Ten OLED Samsunga ma być czymś więcej niż telewizorem. Kolory z certyfikatem Pantone i sztuka na ekranie
Samsung mocno rozwija pomysł telewizora, który nie służy tylko do oglądania filmów, seriali i sportu. Nowy Samsung OLED S99H ma być ekranem premium, ale też elementem wystroju wnętrza i domową galerią sztuki. Model otrzymał certyfikat Pantone Validated ArtfulColor, oferuje dostęp do Samsung Art Store, korzysta z technologii Glare Free i ma pozwalać na wyświetlanie statycznych obrazów bez typowego strachu, który od lat towarzyszył telewizorom OLED.
- Model: Samsung OLED S99H
- Technologia: OLED
- Certyfikat: Pantone Validated ArtfulColor
- Funkcja: Samsung Art Store
- Kolekcja sztuki: ponad 5000 prac ponad 800 artystów
- Technologia ekranu: Glare Free
- Design: FloatLayer Design
- Dostępne przekątne: 55, 65, 77 i 83 cale
Samsung OLED S99H: telewizor, który ma być ekranem do kina i galerią sztuki
Samsung OLED S99H to jeden z tych telewizorów, które trudno opisać wyłącznie przez klasyczne parametry. Oczywiście mamy tutaj ekran OLED, wysoką jakość obrazu, głęboką czerń, kontrast i funkcje premium. Ale Samsung wyraźnie chce opowiedzieć o tym modelu inaczej: jako o telewizorze, który po seansie nie zamienia się w czarną taflę, tylko może stać się częścią wnętrza.
Największy nacisk położono na dwa elementy: certyfikowane odwzorowanie kolorów oraz sztukę wyświetlaną na ekranie. Samsung OLED S99H otrzymał certyfikat Pantone Validated ArtfulColor, a subskrybenci Samsung Art Store mogą korzystać z ogromnej biblioteki dzieł sztuki. To brzmi jak naturalne połączenie świata OLED-a z ideą znaną z serii The Frame, ale tym razem w bardziej kinowym, kontrastowym i typowo premium wydaniu.

Certyfikat Pantone Validated ArtfulColor. O co w tym chodzi?
Samsung podkreśla, że OLED S99H jest pierwszym telewizorem Samsung OLED z certyfikatem Pantone Validated ArtfulColor. To wyróżnienie ma potwierdzać wysoką wierność odwzorowania kolorów w kontrolowanych warunkach oświetleniowych.
W praktyce chodzi o to, aby ekran możliwie dokładnie pokazywał kolory zgodne z fizycznymi próbkami Pantone, a nie tylko z cyfrowymi planszami testowymi. To ważna różnica, bo w przypadku sztuki, fotografii i materiałów wizualnych liczy się nie tylko efekt „ładnego obrazka”, ale też subtelności: odcienie skóry, przejścia tonalne, neutralność bieli, nasycenie kolorów i balans całej sceny.
Dla zwykłego widza oznacza to prostą rzecz: obraz ma wyglądać naturalniej, czyściej i bliżej intencji autora. A w telewizorze, który ma wyświetlać także dzieła sztuki, taki certyfikat ma bardzo konkretne znaczenie.
Dlaczego Pantone ma znaczenie w telewizorze?
Pantone kojarzy się głównie z projektowaniem, drukiem, modą, designem i światem profesjonalnego koloru. W telewizorach temat brzmi trochę mniej oczywiście, ale przy modelach premium ma sens. Jeżeli ekran ma służyć nie tylko do oglądania dynamicznych treści, ale też do prezentowania obrazów, fotografii i prac artystycznych, wierność koloru staje się dużo ważniejsza.
W filmie czy serialu wielu użytkowników zwraca uwagę przede wszystkim na kontrast, jasność HDR i płynność. Przy obrazie wiszącym na ścianie przez dłuższy czas dużo bardziej widać niuanse. Jeśli biel ucieka w niebieski, czerwień jest zbyt agresywna, skóra wygląda nienaturalnie, a cienie gubią subtelne przejścia, całość przestaje przypominać dzieło sztuki, a zaczyna wyglądać jak zwykła grafika na ekranie.
Samsung chce, żeby S99H wypadał w tej roli znacznie poważniej.
