Netflix ujawnił swój największy świąteczny film. Premiera już 4 listopada!
Od pewnego czasu w polskim kinie panuje jakaś dziwna moda, która uparcie stara się wmówić nam, że świąteczne produkcje z premierami w listopadzie mają sens. No ale nie mają. Przyczyniły się do tego w głównej mierze Listy do M. i stojące za nimi założenie, że produkcja świąteczna, która swoją premierę mieć będzie na początku listopada, ma tak naprawdę dwa weekendy otwarcia w cenie jednego – najpierw ten prawdziwy, listopadowy, a później także ten przedświąteczny. I to bez jakichkowiek dodatkowych nakładów finansowych. Problem jest jednak jeden. Na film musi przychodzić tyle osób, żeby kina chciały go grać przez prawie bite dwa miesiące. A zwykle nie chcą. I film świąteczny znika z ekranów jeszcze przed nastaniem grudnia. Tym razem ma być jednak inaczej, bo ze streamingu on przecież nie zniknie! No i nie jest on polski.
- Zobacz też: Apple TV z gorącą zapowiedzią 2. sezonu swojego hitu! Owen Wilson nie powiedział ostatniego słowa

Po tym zaskakująco długim wprowadzeniu chciałbym poinformować was, że Netflix ma nowy film świąteczny. Nazywa się on O psie, który jeździł kole… A nie, przepraszam – O psie, który uratował święta!
Kojarzycie może inne filmy o pieskach, które WCALE A WCALE nie próbowały szantażować was emocjonalnie przy pomocy tych słodkich czworonogów, takich jak chociażby Był sobie pies i O psie, który wrócił do domu? To tutaj dostaniemy powtórkę z rozrywki.

O psie, który uratował święta trafi na Netflix już 4. listopada.
Przygotujcie się na śmierć, choroby i gadającego Basseta. Któż nie chciałby spędzić w ten sposób świąt w listopadzie? W obsadzie uświadczycie m.in. Dennisa Quaida (Substancja) oraz Thomasa Hadena Churcha (ostatnia część Na noże).
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
(122)