Skocz do zawartości
baxter

Ogromne problemy z wymianą lub naprawą na gwarancji w Digitalo.pl i Toshiba TTCE

Rekomendowane odpowiedzi

Współczuję wszystkim, którzy mają jeszcze doczynienia ze starym Digitalo!!! Powodzenia koledzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym momencie to już problemy nowego zarządu skoro jest tak jak napisał pmcomp a nie "starego digitalo". Skoro sprzedane to sprzedane. Nie ma już poprzedniego właściciela bo dwóch w takiej sytuacji być nie może.

Edytowane przez JerryTom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W tym momencie to już problemy nowego zarządu skoro jest tak jak napisał pmcomp a nie "starego digitalo". Skoro sprzedane to sprzedane. Nie ma już poprzedniego właściciela bo dwóch w takiej sytuacji być nie może.

Zobaczymy, może nowy zarząd się sprawdzi i zachowa się w porządku wobec klientów. Ja na nieszczęście bujam się z reklamacją od kwietnia i cały czas czekam na kolejny ruch mojego rzecznika. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co sie stalo z poprzednimi wlascicielami firmy Digitalo ???

Macie jakies informacje czym teraz handluja ?

Pozdrawiam

braavoo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja na nieszczęście bujam się z reklamacją od kwietnia i cały czas czekam na kolejny ruch mojego rzecznika.

Rzecznika na taczki .... normalnym trybem już byłoby po sprawie, sam sobie jesteś winien - niestety !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rzecznika na taczki .... normalnym trybem już byłoby po sprawie, sam sobie jesteś winien - niestety !

Normalnym trybem nic nie dało rady, więc poszedłem do Rzecznika. Rzecznik się nie spieszy, więc trochę to trwa, ale za to działa na dwie strony(Toshiba i Digitalo).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalnym trybem o którym myśli BoDeX to miałbyś już nakaz sądowy w ręku a w Twoim imieniu komornik odwiedzałby nowy zarząd Digitalo. Pewno i tak na tym się skończy, szkoda tylko kilku straconych miesięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli zostalo sprzedane [tylko co ? nazwa, firma, zobowiazania] to raczej nie wroze nic dobrego dla posiadaczy uszkodzonych produktow Amoi czy tych trefnych ZF od Digitalo.pl. Choc jesli starzy wlasciciele zasiadali jednoczesnie w zarzadzie to poszkodowani moga sie powolywac na 'subsydiarna odpowiedzialność wobec wierzycieli spółki na podstawie art. 299 k.s.h.' i pociagac ich do odpowiedzialnosci za okres kiedy oni zasiadali w zarzadzie.

Ale spodziewam sie ogolnie splawiania mniej upierdliwych klienow przez ta instutucje co obecnie posluguje sie nazwa 'digitalo'. Ot poprostu ktos sobie kupil nazwe a nie cala firme z jej problemami finasowymi, choc juz kiedys widzialem faceta co sobie kupil sp. z o.o. nie bedac swiadomym jej 20mil dlugu [tak to przynajmniej wygladalo] i roztaczal wizje swietlanej przyszlosci 'nowej' firmy firmom dostarczajacym jej towary. Skonczylo sie jak sie skonczylo ... zamknieciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jesli zostalo sprzedane [tylko co ? nazwa, firma, zobowiazania] to raczej nie wroze nic dobrego dla posiadaczy uszkodzonych produktow Amoi czy tych trefnych ZF od Digitalo.pl. Choc jesli starzy wlasciciele zasiadali jednoczesnie w zarzadzie to poszkodowani moga sie powolywac na 'subsydiarna odpowiedzialność wobec wierzycieli spółki na podstawie art. 299 k.s.h.' i pociagac ich do odpowiedzialnosci za okres kiedy oni zasiadali w zarzadzie.

Ale spodziewam sie ogolnie splawiania mniej upierdliwych klienow przez ta instutucje co obecnie posluguje sie nazwa 'digitalo'. Ot poprostu ktos sobie kupil nazwe a nie cala firme z jej problemami finasowymi, choc juz kiedys widzialem faceta co sobie kupil sp. z o.o. nie bedac swiadomym jej 20mil dlugu [tak to przynajmniej wygladalo] i roztaczal wizje swietlanej przyszlosci 'nowej' firmy firmom dostarczajacym jej towary. Skonczylo sie jak sie skonczylo ... zamknieciem.

Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem ???!!! :(:angry: :angry:.

Napisałem wyraźnie: SPRZEDALI SWOJE UDZIAŁY.

Czyli teraz ktoś inny jest właścicielem digitalo.pl i przejął całą firmę. A kto? Wystarczy zajrzeć do jawnego KRS-u zamiast wypisywać kolejne pierdoły. Jeszcze powołujesz się na kodeks spółek handlowych, a piszesz jakbyś był kompletnie niekumaty. Jeszcze raz będziesz walił przypuszczenia (na początku były podrabiane telewizory) zamiast sprawdzać fakty to dostaniesz mały odpoczynek od pisania dlaszych tego typu postów. A jak Ci się nie podoba to leć do prokuratury i zgłoś podejrzenie o popełnieniu prze digitalo.pl przestępstwa, zawsze masz takie prawo.

Pozdro

Edytowane przez pmcomp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem oficjalnie, że w tym momencie sprzedana została cała spółka. Wszystko łącznie z problemami, gwarancją itd jest teraz problemem nowych właścicieli i tego Pana podanego przez pmcompa. A ten kto to kupił to jakiś moloch dla którego jest to X kolejna firma więc trudno powiedzieć czy coś z tego będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pmcomp - mowilem straszysz i co z Tego Ci przyjdzie, tylko dlaczego Ci tak zalezy na ciszy w tej sprawie [i przestan mi walic na PM ostrzezenia].

Napisalem info zwiazane z odpowiedzialnoscia bylych wlascieli jesli zasiadali w zarzadzie, ze ew. poszkodowani ludzie moga dochodzic swoich praw rowniez od nich mimo tego ze pozbyli sie udzialow. Co moze prawo stanowi inaczej, sklamalem ?

Nie dotyczylo to sprawy co kto komu sprzedal, nie widze umowy zbycia udzialow wiec nie wiadomo jakie ograniczenia mam ta umowa zbycia udzialow. Ja widze tylko ze na stronie digitalo.pl widnieje adres ktory podales i dla mnie moze to byc np. TYLKO sprzedaz nazwy firmy - widocznie masz wglad w dokumeny i wiesz wiecej skoro zapewniasz ludzi o zaistnialym fakcie a jesli znasz to z przekazu ustnego to ja nie wiezylbym temu co mowia byli wlasciciele Digitalo.

Wsadz na luz bo cos tam chyba w Polsce jest nerwowo ostatnio i sie ludziom udziela nerwowa atmosfera, uzytkownicy chyba sami beda mogli sobie ocenic ktory post jest bezsensu a ktory cos wnosi do sprawy. Mieszanie w tej sprawie tylko doprowadzilo do tego ze paru uzytkownikow towaru zakupionego w Digitalo bedzie na lodzie w najblizszym czasie z zepsutym towarem. U mnie jest 27 podstrona tego tematu ku przestrodze, a jeszcze klienci maja nadzieje na zalatwienie sprawy poprzez Federacje Konsumenta zamiast isc 'normalnym trybem' dla tej sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pmcomp - mowilem straszysz i co z Tego Ci przyjdzie, tylko dlaczego Ci tak zalezy na ciszy w tej sprawie [i przestan mi walic na PM ostrzezenia].

Napisalem info zwiazane z odpowiedzialnoscia bylych wlascieli jesli zasiadali w zarzadzie, ze ew. poszkodowani ludzie moga dochodzic swoich praw rowniez od nich mimo tego ze pozbyli sie udzialow. Co moze prawo stanowi inaczej, sklamalem ?

Nie dotyczylo to sprawy co kto komu sprzedal, nie widze umowy zbycia udzialow wiec nie wiadomo jakie ograniczenia mam ta umowa zbycia udzialow. Ja widze tylko ze na stronie digitalo.pl widnieje adres ktory podales i dla mnie moze to byc np. TYLKO sprzedaz nazwy firmy - widocznie masz wglad w dokumeny i wiesz wiecej skoro zapewniasz ludzi o zaistnialym fakcie a jesli znasz to z przekazu ustnego to ja nie wiezylbym temu co mowia byli wlasciciele Digitalo.

