Recenzujemy “The Beauty” na Disney+! Mieszanka body-horroru z satyrą godna miana drugiej “Substancji?
“The Beauty” to najnowszy, pełen akcji i skrajnych emocji serial weterana telewizji Ryana Murphy’ego. Czy mieszanka body-horroru z satyrą na świat mody wypada równie dobrze, co wychwalana “Substancja”?!
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Skok” jest dostępny na Prime Video w jakości 4K z HDR Dolby Vision i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “The Beauty” wkroczył na Disney+! Warty seansu? Nasza recenzja?
Wydawało się, że serial nie zrewolucjonizuje gatunku, ale będzie oglądać się go znakomicie. Dla nas to miks zachwytu i rozczarowania: w wizję zainwestowano ogromne pieniądze, ale zabrakło pogłębienia wątków. Historia zaczyna się od szokującego incydentu na pokazie mody w Paryżu. Supermodelka Ruby w panice szuka wody, kradnie motocykl, by spowodować serię wypadków. Wtedy dwóch agentów FBI, Cooper Madsen i Jordan Bennett, rozpoczyna śledztwo w sprawie serii tajemniczych zgonów doskonale wyglądających ludzi w całej Europie – od Paryża, przez Wenecję, po Rzym.
Wszystkiemu winien jest „The Beauty” – narkotyk będący jednocześnie chorobą przenoszoną drogą płciową, który fizycznie transformuje „przeciętnych” w istoty idealne, czyniąc ich jednak podatnymi na gwałtowne, samozniszczalne reakcje. W tle operuje miliarderska korporacja, traktująca sprawę jako problem wizerunkowy, a na drodze agentów staje sadystyczny zabójca sprzątający wszelkie niewygodne ślady.
W miarę rozwoju śledztwa jesteśmy prowadzeni przez pościgi, eksperymenty medyczne i cotygodniowe mutacje – każdą bardziej groteskową od poprzedniej. Ideowo serial celuje wysoko: to parabola o obsesji na punkcie szybkich rozwiązań (w stylu Ozempicu), presji Instagrama i kulturze hiperkonsumpcji piękna. W rzeczywistości jednak wiele z tych motywów pozostaje na poziomie efektownego plakatu, a nie pogłębionego komentarza.
W roli agenta Coopera Madsena powraca ulubieniec Murphy’ego: Evan Peters, który wciąż dysponuje tą specyficzną charyzmą podszytą szaleństwem. Peters nadaje Cooperowi surowy, nieco „niechlujny” wygląd faceta, który nie pasuje do sterylnego świata mody, a jednak uparcie w nim miesza. Jego partnerka, Jordan Bennett (Rebecca Hall), to jedna z najmocniejszych stron serialu. Hall gra postać zmagającą się z własnym dopasowaniem do standardów piękna, pełną sarkazmu i ironii. Ich relacja to nie tylko klasyczny duet detektywów, ale też próba odnalezienia siebie w świecie, w którym wszystko jest sztucznie wykreowane.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Najświeższy serial na Prime Video – wciąga od pierwszej minuty? Warto?
- ZOBACZ: “Greenland 2” już w kinach! Warto było czekać na kontynuację? Oceniamy
- ZOBACZ: Skrajne opinie, podzieleni widzowie i totalne zaskoczenie. Recenzja filmu “28 lat później – Część 2: Świątynia kości”!
- ZOBACZ: Recenzujemy serial “Rycerz Siedmiu Królestw” na premierę w 4K z HDR! Nowy hit HBO Max?
- ZOBACZ: Eksplozywny, nieprzewidywalny i z MEGA obsadą. Recenzujemy nowy hit “Łup” na Netflix!
Anthony Ramos, jako korporacyjny zabójca, prawdę mówiąc kradnie każdą scenę – ma w sobie tyle magnetyzmu, że widz chciałby, aby jego wątek trwał znacznie dłużej. Z kolei Ashton Kutcher wciela się w lidera korporacji: typowego miliardera-playboya, który zarządza światem z luksusowego jachtu, serwując przemowy w stylu TED-Talk, niestety pozbawione realnej głębi. Na ekranie pojawiają się także Jeremy Pope jako outsider wplątany w kłopoty oraz gościnnie Bella Hadid jako Ruby, której spektakularna śmierć napędza intrygę. Isabella Rossellini jako złośliwa żona miliardera wnosi do serialu ogromną klasę, choć scenariusz nie zawsze daje jej pole do popisu.
Zalety The Beauty są przede wszystkim wizualne i dźwiękowe. Serial perfekcyjnie realizuje założenia body-horroru: eksplodujące modelki, klatki schodowe zalane krwią i groteskowe transformacje ciał potrafią zaskoczyć i obrzydzić. To nie jest kino psychologiczne – tu liczy się efekt. Szybkie tempo sprawia, że nie mamy czasu zastanawiać się nad dziurami w logice wirusa. To rozrywka, którą konsumuje się z kubełkiem popcornu. Choć satyra momentami bywa celna, szczególnie gdy konsultanci biznesowi dyskutują o „możliwościach rynkowych” krwawych zgonów.
Niestety, często ustępuje ona miejsca czystemu epatowaniu obrazem. Fabuła jest dziurawa – zasady działania wirusa czy mechanizmy korporacyjne pozostają niedopowiedziane, a niektóre postacie znikają bez sensownego wyjaśnienia. Ponadto Murphy miesza horror z komedią w sposób nierówny.
Wersja 4K HDR na Disney+ to wizualny majstersztyk. Detale na wybiegach, krwawe eksplozje i procesy transformacji ciał wyglądają tak realistycznie, że niemal zapominamy o absurdzie opowieści. Ścieżka dźwiękowa Maca Quayle’a (Mr. Robot) buduje klimat paranoi, a wykorzystanie utworu „Firestarter” The Prodigy w pierwszej scenie jest genialnym zabiegiem. Dźwięk w systemie Dolby Atmos sprawia, że serial staje się pewnego rodzaju doświadczeniem. Bez tak wysokiej jakości obrazu i dźwięku motywy poruszane w serialu nie byłyby tak przekonujące.
The Beauty to serial, który zdecydowanie lepiej się ogląda, niż analizuje. Reżyseria Murphy’ego jest typowa: efektowna, szybka i klimatyczna, choć chwilami pusta. To audiowizualny rollercoaster, który warto zaliczyć dla świetnych kreacji aktorskich i technicznego rozmachu. Może nie jest to arcydzieło, ale jako rozrywka sprawdza się znakomicie. Szczególnie podczas seansu we dwójkę czy w grupie.
Zobacz więcej:
- 8 kanałów zniknęło z CANAL+ i Polsat Box. Jakie stacje je zastąpią?
- Nowy kanał sportowy włączony w telewizji od T-Mobile! Abonenci mają powody do radości
- Popularny kanał zniknął z telewizji naziemnej! Stacja przestała nadawać na MUX-L2
- CANAL+ nagle usunął stację z oferty! Klienci oburzeni nagłym wyłączeniem
- 6 kanałów MTV zakończyło nadawanie. W Polsce już są ich zamienniki! Gdzie?