OLED jako baza do sztuki: czerń, kontrast i kontrola pikseli
Technologia OLED ma w takim zastosowaniu naturalne przewagi. Każdy piksel świeci niezależnie, więc ekran może uzyskać prawdziwą czerń i bardzo wysoki kontrast. W praktyce przekłada się to na lepsze oddanie głębi, cieni i detali tonalnych, które są szczególnie ważne w fotografii, malarstwie i sztuce cyfrowej.
To nie jest tylko marketingowy opis. W przypadku dzieł sztuki czernie i półtony potrafią decydować o odbiorze całej pracy. Ekran, który podnosi poziom czerni albo gubi drobne różnice jasności, może zmienić charakter obrazu. OLED ma tu mocny fundament, bo nie musi walczyć z podświetleniem strefowym tak jak telewizory LCD.
Samsung dodaje do tego szeroką gamę kolorów i certyfikację Pantone, żeby zbudować narrację: to ma być OLED nie tylko do kina, ale też do prezentacji obrazu w bardziej „galeryjny” sposób.
Glare Free: mniej odbić, więcej obrazu
Jednym z największych problemów telewizora używanego jako domowa galeria są odbicia. W salonie mamy okna, lampy, jasne ściany, meble i światło dzienne. Nawet bardzo dobry obraz może stracić efekt, jeśli ekran działa jak lustro.
Dlatego Samsung OLED S99H korzysta z technologii Glare Free. Jej zadaniem jest ograniczanie rozpraszających odblasków, które mogłyby podnosić poziom czerni, psuć kontrast i wprowadzać niechciane zabarwienia z otoczenia.
To szczególnie ważne przy statycznych obrazach. Podczas filmu oko często koncentruje się na ruchu i akcji. Przy dziele sztuki patrzymy spokojniej, dłużej i bardziej świadomie. Każde odbicie potrafi wtedy irytować znacznie mocniej.
Statyczne obrazy na OLED bez typowego strachu?
Najbardziej kontrowersyjny i jednocześnie najciekawszy element komunikatu dotyczy statycznych obrazów. Samsung opisuje OLED S99H jako telewizor OLED, który pozwala wyświetlać statyczne obrazy bez obawy o powidoki. To bardzo mocne hasło, bo właśnie statyczne treści od lat były jednym z tematów, przy których użytkownicy OLED-ów zachowywali ostrożność.
Powidoki i retencja obrazu to zjawiska, których boją się osoby używające telewizora do treści z nieruchomymi elementami: paskami informacyjnymi, interfejsami gier, logotypami kanałów czy właśnie statycznymi grafikami. Samsung chce tym modelem przełamać tę barierę i otworzyć OLED-a na bardziej galeryjne zastosowanie.
Oczywiście w praktyce warto będzie poczekać na niezależne testy i długoterminowe obserwacje. Ale sam kierunek jest bardzo ciekawy, bo jeśli OLED ma stać się ekranem do sztuki, temat statycznego obrazu musi zostać rozwiązany wiarygodnie.
Samsung Art Store po raz pierwszy w OLED-zie Samsunga
Samsung Art Store to jedna z najważniejszych funkcji w tym modelu. Do tej pory najbardziej kojarzyła się z telewizorami The Frame, które od początku były projektowane jako ekran udający obraz na ścianie. Teraz Samsung przenosi ten pomysł także do OLED-a.
Subskrybenci Art Store mają otrzymać dostęp do ponad 5000 prac ponad 800 artystów. W kolekcji znajdują się m.in. zbiory z MoMA, Musée d’Orsay czy Art Basel. To już nie jest tylko kilka tapet i grafik dekoracyjnych. Samsung próbuje budować cały ekosystem sztuki na ekranie.
Dla użytkownika oznacza to możliwość zmiany charakteru salonu bez wymiany obrazu na ścianie. Dziś fotografia, jutro klasyczne malarstwo, pojutrze nowoczesna grafika. Telewizor przestaje być sprzętem, który po wyłączeniu znika z życia domowego, a zaczyna pełnić funkcję dekoracyjną.
S99H jako alternatywa dla The Frame?
To pytanie nasuwa się samo. Skoro Samsung OLED S99H ma certyfikat Pantone, Samsung Art Store, Glare Free i design inspirowany obrazem, to czy jest alternatywą dla The Frame?
