Polerujcie szpony i odpalajcie cygara – “Marvel’s Wolverine” nadchodzi. Będzie krwawo!
Od kilku ostatnich lat spekulowało się głośno o mającej właśnie powstawać grze, w której gracze mieliby wcielić się w rozwścieczonego rosomaka. Przecieki pojawiały się to tu, to tam, ale przez długi czas nikt nie kwapił się, aby produkcję oficjalnie zapowiedzieć. Zmieniło się to wczoraj na prezentacji State of Play.
Za produkcję wytwórni Sony odpowiada Insomniac Games, czyli twórcy hitowego Marvel’s Spider-Man.
Już po pierwszych kilku sekundach trailera, o Marvel’s Wolverine można powiedzieć jedno – z całą pewnością nie będzie to rozrywka dla dzieci. Logan przebija w nim bowiem czaszki oponentów na wylot swoimi pazurami z adamantium oraz zaskakująco sprawnie uwalnia oponentów od nadmiaru niepotrzebnych kończyn. Innymi słowy – krew leje się z ekranu strumieniami, a benefity, jakie niesie ze sobą wprowadzenie najwyższej kategorii wiekowej, wykorzystane są w całym dobrodziejstwie inwentarza.
Wolverine zabierze graczy w podróż po całym świecie, a na ekranie zobaczymy sporo postaci znanych z uniwersum Marvela.
W trakcie swoich przygód rozciągających się od Kanady aż po Tokio, rosomak natrafi bowiem na innych mutantów, takich jak chociażby Mystique, a nawet na… Celestiania! Jeśli będzie to oznaczało walkę z bossem – możemy już pomału przygotowywać się na potencjalne palpitacje serca. Twórcy zapowiadają, że growy Wolverine będzie najmroczniejszą wersją tej postaci, jaką zobaczyliśmy kiedykolwiek w produkcji audiowizualnej. Nawet Logan z filmu Jamesa Mangolda ma prezentować się przy nim niczym uroczy, wiekowy kociak. Czcze przechwałki, czy obietnica świetnej zabawy? Więcej szczegółów produkcji (w tym pełny fragment gameplaya) poznamy wiosną.
W Marvel’s Wolverine zagramy jesienią 2026 roku. Wyłącznie na konsoli PS5.
Źródło: YouTube
Zobacz więcej:
(87)