Wsadz na luz bo cos tam chyba w Polsce jest nerwowo ostatnio i sie ludziom udziela nerwowa atmosfera, uzytkownicy chyba sami beda mogli sobie ocenic ktory post jest bezsensu a ktory cos wnosi do sprawy. Mieszanie w tej sprawie tylko doprowadzilo do tego ze paru uzytkownikow towaru zakupionego w Digitalo bedzie na lodzie w najblizszym czasie z zepsutym towarem. U mnie jest 27 podstrona tego tematu ku przestrodze, a jeszcze klienci maja nadzieje na zalatwienie sprawy poprzez Federacje Konsumenta zamiast isc 'normalnym trybem' dla tej sprawy.

OK, Mr_Jones robi sobie małą przerwę w pisaniu postów na tym portalu.

Mam nadzieję, że konsumenci mający wadę tego TV, po przeczytaniu tego wątku podejmą właściwe decyzje w jaki sposób wyegzekwować swoje prawa. Życzę im tego.

Natomiast ferowanie wyroków na podstawie przypuszczeń nie będzie miało więcej miejsca.

Jeżeli ktoś ma jakieś konkrety w sprawie i chce się z nimi podzielić z innymi to zapraszam.

Zawsze mozna odwiedzić strony Mr_Jonesa, cokolwiek "u mnie" tam u niego znaczy (patrz powyżej), skoro czuje się On najlepiej poinformowany w tej sprawie.

Pozdro

Edytowane przez pmcomp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

przeczytałem wszystkie posty tego tematu i powiem szczerze, że jestem załamany! W związku z zapowiedziami, że pojawi się nowa seria TV LCD Toshiby o oznaczeniu SV, które cytuję z innego forum: " zamieszają tej jesieni na rynku ", mam pytanie:

Czy cokolwiek uległo zmianie jeżeli chodzi o oficjalny serwis produktów Toshiby w Polsce?? Czy ludzie zamieszani w opisaną tutaj aferę /bardzo ostatnio popularne słowo w RP :blink: / z firmy Digitalo.pl i nietylko, nadal zajmują się tym biznesem??

Osobnym tematem powinna być reakcja organizacji konsumenckich, tych pozarządowych jak i państwowych. Coraz bardziej zaczynam wątpić czy pod tym względem jesteśmy już w Europie. Podobna sprawa w np. Niemczech, byłaby NIEDOPOMYŚLENIA! Pozdrawiam wszystkich i gratuluję wytrwałości w dochodzeniu swoich praw. To jedyne, co budzi nadzieję na zmiany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy cokolwiek uległo zmianie jeżeli chodzi o oficjalny serwis produktów Toshiby w Polsce??
A co ma się zmienić? Jak kupisz urządzenie rozprowadzane przez Toshiba Polska na terenie Polski, to nie będzie kłopotu jak i nie było dotychczas. problem będą mieli ci co kupia poza oficjalnym kanałem dystrybucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem biernym czytelnikiem tego wątku, ale po tym co Slawko napisał, przepraszam, nie wytrzymałem. ;)

Dopóki ta sprawa nie będzie jednoznacznie wyjaśniona, to kupowanie sprzętu Toshiby w Polsce to totalna ruletka. Zawsze, powtarzam zawsze ktoś może powiedzieć, że sprzęt jest spoza dystrybucji. I jak udowodnicie, że nie?

Czy jak idziesz do sklepu to pytasz sprzedawcę o fakturę dostawy? Przecież to jest absurd. Skoro dostajesz fakturę i kartę gwarancyjną (oryginalną, żeby nie było) to gwarancja musi być, a nie jak się dzieje z Toshibą, że ktoś z serwisu dzwoni po kilku miesiącach trzymania sprzętu i nagle mówi: "Pani/Pana sprzęt nie jest objęty gwarancją, ponieważ nie pochodzi z polskiej dystrybucji". ;)

To paranoja jakaś jest i tyle :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie paranoja jest to, iz kupujac sprzet pod nazwa X nie jestem traktowany tak samo w kazdym kraju na swiecie. Wg mojego zrozumienia za produkt X ostatecznie odpowiada producent Y, ktory sprzedaje produkt X. To w jaki sposob ja jako pan Z nabede produkt X i gdzie go nabede to juz jest moja indywidualna sprawa. Wazne jest aby byl to legalnie nabyty produkt X.

