Telewizja Republika znalazła się w centrum uwagi po tym, jak Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) ogłosił zamiar przeprowadzenia kontroli w stacji. Prezes stacji Tomasz Sakiewicz odniósł się do zapowiedzi w programie telewizyjnym, twierdząc, że działania UKE mogą dotyczyć nie tylko aspektów technicznych, ale również metod ochrony kanału. Cała sytuacja jest kolejnym elementem szerszych działań, które zdaniem Sakiewicza mają na celu ograniczenie wolności mediów.
UKE kontroluje urządzenia radiowe w TV Republika
Urząd Komunikacji Elektronicznej poinformował TV Republika o zamiarze przeprowadzenia kontroli zgodności parametrów wykorzystywanych przez stację urządzeń radiowych. W komunikacie UKE zawarł także ostrzeżenie, że wszelkie utrudnianie lub uniemożliwianie procesu kontrolnego może wiązać się z karą sięgającą 3% przychodu stacji.
Prezes Tomasz Sakiewicz skomentował całą sytuację na antenie. Zwrócił uwagę, że konieczność utrzymywania systemów rezerwowych, w tym technologicznych backupów, wynika z obecnej sytuacji politycznej. Jak podkreślił, w kraju, w którym „premier rozumie prawo, jak chce”, telewizja musi ponosić znaczne koszty związane z zapewnieniem ciągłości nadawania.
Sakiewicz wyraził przekonanie, że zapowiedziana kontrola ma na celu nie tylko sprawdzenie zgodności urządzeń, ale także uzyskanie pełnych informacji na temat zabezpieczeń stacji. – Chcą sprawdzić wszystko i dowiedzieć się, jak mamy się chronić – powiedział prezes Republiki. Zasugerował, że działania UKE mogą mieć na celu zdobycie wrażliwych informacji o sposobach funkcjonowania stacji.
Koszty działalności Telewizji Republika
TV Republika, mimo trudnej sytuacji, kontynuuje działalność na ósmym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, gdzie nadawanie rozpoczęła w lipcu 2024 roku. Koszt działalności operacyjnej telewizji w 2024 roku wyniósł aż 71,6 mln zł. Stanowiło to wzrost o ponad 200% w porównaniu do roku poprzedniego. Sakiewicz przyznał, że jednym z powodów takich kosztów jest konieczność zapewnienia odpowiednich zabezpieczeń.
Kancelaria Premiera wciąż domaga się od TV Republika zwrotu dotacji na projekt „Akademia Demokracji”, która wyniosła około 5,7 mln zł. Stacja twierdzi, że środki zostały wydatkowane zgodnie z umową, a projekt obejmował szkolenia mężów zaufania, przygotowując ich do roli w trakcie wyborów parlamentarnych. Pomimo formalnego zatwierdzenia sprawozdania przez KPRM w grudniu 2023 roku, obecnie Kancelaria Premiera domaga się zwrotu tej kwoty.
Kontrola UKE oraz żądanie zwrotu dotacji przez Kancelarię Premiera pokazują, jak trudna jest obecna sytuacja finansowa oraz organizacyjna Telewizji Republika. Działania te, zdaniem prezesa Sakiewicza, mogą być elementem szerszej strategii politycznej, mającej na celu ograniczenie wpływów stacji. W kontekście rosnących kosztów działalności telewizji i kontrowersji wokół dotacji przyszłość TV Republika wydaje się niepewna. Sakiewicz zapewnia jednak, że telewizja będzie kontynuować swoją misję, mimo trudności.
Źródło: Wirtualne Media
Zobacz więcej:
-
- Podwyżka cen u popularnego dostawcy telewizji! Klienci zapłacą więcej!
- TVP zaklepało piłkarskie mistrzostwa świata! Publiczny nadawca pokaże kolejny mundial
- Popularny zimowy sport zostaje w TVP! Transmisje przez kolejne 4 lata
- Vectra wprowadza PODWYŻKĘ dla abonentów! Kto zapłaci więcej?
- Co dalej z TVN? Za miesiąc zapadnie decyzja o losie polskiej stacji!
