Wygląda jak PS5 z piekarnika, kosztował 2500 dolarów. Kolekcjoner zdobył tajny prototyp Sony!
Ten niezwykły sprzęt przez lata był jednym z najbardziej tajemniczych elementów związanych z PlayStation 5. Teraz trafił w ręce kolekcjonera, który zapłacił za niego 2500 dolarów. Choć urządzenie ma aż 32 GB RAM-u i 2,5 TB pamięci, nie można na nim po prostu uruchomić gier. Szczegóły w tekście.
Tak miał wyglądać PS5? Kolekcjoner zdobył nietypowy devkit Sony
LinusBeartip, kolekcjoner sprzętu związanego z PlayStation, pochwalił się w sieci kolejnym wyjątkowym nabytkiem. Tym razem zdobył developerską wersję PlayStation 5, czyli devkit wykorzystywany przez twórców gier podczas produkcji i testowania oprogramowania. Urządzenie zachowało się w bardzo dobrym stanie i przypomina konstrukcję, która była szeroko komentowana jeszcze przed oficjalną prezentacją PS5.
Charakterystyczna obudowa w kształcie litery „V” była kiedyś przedmiotem licznych żartów. Po publikacji dokumentacji patentowej w 2019 roku część osób sądziła nawet, że właśnie tak będzie wyglądać konsumencka wersja PlayStation 5. Sprzęt szybko dorobił się porównań do piekarnika czy urządzenia do pieczenia pizzy. Kolekcjoner miał zapłacić za devkit 2500 dolarów, pozyskując go poza oficjalnym kanałem sprzedaży.

32 GB RAM-u i 2,5 TB pamięci. Tego PS5 nie wykorzystasz do grania
Pod względem parametrów developerska wersja PS5 wygląda bardzo interesująco. Devkit ma 32 GB pamięci RAM oraz 2,5 TB pamięci wewnętrznej, czyli więcej niż standardowa konsola dostępna w sklepach. Dodatkowe zasoby były przydatne deweloperom przede wszystkim na etapie tworzenia i optymalizowania gier, kiedy produkcje nie były jeszcze przygotowane pod docelową konfigurację sprzętową.
Nie oznacza to jednak, że właściciel takiego urządzenia dostał wyjątkowo mocną wersję PS5 do grania. Devkity są przeznaczone do pracy nad oprogramowaniem i mają dodatkowe zabezpieczenia oraz funkcje deweloperskie. Co więcej, sprzęt musi regularnie komunikować się z serwerami Sony i odnawiać aktywację. Jeśli urządzenie nie przejdzie odpowiedniej weryfikacji, dostęp do większości jego przydatnych funkcji może zostać zablokowany.
Tajny sprzęt Sony jest dziś przede wszystkim kolekcjonerską ciekawostką
Właśnie dlatego zdobyty przez kolekcjonera egzemplarz jest przede wszystkim unikatowym kawałkiem historii PlayStation, a nie alternatywną wersją konsoli dla graczy. Devkity są wypożyczane zespołom pracującym nad grami i objęte znacznie większą kontrolą niż sprzęt trafiający normalnie do sklepów. Sony może również zablokować urządzenie, jeśli przestanie ono spełniać wymagania systemu aktywacji.
Dla kolekcjonera nie jest to jednak szczególnie duży problem. Największą wartością pozostaje sam sprzęt, który pokazuje, jak wyglądało zaplecze technologiczne PlayStation 5 przed premierą konsoli. Nietypowa obudowa, ogromne jak na tamte czasy zasoby pamięci i historia związana z pierwszymi przeciekami sprawiają, że taki devkit jest dziś znacznie ciekawszym eksponatem niż zwykłe PS5.
Trinity (PS5 Pro) devkits look identical to the standard PS5 devkits.
— Tom Henderson (@_Tom_Henderson_) March 16, 2024
Zobacz więcej:
-
- PS6 może zadebiutować szybciej, niż myślimy. Produkcja podobno ruszy w maju 2027
- Steam Machine padła po 20 minutach. Gracze już mówią o „Red Line of Death”
- PS Plus znowu podrożeje? Sony mówi o rekordowych zyskach i patrzy na ceny
- Koniec płyt na PlayStation nie wziął się znikąd. Te dane pokazują, dlaczego Sony to robi
- Nie masz mocnego PC? GeForce NOW dostaje 12 gier i promocję na granie jak na RTX 5080