Trochę tak, ale nie wprost. The Frame pozostaje telewizorem zaprojektowanym przede wszystkim jako obraz na ścianie. Ma własną estetykę, ramki, tryb sztuki i bardzo konkretną grupę odbiorców. S99H idzie inną drogą. To bardziej telewizor premium, który ma łączyć kinowy OLED z funkcją galerii.
Innymi słowy: The Frame jest najpierw obrazem, potem telewizorem. S99H ma być pełnoprawnym OLED-em premium, który po seansie może zmienić się w elegancki ekran ze sztuką.
FloatLayer Design: ekran, który ma wyglądać lekko
Samsung zwraca też uwagę na konstrukcję FloatLayer Design. Według producenta ultrasmukły ekran OLED spoczywa przed metalową płytą tła, co ma dawać efekt unoszenia się obrazu nad srebrną podstawą.
To brzmi jak detal stylistyczny, ale w tej kategorii ma znaczenie. Jeżeli telewizor ma być traktowany jako element wystroju, nie może wyglądać jak przypadkowa czarna skrzynka postawiona przy ścianie. Musi mieć formę, która nie odciąga uwagi od wyświetlanej treści.
Minimalistyczna metalowa ramka i efekt lekkości mają sprawić, że S99H będzie dobrze wyglądał także wtedy, gdy nie oglądamy filmu. To kolejny krok w stronę sprzętu, który jest bardziej elementem salonu niż klasycznym urządzeniem RTV.
Jasność wyższa niż w poprzednim modelu
Samsung podkreśla, że S99H jest znacząco jaśniejszy niż poprzedni model S95F, który już wcześniej należał do bardzo jasnych telewizorów OLED. To ważna informacja, bo jasność pozostaje jednym z kluczowych punktów walki na rynku OLED-ów.
Wyższa jasność pomaga nie tylko w HDR, ale też w codziennym użytkowaniu w jasnym pomieszczeniu. Jeśli telewizor ma pełnić funkcję galerii, musi wyglądać dobrze nie tylko wieczorem przy zgaszonym świetle, ale też w normalnym salonie w ciągu dnia.
Tu połączenie jaśniejszego panelu i Glare Free może być jednym z najważniejszych argumentów S99H.
Dla kogo jest Samsung OLED S99H?
To nie jest telewizor dla kogoś, kto szuka po prostu najtańszego OLED-a do filmów. Samsung OLED S99H celuje w bardziej wymagającego odbiorcę: kogoś, kto chce topowego obrazu, ale też dużej dbałości o design i funkcje dekoracyjne.
Najbardziej sensowna grupa docelowa to osoby, które mają elegancki salon, lubią sztukę, fotografię, design i nie chcą, aby wielki ekran po wyłączeniu był martwą czarną plamą. To także ciekawa propozycja dla użytkowników, którym podobał się pomysł The Frame, ale chcieli czegoś bardziej filmowego, z OLED-ową czernią i kontrastem.
S99H próbuje połączyć te dwa światy.
OLED do filmów, seriali i gier? Tego też nie można pominąć
Choć komunikat Samsunga mocno skupia się na sztuce i kolorach Pantone, nie zapominajmy, że to nadal OLED klasy premium. A to oznacza bardzo mocny potencjał w filmach, serialach i grach.
Prawdziwa czerń, wysoki kontrast, szeroka paleta kolorów i stabilne kąty widzenia to cechy, które robią różnicę w kinie domowym. Glare Free powinno pomagać w jasnych pomieszczeniach, a większa jasność może poprawić odbiór efektów HDR.
W praktyce S99H ma więc pełnić podwójną funkcję: wieczorem kino domowe, w dzień galeria sztuki. To bardzo atrakcyjna koncepcja, o ile cena nie zabije entuzjazmu.
Dostępne przekątne: 55, 65, 77 i 83 cale
Samsung OLED S99H będzie dostępny w czterech przekątnych: 55, 65, 77 i 83 cale. To logiczny zestaw dla telewizora premium. 55 cali sprawdzi się w mniejszych salonach i mieszkaniach, 65 cali będzie najbardziej uniwersalnym wyborem, a 77 i 83 cale celują w użytkowników, którzy chcą naprawdę kinowego efektu.
