Prawdziwa perełka początku 2026 roku! Mocne zaskoczenie – recenzujemy film “Pomocy”
Lubimy, gdy wchodząc do kina nie wiemy, czy film w ogóle będzie dobry, a po wszystkim okazuje się, że to najlepiej spędzone dwie godziny w ciągu dnia. “Pomocy” jest właśnie taki filmem.
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Nowy film w polskich kinach: “Pomocy” – nasza recenzja!
Historia skupia się na Lindzie Liddle, odpowiedzialnej za strategię w firmie finansowej, która marzy o awansie, ale dostaje nowego szefa – aroganckiego Bradleya Prestona. Lecą razem na służbową podróż do Bangkoku, gdy samolot rozbija się w burzy nad Zatoką Tajlandzką. Jako jedyni ocaleni lądują na bezludnej wyspie, gdzie początkowa współpraca szybko przeradza się w walkę o… dominację. Linda, fanka programów survivalowych, pokazuje, co potrafi, budując schronienie i zdobywając pożywienie, podczas gdy Bradley, przyzwyczajony do wydawania rozkazów, nie jest w stanie stawić czoła rzeczywistości.
Ale ta historia nie byłaby w stanie na nas tak rezonować, gdyby nie znakomicie sparowana obsada. Rachel McAdams w roli Lindy przechodzi niesamowitą metamorfozę – od nieśmiałej pracownicy z kompleksami do pewnej siebie wojowniczki dżungli. Dylan O’Brien jako Bradley idealnie gra niezwykle irytującą mieszankę narcyzmu i bezradności u faceta, ale ostatecznie ewoluując od odpychającego szefa do postaci budzącej prawdziwe współczucie.
Rachel McAdams po prostu kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jej bohaterka, Linda, zaczyna jako wycofana i niepozorna kobieta, która niesie na barkach ciężki bagaż po toksycznym związku. Jednak pobyt na wyspie sprawia, że budzi się w niej prawdziwy drapieżnik. McAdams po mistrzowsku oddaje tę przemianę – na naszych oczach zmienia się z “przerażonej myszki” w silną kobietę, która pewnym głosem potrafi rzucić wyzwanie Bradleyowi. Ta metamorfoza jest tak przekonująca, że gdy Linda w końcu przejmuje stery i każe swojemu szefowi błagać o wodę, czujemy do niej ogromny respekt.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Serialowe zaskoczenie na SkyShowtime? Oglądamy “Ponies” z gwiazdorską obsadą! Recenzja
- ZOBACZ: To nadal MCU? “Wonder Man” podbija Disney+! Nasza recenzja serialu
- ZOBACZ: Najgłośniejszy film początku roku i najbardziej wzruszająca historia, jaką widzieliśmy od dawna! Recenzujemy “Hamnet”
- ZOBACZ: Uwielbiany western wrócił. Recenzujemy 2. sezon “Billy the Kid” – brakuje tylko jakości obrazu i dźwięku!
- ZOBACZ: Sąd, gdzie AI wydaje wyroki w 90 minut – recenzujemy kinową nowość “90 minut do wolności”!
Z kolei Dylan O’Brien idealnie odnajduje się w roli Bradleya, tworząc postać, której na początku szczerze nie cierpimy. To typowy szef-manipulant, leniwy i pełen uprzedzeń, ale O’Brien nie robi z niego zwykłego czarnego charakteru. Dodaje mu ludzkich cech, pokazując jego strach, momenty skruchy, a nawet przebłyski empatii, dzięki czemu bohater staje się wielowymiarowy. Między tą dwójką w pewnym momencie iskrzy tak bardzo, że ich wspólne sceny to prawdziwy spektakl. Dialogi są ostre, a ich fizyczne starcia wyglądają brutalnie i boleśnie prawdziwe.
Sam Raimi, czyli człowiek odpowiedzialny za kultowe „Martwe Zło” i pierwszego „Spider-Mana”, powraca w wielkim stylu. Od razu widać, że to jego robota, bo styl reżysera rozpoznacie z zamkniętymi oczami. Raimi znów serwuje nam swoje firmowe danie: błyskawiczne najazdy kamery, szalone zbliżenia i specyficzny, czarny humor wymieszany z krwawymi scenami. To taka wybuchowa mieszanka, która sprawia, że w jednej chwili wybuchamy śmiechem, a w kolejnej boimy się spojrzeć na ekran.
Reżyser buduje napięcie w sposób, który przypomina stare seriale przygodowe, ale robi to z bardzo nowoczesnym podejściem. Zapomnijcie o jasnym podziale na tych dobrych i tych złych, bo tutaj granica między ofiarą a oprawcą zaciera się z każdą kolejną sceną. Każda decyzja postaci ma swoje brutalne konsekwencje, a my sami nie wiemy, komu właściwie kibicować. Raimi precyzyjnie dawkuje emocje i szokuje dokładnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy, udowadniając, że ma to coś.
Nawet, jeśli oglądacie ten film w zwykłym kinie, od razu poczujecie, że jakość obrazu robi kolosalną różnicę. Kamera działa tu niesamowicie – raz pokazuje nam ogromną, pustą przestrzeń, a za chwilę robi tak ciasny zbliżenie na twarz bohatera. Dżungla w Zatoce Tajlandzkiej robi potężne wrażenie, choć film nie stara się jakoś zaskakiwać nas oprawą wizualną na nietypowe sposoby. Miks dźwięku 5.1 jest udany, dobrze oddaje egzotyczne otoczenie, czyli specyfikę zatoki z powiewami wiatru, fal, szumu drzew i odgłosów zwierząt.
“Pomocy” to prawdziwa perełka początku 2026 roku. Film, którego fabuła brzmi banalnie, staje się jednym z największych kandydatów do zaskoczenia roku.
Zobacz więcej:
- „Piekło kobiet” – nowy polski serial HBO Max. Mamy zwiastun i datę premiery!
- Polskie sci-fi hitem na Prime Video! Pokazuje Polskę po apokalipsie
- Serial Marvela z Disney+ SKASOWANY?! Kiepskie wieści o drugim sezonie
- Od DZIŚ na Netlfix aż 12 sezonów znakomitego serialu! Gotowy na potężny maraton?
- Prawdziwe HITY zaleją Prime Video. Serwis ogłosił premiery, które podbiją świat!



