Miał być gigahitem, ale zawiódł! Słabe recenzje filmowej nowości z Keanu Reevesem </3
Wierzycie recenzjom? Osobiście uważam, że krytyczna percepcja filmu jest naturalnie bardzo ważna, jednak czy nieomylna…? No, niekoniecznie. Wiele razy zdarzało wam się pewnie, że cały świat zachwycał się jakimś filmem, a po was seans spłynął jak po kaczkach. Albo odwrotnie – wszyscy wkoło was psioczyli na daną produkcję a wy bawiliście się na niej wyśmienicie. Czy tak samo będzie i tym razem?

Skutki uboczne (org. Outcome), czyli nowy film Jonah Hilla (Najlepsze lata) z Keanu Reevesem w roli głównej, trafiły wczoraj na Apple TV przy akompaniamencie naprawdę nieprzychylnych recenzji.
W tym momencie Outcome może poszczycić się zaledwie 26% pozytywnych opinii w serwisie Rotten Tomatoes. Nie lepiej jest na naszym rodzimym Filmwebie, gdzie na ten moment zarówno widownia, jak i krytycy (dwoje, ale jednak) wystawiają najczęściej produkcji ocenę 4/10. Co im nie zagrało? Podobno niewyważony balans komedii i dramatu. Jeśli coś już film ratuje, to ma to być Keanu Reeves.

Skutki uboczne opowiadają historię aktora Reefa Hawka (w tej roli – Keanu Reeves; Hill ma poczucie humoru), który po popełnieniu pewnej gafy stara się jak może, aby uniknąć cancellingu.
Zatrudnienie do tej roboty najmilszego człowieka na świecie to naprawdę przezabawny pomysł. Na drugim planie tej czarnej komedii zobaczymy m.in. Cameron Diaz, Matta Bomera, Martina Scorsese i samego Jonah Hilla. I to w wydaniu tak odmienionym, że część z nas z pewnością będzie miała problem, aby gwiazdora 21 Jump Street w ogóle rozpoznać…
Subskrybenci Apple TV – dacie tej produkcji szansę, czy też zawierzycie głosom krytyki?
Źródło: RT
Zobacz więcej:
(1)