzja daje odpowiedź
- ZOBACZ: Netflix namówił na to Rowana Atkinsona! Recenzujemy nowość: serial “Człowiek kontra dziecko”
- ZOBACZ: Klimat klasycznych westernów z mocnym twistem! Oceniamy hit na Netflix: serial “Odrzuceni”
- ZOBACZ: Doskonały film na weekend? George Clooney i Adam Sandler w nowym hicie na Netflix! Oceniamy “Jay Kelly”
Ella Purnell jako Lucy to wciąż emocjonalne serce serialu: jej mieszanka naiwności, gniewu i rosnącego cynizmu sprawia, że łatwo utożsamiamy się z kimś, kto dopiero odkrywa, jak bardzo świat został sprzedany za korporacyjne obietnice. Walton Goggins jako Ghoul/Cooper Howard znów kradnie ekran: w scenach na pustkowiu jest zmęczonym, ironicznym rewolwerowcem, ale flashbacki odsłaniają go jako gwiazdora uwikłanego w narodziny nuklearnej katastrofy. A do tego dochodzą nowe twarze, z Macaulayem Culkinem i Justinem Theroux w rolach ściśle powiązanych z New Vegas i lokalnymi układami władzy.
Purnell i Goggins niosą drugi sezon na barkach – każda ich wspólna scena tętni energią, od sarkastycznych sprzeczek po momenty, widzimy między nimi jakąś nić porozumienia. Reżyserzy, z Jonathanem Nolanem na czele, świetnie wykorzystują ich chemię, ale im dalej w sezon, tym bardziej serial gubi tempo, skacząc między wątkami kosztem napięcia i bardziej kameralnych scen, które w pierwszym sezonie działały najlepiej.
Ścieżka dźwiękowa dalej opiera się na miksie stylizowanej retro muzyki i współczesnych, mrocznych brzmień, ale w New Vegas kompozycje nabierają bardziej dekadenckiego tonu. Drugi sezon mocno korzysta z fizycznych planów i praktycznych efektów, to widać gołym okiem. New Vegas zostało zbudowane jako pełnowymiarowy plan ulic, kasyn i zrujnowanych hoteli, co daje nam wrażenie, że naprawdę chodzimy po tym świecie, a nie po wygładzonym, cyfrowym katalogu. To nadal taśma 35 mm oraz sporo ziarna, a także lekko przepalonej palety barw, dzięki czemu neonowe Vegas i wypalone pustkowia wyglądają tak, jakby zostały wyjęte ze starej, zniszczonej taśmy. A to wszystko w idealnym 4K z Dolby Vision, które pozwala perfekcyjnie pokazać pełne cieni krypty oraz rozjaśnione mocnym słońcem pustynie. Perełka!
„Fallout” pozostaje pokazówką tego, jak powinien brzmieć serial science fiction, w wielu sytuacjach słychać to fenomenalnie: odgłosy power armorów grzmią z przodu, syreny i echo wybuchów otaczają nas z tyłu i z góry. Nadlatujące pociski i zawalające się elementy fasad przelatują nad głową w głośnikach skierowanych ku górze, podczas gdy dialog pozostaje wyraźny w centrum.
Dlatego choć drugi sezon bywa nierówny fabularnie, na poziomie doświadczenia, czyli obrazu, dźwięku, tej namacalności scenografii, to wzór do naśladowania, Jako fani gatunku i tego uniwersum po prostu chcemy więcej historii opowiedzianych z takim rozmachem i taką dbałością o każdy, nawet najdrobniejszy detal.
Zobacz więcej:
- Nowości w HBO Max na końcówkę roku – wśród nich Tomasz Kot jako guru sekty!
- 2026 rok powinieneś zacząć na SkyShowtime. Ten serial pokazuje, że WARTO!
- Nowy sezon hitu Prime Video ma… 100% poleceń od znawców! To może być premiera roku!
- Od tego filmu nie mogliśmy oderwać wzroku! “Zgiń kochanie” to psychologiczny rollercoaster
- Gorąca serialowa nowość na CANAL+! Wskrzesili legendę – pierwszy odcinek już jest!



