Home News Szef Microna wbija szpilę Apple. „Chcieli tanich pamięci? Teraz klienci płacą fortunę
Szef Microna wbija szpilę Apple. „Chcieli tanich pamięci? Teraz klienci płacą fortunę

Szef Microna wbija szpilę Apple. „Chcieli tanich pamięci? Teraz klienci płacą fortunę

0
0

Apple podniosło ceny MacBooków i iPadów, tłumacząc to gwałtownym wzrostem kosztów pamięci. Teraz w tle pojawia się ciekawy zwrot akcji. Przedstawiciel Microna sugeruje, że wielcy klienci przez lata tak mocno dociskali dostawców, że ci nie mieli przestrzeni na inwestycje w nowe moce produkcyjne. Efekt? Gdy popyt wystrzelił przez AI, pamięci zaczęło brakować, ceny eksplodowały, a rachunek finalnie trafia do klientów.

  • Temat: podwyżki cen Apple i kryzys na rynku pamięci
  • Firmy: Apple, Micron
  • Problem: drożejące pamięci DRAM, NAND i magazyny danych
  • Tło: ogromny popyt ze strony centrów danych i AI
  • Efekt dla klientów: droższe MacBooki, iPady i komputery Mac

Micron odbija piłeczkę po podwyżkach Apple

W ostatnich dniach zrobiło się głośno o dużych podwyżkach cen sprzętu Apple. Drożeją MacBooki, iPady i wybrane komputery Mac, a oficjalne tłumaczenie jest proste: koszty pamięci i magazynów danych wystrzeliły tak mocno, że Apple nie jest już w stanie dłużej brać tego na siebie.

Tyle że teraz cała historia robi się jeszcze ciekawsza. Bo z perspektywy producentów pamięci problem nie pojawił się znikąd. Przedstawiciel Microna zasugerował, że obecny kryzys jest także efektem wcześniejszych lat, w których najwięksi odbiorcy bardzo mocno dociskali dostawców cenowo. Innymi słowy: przez lata pamięć miała być tania. Teraz, gdy rynek się odwrócił, tanio już nie jest.

Apple podnosi ceny, bo pamięć drożeje

Według Reutersa Apple podniosło ceny MacBooków i iPadów właśnie z powodu gwałtownego wzrostu kosztów pamięci. To nie jest kosmetyczna korekta cennika, tylko ruch wynikający z presji na cały łańcuch dostaw.

Wcześniej Tim Cook miał tłumaczyć, że wzrosty cen są nieuniknione, bo Apple jest ściskane przez rosnące koszty pamięci i magazynów danych. Firma przez pewien czas próbowała ograniczać wpływ tych podwyżek na klientów, ale sytuacja miała stać się nie do utrzymania.

Dla klientów oznacza to jedno: sprzęt, który i tak był drogi, staje się jeszcze droższy.

Podwyżki cen Apple w Polsce. Klienci szukają MacBooków i komputerów Mac w starych cenach.
Po podwyżkach cen Apple klienci zaczęli szukać ostatnich sztuk MacBooków, iMaców i Maców mini w starych cenach.

Micron sugeruje: duzi klienci sami dołożyli cegiełkę do kryzysu

Najciekawszy jest jednak wątek Microna. MacRumors opisuje wypowiedzi Sumita Sadany, chief business officera Microna, który w rozmowie z Wall Street Journal nie wymienił Apple wprost, ale zasugerował, że twarde negocjacje największych klientów miały wpływ na obecną sytuację.

Logika jest prosta: jeśli przez lata dostawcy pamięci byli zmuszani do bardzo niskich marż, trudniej było im inwestować w nowe moce produkcyjne. A gdy nagle pojawił się gigantyczny popyt ze strony AI, centrów danych i producentów serwerów, rynek nie był gotowy.

To brzmi jak klasyczne „chcieliście tanio, to teraz macie drogo”.

AI wysysa pamięci z rynku

Największym winowajcą obecnego zamieszania jest oczywiście boom na sztuczną inteligencję. Centra danych potrzebują ogromnych ilości pamięci, a szczególnie drogich i zaawansowanych rozwiązań stosowanych w serwerach AI.

To powoduje, że producenci pamięci mają dziś znacznie silniejszą pozycję negocjacyjną. Jeśli mogą sprzedawać komponenty do sektora AI za świetne pieniądze, to firmy produkujące elektronikę konsumencką muszą konkurować o tę samą podaż. Apple, mimo swojej skali, nie jest od tego problemu odizolowane.

Apple przez lata zarabiało na pamięci ogromne marże

W sieci szybko wrócił też temat polityki cenowej Apple dotyczącej pamięci. Użytkownicy wypominają firmie, że przez lata dodatkowe gigabajty RAM-u lub większy dysk kosztowały w konfiguratorze znacznie więcej, niż wynosił realny koszt komponentu.

To nie jest nowa krytyka. Apple od dawna było oskarżane o bardzo wysokie dopłaty za pamięć i storage. Teraz jednak temat wraca ze zdwojoną siłą, bo firma sama tłumaczy podwyżki kosztami tych samych komponentów.