Przy funkcji Art Store większa przekątna ma dodatkowy sens. Jeśli ekran ma udawać duży obraz albo prezentować fotografię w salonie, rozmiar działa na korzyść. 77- lub 83-calowy OLED z dobrze dobranym dziełem może realnie zmienić charakter pomieszczenia.
Największe atuty Samsung OLED S99H
Najważniejszy atut to połączenie kilku elementów w jednym produkcie. Sam OLED premium nie jest dziś niczym niezwykłym. Sam tryb sztuki też nie. Certyfikat Pantone również można potraktować jako element komunikacji premium. Ale razem tworzą ciekawy obraz telewizora, który ma być czymś więcej niż ekranem do Netflixa i konsoli.
Samsung OLED S99H ma oferować:
- certyfikowane odwzorowanie kolorów Pantone Validated ArtfulColor,
- technologię OLED z prawdziwą czernią i wysokim kontrastem,
- Glare Free ograniczające odblaski,
- Samsung Art Store z tysiącami dzieł sztuki,
- FloatLayer Design, który ma wpisywać telewizor w wystrój wnętrza,
- możliwość wyświetlania statycznych obrazów bez typowej obawy o powidoki.
To bardzo konkretny zestaw dla osób, które chcą, żeby telewizor był widoczny w salonie, ale niekoniecznie wyglądał jak klasyczny telewizor.
Największe pytania przed testami
Na papierze Samsung OLED S99H wygląda bardzo ciekawie, ale najważniejsze odpowiedzi przyniosą dopiero testy. Najbardziej interesujące będą trzy kwestie.
Po pierwsze: realna jasność. Samsung zapowiada wyraźny wzrost względem poprzedniego modelu, więc trzeba będzie sprawdzić, jak telewizor wypada w HDR i jasnym salonie.
Po drugie: skuteczność Glare Free. Poprzednie rozwiązania tego typu potrafiły robić świetne wrażenie, ale zawsze warto sprawdzić, jak wpływają na percepcję czerni i kontrastu w różnych warunkach.
Po trzecie: statyczne obrazy. Jeżeli S99H faktycznie ma być OLED-em do długiego wyświetlania sztuki, to będzie jeden z najważniejszych tematów do weryfikacji w praktyce.
Samsung chce zmienić rolę telewizora w salonie
Najciekawsze w Samsung OLED S99H jest to, że ten model dobrze pokazuje zmianę myślenia o telewizorach premium. Jeszcze kilka lat temu główna walka toczyła się o przekątną, rozdzielczość, jasność i HDR. Dziś coraz ważniejsze staje się pytanie: co ekran robi wtedy, gdy niczego nie oglądamy?
Samsung od dawna rozwija ten kierunek przez The Frame, ale S99H przenosi go na grunt OLED-a premium. To już nie tylko telewizor, który ma świetnie pokazywać filmy. To ekran, który ma funkcjonować w domu cały czas: jako kino, centrum rozrywki i cyfrowa galeria.
Czy to jest przyszłość telewizorów premium?
Bardzo możliwe. W dużych salonach telewizory mają dziś 65, 77 albo 83 cale. To ogromne powierzchnie czarnego szkła. Nic dziwnego, że producenci próbują sprawić, aby po wyłączeniu wyglądały lepiej i pełniły dodatkową funkcję.
Samsung OLED S99H wpisuje się w ten trend bardzo mocno. Certyfikowane kolory, Art Store, design i ograniczanie odbić to elementy, które robią z telewizora bardziej obiekt wnętrzarski niż zwykły sprzęt elektroniczny.
Nie każdy tego potrzebuje. Ale w segmencie premium coraz więcej osób będzie pytać nie tylko o jakość obrazu, ale też o to, jak telewizor wygląda w domu przez resztę dnia.
Samsung OLED S99H to telewizor, który ma łączyć kinową jakość OLED-a z funkcją domowej galerii sztuki. Model otrzymał certyfikat Pantone Validated ArtfulColor, oferuje dostęp do Samsung Art Store z ponad 5000 prac ponad 800 artystów, korzysta z technologii Glare Free i wyróżnia się konstrukcją FloatLayer Design. Dostępne przekątne to 55, 65, 77 i 83 cale. Najciekawsze pytanie brzmi jednak, jak dobrze S99H sprawdzi się w praktyce jako OLED do długiego wyświetlania statycznych obrazów.
Źródło: SAMSUNG