Jesli popsuje mi sie produkt X to ostatecznie za jego naprawe w czasie trwania gwarancji odpowiada ostatecznie producent Y, ktory ma swoje oddzialy serwisowe w roznych miejscach na swiecie. To gdzie zglosze/zaniose uszkodzony produkt X to juz tez moja sprawa. Powinien on byc naprawiony w okresie gwarancyjnym i tyle. Tak powinna wygladac polityka sprzedazowa i "POSPRZEDAZOWA" liczacego sie na swiecie producenta Y. Tak ucza wszystkie podreczniki dobrego marketingu (np Kotler) oraz tak postepuje sie w mojej firmie. Kazda nawet pojedyncza reklamacja jest rozpatrywana i czynione sa dzialania. Nadmienie tylko ze pracuje w firmie farmaceutycznej wiec masa tego co sie psrzedaje jest potezna :-).

To ze producent Y nie moze dac sobie razy z jakims serwisem (notabene przedstawicielem i wizytowka producenta Y) w jakims kraju to juz jest conajmniej dziwne, ale swiadczy o tym ze my Polacy potrafimy sie kazdemu postawic i domagac sie czegos innego. Nasz pazernosc jest zgubna i dlatego serwisy w Polsce nie chca respektowac reklamacji produktu X kupionego w innym niz polski kanal dystrybucji.

Tyle odnosnie obslugi poserwisowej w naszym kraju.

Jesli natomiast chodzi o firme Digitalo to juz pewnie odrebna kwestia tego jak prowadzili swoj interes. Skoro tyle zlego na nich wylewaja to znaczy ze nie do konca potrafia sobie dawac rade w tego typu biznesie jakim jest "obsluga klienta".

U mnie w fimie mierzy sie poziom obslugi klienta i raportuje w cyklu comiesiecznym ten wskaznik. Jesli cos jest nie tak to dostaje sie po glowie i tyle. Nalezy zawsze pamietac o tym, iz w ostatecznym rozrachunku najwazniejszy jest klient, ktory jesli bedzie zadowolony to wroci do nas i jeszcze dodatkowo przyciagnie ze soba nowych klientow. Dobra wspolpraca i zaufanie do firmy to w obecnych czasach luksus o ktory wielu z nas musi zabiegac i czesto na sam koniec sie rozczarowuje.

Nie wiem jak to sie ostatecznie skonczylo dla poprzednich wlascicieli Digitalo i na jakiej zasadzie dzialala ich firma ale proponowalbym rozdzielic w ich przypadku dwie rzeczy:

1) obsluga klienta przez firme Digitalo

2) obsluga klienta przez serwis Toshiba (nie myslic z Toshiba Polska)

Pozdrawiam

braavoo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dopóki ta sprawa nie będzie jednoznacznie wyjaśniona, to kupowanie sprzętu Toshiby w Polsce to totalna ruletka. Zawsze, powtarzam zawsze ktoś może powiedzieć, że sprzęt jest spoza dystrybucji. I jak udowodnicie, że nie?
tak jest u kazdego producenta. I w Toshibie i w Sharpie i w Sony i w wielu innych. Wystarczy zadzwonić do serwisu i podac nr seryjny. Jesli sprzęt był w oficjalnej dystrybucji dostaniesz info kto i kiedy wprowadził go do obrotu. Ja tu nie widzę zadnych anomalii. A jak sprowadziłeś sobie sprzet taniej skądziś, to równie dobrze mozesz go tam odesłać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slawko, czy zdajesz sobie sprawę z bredni, które pleciesz?! :lol:

Kupuję w sieci, w sklepie X towar. Przywożą mi towar do domu, a ja mam chwytać za słuchawkę i dzwonić po serwisach, czy nr seryjny produktu to legalna dystrybucja ?!!!! Powtarzam, ja mam fakturę i kartę gwarancyjną (i nie dość, że oryginalną, to jeszcze zgodnie z zapisami warunków gwarancji prawidłowo wypełnioną) z adresami punktów serwisowych. I tyle. Tymczasem oddaję towar do serwisu, karta przy odbiorze nie jest kwestionowana, a po kilku miesiącach trzymania otrzymuję newsy o których pisałem.