Dla wielu klientów brzmi to gorzko: gdy pamięć była tania, dopłaty w Apple były wysokie. Gdy pamięć podrożała, ceny urządzeń poszły jeszcze bardziej w górę.

„Wolny rynek miał wyraźnego beneficjenta”

Komentarze w sieci są bezlitosne. Wielu użytkowników zwraca uwagę, że przez lata Apple mogło kupować pamięć jako relatywnie tani komponent, a potem sprzedawać ją klientowi jako bardzo drogą aktualizację konfiguracji.

Teraz sytuacja się odwraca. Producenci pamięci, tacy jak Micron, mają znacznie większą siłę, bo popyt przewyższa podaż. Jeżeli Apple chce utrzymać marże, musi przerzucić część kosztów na klientów.

To pokazuje systemową asymetrię: gdy koszt komponentu był niski, klient i tak płacił wysoką dopłatę. Gdy koszt komponentu rośnie, klient również płaci więcej.

Micron jest dziś jednym z wygranych boomu na AI

Micron jest jednym z największych producentów pamięci na świecie i korzysta na obecnym popycie. Rynek pamięci, który jeszcze niedawno potrafił być bardzo trudny i cykliczny, dziś ma przed sobą zupełnie nowe źródło popytu: sztuczną inteligencję.

To właśnie AI zmienia zasady gry. Serwery, akceleratory, centra danych i infrastruktura dla modeli językowych potrzebują ogromnych ilości pamięci. Firmy technologiczne ścigają się o komponenty, a producenci pamięci mogą dyktować twardsze warunki.

Dla Microna to świetna wiadomość. Dla Apple i klientów końcowych — znacznie mniej.

Podwyżki Apple mogą być dopiero początkiem

Największy problem polega na tym, że to nie musi być jednorazowa akcja. Jeśli ceny pamięci pozostaną wysokie, podobne ruchy mogą pojawić się u kolejnych producentów sprzętu. Laptopy, tablety, komputery, konsole, a nawet smartfony mogą odczuć presję kosztową.

Apple jest po prostu najbardziej widoczne, bo jego ceny są śledzone bardzo dokładnie, a każda korekta natychmiast wywołuje reakcję rynku i klientów. Ale problem dotyczy całej branży elektroniki.

Kto finalnie zapłaci? Oczywiście klient

Najmniej zaskakujący element całej historii jest taki, że finalny rachunek trafia do klienta. Apple może tłumaczyć się rosnącymi kosztami. Micron może tłumaczyć, że przez lata nie dało się inwestować przy niskich marżach. Rynek AI może wysysać komponenty z łańcucha dostaw.

Ale przy kasie stoi zwykły kupujący, który widzi, że MacBook, iPad albo Mac mini kosztuje więcej niż jeszcze chwilę temu.

Apple dostało lekcję z własnej gry?

Najbardziej ironiczne w tej historii jest to, że Apple przez lata słynęło z potężnej siły negocjacyjnej wobec dostawców. Firma potrafiła wymuszać korzystne ceny, stabilność dostaw i ogromną skalę produkcji.

Teraz jednak rynek pamięci znalazł się w punkcie, w którym nawet tak wielki klient jak Apple nie może łatwo dyktować warunków. Jeśli AI płaci więcej i bierze ogromne wolumeny, producent pamięci nie musi już zgadzać się na każdy rabat. To dlatego cała sprawa tak mocno rezonuje w sieci. Wygląda jak moment, w którym dostawcy mówią: przez lata wy ściskaliście nas, teraz rynek ściska was.

Co to oznacza dla kupujących sprzęt Apple?

Krótko mówiąc: trzeba jeszcze uważniej patrzeć na ceny. Jeżeli ktoś planuje zakup MacBooka, iPada albo komputera Mac, powinien sprawdzać oferty sklepów, stare zapasy i promocje. Różnice między starymi a nowymi cenami mogą być naprawdę duże.

Nie ma też gwarancji, że sytuacja szybko wróci do normy. Jeśli popyt na pamięci dla AI utrzyma się na wysokim poziomie, ceny elektroniki konsumenckiej mogą pozostać pod presją przez dłuższy czas.

Micron sugeruje, że obecny kryzys na rynku pamięci nie wziął się znikąd. Przez lata najwięksi klienci mocno dociskali dostawców, ograniczając im przestrzeń do inwestycji. Teraz, gdy popyt napędzany przez AI wystrzelił, pamięci drożeją, Apple podnosi ceny, a finalnie płaci za to klient.

Źródło: Micron

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News


Zobacz więcej:

(0)

0 0 głos
Article Rating
Redakcja Redakcja HDTVPolska to zespół pasjonatów nowych technologii, którzy każdego dnia dostarczają najświeższe newsy ze świata telewizorów, sprzętu RTV, gamingu i rozrywki. Śledzimy dla Was najważniejsze premiery, zmiany na rynku, promocje oraz wydarzenia branżowe – zawsze z pierwszej ręki i w przystępnej formie. Nasze krótkie newsy powstają szybko, rzetelnie i z myślą o Waszej wygodzie. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię nowy model TV, aktualizacja oprogramowania, czy kolejny hit na platformach streamingowych – Redakcja HDTVPolska codziennie czuwa, by nic Cię nie ominęło!
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x