Home Strefa filmu Recenzje filmów kinowych i seriale Recenzja filmu “Godzilla i Kong: Nowe imperium” – nowy hit już w kinach! Warto?
Recenzja filmu “Godzilla i Kong: Nowe imperium” – nowy hit już w kinach! Warto?

Recenzja filmu “Godzilla i Kong: Nowe imperium” – nowy hit już w kinach! Warto?

149
0

Na jakie filmy uwielbiamy chodzić do kina? Przede wszystkim na takie, które pozwolą nam zapomnieć o rzeczywistości na czas trwania seansu. “Godzilla i Kong: Nowe imperium” na pewno osiąga taki cel, ale czy wszyscy będą zadowoleni ze sposobu, w jaki to robi? Recenzja.

Film “Godzilla i Kong: Nowe imperium” już w kinach! Nasza recenzja

Rozpoczęte w poprzednich filmach wątki są kontynuowane w najnowszej odsłonie sagi MonsterVerse, ale nie spodziewajcie się, że będzie to skomplikowana łamigłówka. Twórcy filmu trzymają karty blisko siebie, ale dość szybko okazuje się, że fabuła wcale nie będzie zbliżać się tego, co widzieliśmy w “Godzilla Minus One”, gdzie pierwszorzędnym wątkiem były ludzkie dramaty. Amerykańskie wersje Godzilli próbowały podjąć taką tematykę, ale widzowie bardzo szybko dali do zrozumienia, że to nie jest coś, czego oczekują po produkcjach z wielkimi potworami. To właśnie dlatego “Godzilla i Kong: Nowe imperium” wygląda tak, jak wygląda.

A wygląda i brzmi znakomicie, bo jeśli szukacie w tej produkcji widowiska o ogromnym rozmachu i w trakcie oglądania chcecie poczuć frajdę i miks różnych emocji, to czym prędzej biegnijcie do kina. Nowy film o Godzilli i Kongu posiada postacie ludzkie, ale nikt nawet nie próbuje nas oszukać, że ma to duże znaczenie z punktu widzenia projektowania tej historii. Dzięki nim możemy lepiej zrozumieć, co się dzieje albo odkryć jedną czy dwie tajemnice, ale prym wiodą tutaj tytani. Godzilla budzi się do walki z dodatkowymi mocami, a Kong zyskuje w późniejszej części filmu mechaniczne ramię – czy cokolwiek innego mogłoby lepiej określić “amerykańskość” tej produkcji?

Efekty CGI wyglądają na odrobinę lepsze, niż u poprzedników z serii, ale ręki nie dalibyśmy sobie uciąć, że tak w rzeczywistości jest. Bezpośrednie zestawienie wszystkich filmów prawdopodobnie ujawniłoby prawdę, ale czy naprawdę ma to aż tak duże znaczenie, skoro mamy do czynienia z fikcyjnymi potworami i zdarzeniami? Nawet najlepiej przygotowane sceny walk tytanów nie przekraczają pewnego stopnia wiarygodności, więc wystarczy, by ich sztuczność nie raziła nas w oczy i filmowcy mogą odtrąbić sukces. Musimy jednak nadmienić, że udźwiękowienie filmu jest naprawdę dobre – wszystkie efekty, eksplozje, ryki, zderzenia i inne rodzaje brzmią po prostu znakomicie.

“Godzilla i Kong: Nowe imperium” ma jednak dwa problemy. Po pierwsze, film nie oferuje powiewu świeżości względem wcześniejszych części – trudno pozbyć się wrażenia, że całość zrobiono w pewien sposób od linijki lub konkretnego schematu. Po drugie, niektórzy fani mogli oczekiwać nieco większej zażyłości z bohaterami filmu, by co część nie budować pewnych relacji od nowa. Nawet znajomość niektórych z nich nie pozwala utożsamiać się z kimkolwiek, nie zależy nam na ludzkich postaciach, są totalnie zsunięte na drugi lub trzeci plan. Za plus filmu można uznać zgodność z resztą produkcji i pewne easter eggi, które zauważą osoby znające nie tylko wcześniejsze filmy, ale i serial Apple TV+.

Jeżeli gigantyczna “rozwałka” na ekranie, to coś co może Was zrelaksować lub dopełni trudny i ciężki dzień o pozytywne odczucia, to “Godzilla i Kong: Nowe imperium” może być dobrym pomysłem na seans nawet dla tych, którzy nie mają pojęcia o co chodzi w MonsterVerse. Pozostali zapewne już mają kupione bilety do kina, by zobaczyć Godzillę i Konga w akcji. I nic w tym dziwnego, bo poniżej pewnego poziomu te filmy nie schodzą.


Filmy, seriale i serwisy VoD – przeczytaj więcej:

(149)

0 0 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x