A dla jasności towar nie zawsze musi być najtańszy. braavoo bardzo dobrze to opisał - za produkt odpowiada producent. A mnie jako klienta g....o obchodzą szwindle, jakie robią dystrybutorzy sprzętu. To ich producent ma rozliczać, a nie klienta.

I nie wmawiaj mi, że inni mają takie same restrykcje, ponieważ Sony np. nie ma. Jedyne restrykcje są tylko w przypadku, jeżeli na Polskę jest rozszerzona gwarancja, której inne kraje nie mają!!!

A tak swoją drogą, jakby każdy klient sprzetu AGD i RTV dzwonił po zakupie do serwisów z pytaniem o pochodzenie jego zakupu, to byłby dopiero bajzel. Nie wspomnę, że dodzwonienie się nie byłoby możliwe.

Edytowane przez wmwjas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To Wy nie rozumiecie tego co piszecie.

Ja nie piszę o dystrybutorach jako dystrybutorach. Ja pisze o oddziałach producentów w danym kraju. Poza tym sprzęt z reguły posiada jakieś konkretne specyfikacje na dany kraj i trudno wymagać aby serwis naprawiał coś, co ma inną specyfikację niż ta która obowiązuje w danym kraju. Dodatkowo w cenie kazdego urządzenia wliczona jest cena serwisu, a serwisy są rozliczane jako samofinansujące się działy, wiec nie dziwię się że nie naprawiają sprzętu sprowadzonego poza oficjalnym kanałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To Wy nie rozumiecie tego co piszecie.

Ja nie piszę o dystrybutorach jako dystrybutorach. Ja pisze o oddziałach producentów w danym kraju. Poza tym sprzęt z reguły posiada jakieś konkretne specyfikacje na dany kraj i trudno wymagać aby serwis naprawiał coś, co ma inną specyfikację niż ta która obowiązuje w danym kraju. Dodatkowo w cenie kazdego urządzenia wliczona jest cena serwisu, a serwisy są rozliczane jako samofinansujące się działy, wiec nie dziwię się że nie naprawiają sprzętu sprowadzonego poza oficjalnym kanałem.

No tak, ale jeśli tak by było to powinno się w ogóle zakazać sprzedaży sprzętu z poza oficjalnej dystrybucji na terenie danego kraju. Chcesz kupić taniej z zagranicy, to jedź tam albo sprowadź. Nie może być tak, że kupujesz od legalnej firmy w Polsce i dowiadujesz się że to jednak nie z Polski. I rację ma wmwjas, że na kliencie nie ciąży żaden obowiązek sprawdzania czy to z Polski czy z Zimbabwe bo to sklep winien mu zapewnić, albo poinformować, że tak nie jest. W tym sensie zgadzam się z nim i ma słuszne pretensje tutaj. Wszyscy dobrze wiemy jak to wygląda w rzeczywistości, większość tańszego chłamu z alledrogo to albo sprowadzane z puszczy pod Hannoveru bez jakichkolwiek polskich papierów (albo z wydrukowaną na szybko instrukcją na toaletowym papierze) albo refurbished, dlatego osobiście wolę dopłacić do interesu i nabyć u oficjalnego dystrybutora, żeby w przypadku awarii nie rwać sobie włosów z głowy, że pozornie zaoszczędziłem kilkadziesiąt złotych, a mam problem jak cholera. W tym przypadku firmu digitalo, wydawałoby się gwarantującej taką pewność, okazało się, że wyszła kicha i w tym kontekście całkowicie rozumiem człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Ator, dokładnie jest tak jak napisałeś.

Natomiast do tego co napisał Slawko, jeżeli specyfikacje są na dany kraj i po numerach można stwierdzić z jakiego kanału dystrybucyjnego jest dany sprzęt, to powinni naprawić go w ramach gwarancji, a kosztami obciążać wewnętrznie serwis z kanału dystrybucyjnego z którego sprzęt pochodzi.

