Marvel opublikował w sieci kolejny teaser “Avengers: Doomsday”! Lepszy niż poprzedni?
Jak już wszyscy zdążyliśmy zauważyć, “ekskluzywne” zapowiedzi Avengers: Endgame, które miały być wyświetlane w kinach przed Avatarem, ową “ekskluzywność” potrafią utrzymać maksymalnie przez 4 dni. Tym razem bowiem, podobnie jak było to w przypadku pierwszego teasera ze Stevem Rogersem/Kapitanem Ameryką w roli głównej, Marvel rozzłoszczony na wszechobecne internetowe wycieki, zdecydował się sam opublikować w sieci najnowszy teaser swojej nadchodzącej superprodukcji. Czyli w gruncie rzeczy dał nam to samo, co już dostaliśmy, ale w wyższej rozdzielczości.
- Zobacz też: Netflix: filmowa niespodzianka na Sylwestra rządzi w Polsce! Tego na 1. miejscu nikt się nie spodziewał!
Drugi z czterech teaserów Doomsday został poświęcony postaci Thora Odinsona. Tak, z jakiegoś powodu Thor ma nazwisko.
Co możemy o nim powiedzieć? Podobnie jak w przypadku zapowiedzi numer jeden na pewno to, że został nakręcony niebywale naprędce i widać, że to niebroniony jeszcze materiał, który w samym filmie w gruncie rzeczy może się wcale nie pojawić, bądź jego charakter zostanie całkowicie zmieniony na stole montażowym. Mamy powrót poważnego Thora z krótkimi włosami i stylówce z Infinity War, mamy modlitwę do Odyna i przede wszystkim mamy także Love, czyli jedyną (choć najważniejsza) pozostałość po nielubianej przez świat z jakiegoś powodu czwartej części Thora z podtytułem Love and Thunder. Na drugi jego człon będziemy musieli poczekać do 18. grudnia 2026 roku.
Już w przyszłym tygodniu do sieci trafi zwiastun poświęcony X-menom (przede wszystkim Cyklopowi), a za 2 tygodnie – ostatni, finalny teaser, który prawdopodobnie zaprezentuje nam wreszcie w pełnej krasie postać Dooma.
Chociaż oczywiście o niczym nie powinnismy mieć bladego pojęcia, ponieważ Disney świetnie dba o swoje sekrety, prawda? Prawda…?
Źródło: YouTube
Zobacz więcej:
(1)
