Legendarna seria kina akcji „Mad Max” jest dostępna na platformie Netflix. Abonenci mogą przenieść się do brutalnego, postapokaliptycznego świata, w którym szaleńcze pościgi, niezwykłe postacie i wyjątkowa atmosfera budują niezapomniane wrażenia. Dwa filmy z tej kultowej serii – „Mad Max: Na drodze gniewu” oraz najnowsza produkcja „Furiosa: Saga Mad Max” – stanowią świetną propozycję na wieczór dla fanów uniwersum stworzonego przez George’a Millera.
Szukasz filmu na wieczór? „Mad Max” powraca na Netflix!
Jeśli jeszcze nie miałeś okazji zobaczyć najnowszych produkcji z serii „Mad Max”, Netflix oferuje doskonałą okazję do nadrobienia zaległości. „Mad Max: Na drodze gniewu” to film, który w 2015 roku zdominował światowe kina. Produkcja zachwyciła zarówno krytyków, jak i widzów, zdobywając liczne nagrody, w tym Oscary. George Miller powrócił do swojego kultowego uniwersum, tworząc film pełen szaleńczego tempa, niesamowitych efektów wizualnych i niepowtarzalnej atmosfery.
„Na drodze gniewu” okazał się nie tylko kontynuacją, ale również udanym powrotem do korzeni serii, oferując widzowi szereg emocji i wrażeń, które stały się znakiem rozpoznawczym marki. To film, który idealnie sprawdzi się jako rozgrzewka przed obejrzeniem najnowszej odsłony.
„Furiosa: Saga Mad Max” miała być wielkim krokiem naprzód dla uniwersum. Film, będący prequelem do „Na drodze gniewu”, opowiada historię młodej Furiosy, jednej z kultowych postaci w serii. Produkcja miała olbrzymi potencjał, z imponującym budżetem i rozmachu, a także świetną obsadą. Mimo to film nie zdołał zdobyć uznania wśród widzów, osiągając wyniki finansowe dalekie od oczekiwanych.
Zaledwie 174 miliony dolarów przy budżecie wynoszącym 168 milionów dolarów to wynik, który wywołał liczne pytania o przyszłość serii. Mimo że film zbierał wysokie oceny (88% od widzów), widać było, że oczekiwania wobec „Furiosy” były o wiele większe.
Co dalej z „Mad Max”? Przyszłość uniwersum w rękach George’a Millera
Nie ma jeszcze oficjalnych informacji na temat przyszłości serii. Wielu fanów wciąż ma jednak nadzieję, że George Miller otrzyma szansę kontynuowania swojej historii. Choć „Furiosa” nie zdobyła wielkiego uznania w kinach, to wciąż pozostaje produkcją, która dostarcza głębi i emocji, co daje nadzieję na dalszy rozwój uniwersum. Dzięki Netflixowi zarówno fani serii, jak i nowi widzowie mogą teraz na własną rękę ocenić „Furiosę” oraz przypomnieć sobie „Na drodze gniewu”, czekając na przyszłe decyzje twórców.
Co jeszcze warto obejrzeć na Netflix?
Jeśli filmy z serii „Mad Max” to nie Twoja bajka, sprawdź inne nowości Netflix. W ostatnim tygodniu na platformie zadebiutował 2. sezon światowego hitu „Wednesday”, który z miejsca zdobył rzeszę fanów. Wśród nowych produkcji warto również wyróżnić serial „Ubłocone”. Najnowsza produkcja z Argentyny szturmuje listy popularności. Już teraz znajduje się na drugim miejscu w Polsce, bezpośrednio za szalenie popularnym serialem „Wednesday”. Inną nowością jest film „Zawsze przychodzi noc”. Opowiada o losach Lynette (Vanessa Kirby), samotnej matki z Portland, która stara się zdobyć 25 tysięcy dolarów w ciągu jednej nocy, by ocalić dom przed eksmisją. Film ukazuje brutalną rzeczywistość amerykańskiego systemu mieszkaniowego i nierówności społecznych. Za kilka dni w serwisie zadebiutuje także nowy serial „Wybór”. Opowiada on historię premier Wielkiej Brytanii, która staje przed wielkim wyzwaniem, gdy nieznani sprawcy uprowadzają jej męża.
- Sprawdź te i inne nowości tego tygodnia: Nowości Netflix, HBO Max, Disney+, Apple TV+. Co oglądać w tym tygodniu?
Zobacz więcej:
-
- Film „F1” za moment online! Już za kilka dni hit z Bradem Pittem do obejrzenia w domu
- Horror z nieskazitelnymi ocenami zmierza do Polski. Kiedy premiera „Exit 8”?
- Ten serial goni „Wednesday” na Netflix! „Ubłocone” nowym hitem – o czym to jest?
- Deadpool w „Avengers: Doomsday”? Wszystko, co musisz wiedzieć o jego roli w MCU!
- Druga połowa sierpnia na HBO Max – sprawdź emocjonujące nowości
- Film „F1” za moment online! Już za kilka dni hit z Bradem Pittem do obejrzenia w domu