A na marginesie powiem Wam, że za komuny, a te czasy b. dobrze pamiętam, to reklamowałem różne produkty renomowanych firm, które, albo zakupiłem za granicą, albo ktoś mi coś przywiózł. I nigdy nie było problemów. A, jako, że nie jestem nastolatkiem, tylko dojrzałym facetem, to to co wyprawia Toshiba po prostu mnie poraża.

Zatem NIGDY WIĘCEJ ŻADNEGO PRODUKTU TOSHIBY!!! Choćby z platyny nawet był.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Natomiast do tego co napisał Slawko, jeżeli specyfikacje są na dany kraj i po numerach można stwierdzić z jakiego kanału dystrybucyjnego jest dany sprzęt, to powinni naprawić go w ramach gwarancji, a kosztami obciążać wewnętrznie serwis z kanału dystrybucyjnego z którego sprzęt pochodzi.
jaki serwis?jak obciążyć? Przecież to sa oddzielne niezalezne firmy(oprócz z reguły jedynego serwisu przedstawiciela, do którego trafiają najcięższe przypadki, takie z którymi serwis zewnetrzny nie daje sobie rady), które maja podpisane umowy z przedstawicielami producenta i ten przedstawiciel na podstawie tejze umowy płaci za każde naprawione urządzenie zryczałtowany koszt usługi oraz bezpłatnie dostarcza potrzebne części. Taki serwis jeśli naprawi cos na gwarancji i wstawi jakieś części a towar okaże się , że nie jest z oficjalnej dystrybucji to będzie musiał sam pokryć tego koszty bo Przedstawiciel producenta nie zwróci mu kasy.

Postawcie się w sytuacji takiego serwisu.

I rację ma wmwjas, że na kliencie nie ciąży żaden obowiązek sprawdzania czy to z Polski czy z Zimbabwe bo to sklep winien mu zapewnić, albo poinformować, że tak nie jest.
a to juz jest sprawa uczciwości sprzedawcy a nie producenta.
Zatem NIGDY WIĘCEJ ŻADNEGO PRODUKTU TOSHIBY!!! Choćby z platyny nawet był.
ciekawe co kupisz jak w ten sposób działaja wszyskie firmy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co kupię?...

Najpierw tę sprawę dokończę.

UOKiK, Komisja Antymonopolowa przy KE w Strasburgu. Jestem dosyć cierpliwy i spokojnie metodologiczny w działaniu w takich przypadkach. I zapewniam w 1oo% skuteczny. Tyle, że trochę utraty nerwów mnie to kosztuje, co z wiekiem zaczyna być nieco dokuczliwe. Ale dawałem, daję i będę dawał sobie radę.

Co do reszty Twojej wypowiedzi (wyjątkowo anty konsumenckiej) nie chcę więcej polemizować, ponieważ to nie z Tobą mam problem. Problem ma Toshiba (a raczej polski management) i to na tym skupię swoją energię.

Tym samym kończę swoją aktywność "literacką: i skupiam się jedynie na lekturze ciekawych wpisów.

Pozdrawiam Wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kończ aktywności "literackiej" tylko informuj o postępach, by następni poszkodowani w podobnych sprawach mieli jakiś pogląd ile to trwa, ile kosztuje, i jakie przynosi skutki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i niestety rowniez i u mnie pojawily sie kreski w telewizorze (i to wiecej niz jedna). Przeczytalem chyba wszystkie posty dot. batalii z Toshiba/Digitalo i kompletnie nie wiem jak sie zabrac do sprawy. TV zakupiony we 09.2008 w Digitalo. Z tego co czytam to nie ma co wysylac do serwisu, bo pewnie odrzuca z informacja, ze nie pochodzi z polskiego kanalu dystrybucji. Przynajmniej poczatek numeru sie zgadza z tym co zglaszali inni uzytkownicy po odmowie realizacji gwarancji. Do Digitalo teraz tego tez nie wysle, bo firma nie istnieje i jest duza szansa, ze zostane bez telewizora i kasy - nikt nie odbiera tam telefonow, nie odpowiadaja na maile, ich strona nie dziala. Podobno ktos ich kupil - ale to czy przejma tez zobowiazania okaze sie dopiero za jakis czas. I co robic ? Gilek poradzil mi zebym jutro zadzwonil do serwisu i ustalil po numerze czy przyjma telewizor. Sprobuje - zobaczymy. Ma ktos inne pomysly ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...