Fani czekali na to przez lata! Tarantino wreszcie wypuszcza pierwotną wersję „Kill Billa”
Fani Quentina Tarantino od dawna wyczekiwali momentu, w którym reżyser powróci do swojego kultowego dzieła. Mowa oczywiście o „Kill Billu”, który już wkrótce zostanie zaprezentowany w pełnej, pierwotnej wersji. „Kill Bill: The Whole Bloody Affair” trafi do kin jeszcze w tym roku, oferując widzom trwającą 248 minut wersję, która łączy obie części oryginalnej produkcji.
Film „Kill Bill” powraca – Tarantino daje fanom to, na co czekali przez dekady
Wielu fanów „Kill Billa” zna wersję filmu podzieloną na dwie części, które trafiły do kin w 2003 i 2004 roku. Jednak reżyser od samego początku miał inną wizję – chciał opowiedzieć historię Beatrix Kiddo jako jeden, epicki film. Początkowo „Kill Bill” miał być tylko jednym projektem, ale ze względu na rozległość fabuły i wymagania producentów, podzielono go na dwie części. Teraz Tarantino postanowił dać widzom szansę zobaczenia tej samej historii w jej pierwotnym zamierzeniu.
W „The Whole Bloody Affair” będziemy świadkami epickiej zemsty Beatrix, a także zobaczymy niepublikowane wcześniej fragmenty anime oraz nieocenzurowaną, kolorową wersję kultowej walki Beatrix z gangiem Crazy 88. Fani zyskają okazję, by zobaczyć na ekranie pełną, żywą czerwień, której brakowało w oryginalnej wersji filmu. W 2003 roku scena ta została zmieniona na czarno-białą, aby film nie otrzymał kategorii wiekowej NC-17. Teraz – dzięki nowej wersji – widzowie będą mogli cieszyć się tym niezwykle brutalnym, ale i artystycznym momentem w pełnej krasie.
Reżyser nie ukrywa, że „The Whole Bloody Affair” jest dla niego wyjątkowym projektem. – Napisałem scenariusz i wyreżyserowałem go jako jeden film i cieszę się, że w końcu mogę dać fanom szansę zobaczenia go na ekranie – przekazał Tarantino w oficjalnym oświadczeniu. Zgodnie z jego wizją najlepszym sposobem na obejrzenie tego dzieła jest projekcja w kinie na taśmie 70 mm lub 35 mm. – Krew i flaki na dużym ekranie w całej okazałości! – dodał reżyser, zapraszając widzów do przeżycia tej wyjątkowej produkcji na wielkim ekranie.
Co sprawia, że „Kill Bill: The Whole Bloody Affair” to wydarzenie?
„Kill Bill” od zawsze był wyjątkowy. Charakterystyczna mieszanka brutalności, stylizacji i wyjątkowego podejścia do fabuły sprawiła, że stał się jednym z najważniejszych filmów w dorobku Tarantino. Wersja „The Whole Bloody Affair” to okazja, by zobaczyć tę produkcję w pełni, bez cięć i kompromisów. Dla fanów to spełnienie marzeń – możliwość obejrzenia ukochanej produkcji w jej oryginalnej wersji.
Tarantino, z charakterystycznym dla siebie stylem, nie boi się przekraczać granic, łącząc różne gatunki, techniki filmowe i nietypowe rozwiązania narracyjne. „Kill Bill: The Whole Bloody Affair” z pewnością będzie niezapomnianym przeżyciem zarówno dla fanów klasyki, jak i nowych widzów, którzy po raz pierwszy zetkną się z tą produkcją.
Premiera w kinach – co czeka widzów podczas projekcji?
„Kill Bill: The Whole Bloody Affair” trafi do amerykańskich kin 5 grudnia. Premiera obejmie także projekcje w formatach 70 mm i 35 mm. To wyjątkowa okazja, aby doświadczyć tej legendarnej produkcji w wersji, której fani nie mieli okazji zobaczyć w tradycyjnej dystrybucji. Film był wcześniej pokazywany tylko w limitowanych projekcjach, głównie w kinie New Beverly w Los Angeles. Teraz, dzięki Lionsgate, widzowie będą mogli obejrzeć go w całych Stanach Zjednoczonych, co z pewnością rozgrzeje serca wielbicieli klasycznego kina.
Źródło: hollywoodreporter.com
Zobacz więcej:
-
- To najpopularniejszy film na Apple TV! Porywa i nie puszcza do ostatniej chwili
- Hit na weekend czeka na Disney+. Premiera kinowej “Fantastycznej 4”!
- Disney+ zdradza daty premier największych hitów! To będziemy oglądać już wkrótce
- Świąteczna niespodzianka na Prime Video! Znamy szczegóły
- Wiedźmin 4 ustanowił przykry rekord. Najgorzej oceniane odcinki w historii!

