Naziemna telewizja cyfrowa w Polsce może w najbliższej dekadzie przejść poważną transformację. Z najnowszych analiz Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że operatorzy komórkowi ostrzą sobie zęby na cenne częstotliwości radiowe zajmowane obecnie przez nadawców telewizyjnych. Ograniczenie dostępnego pasma może doprowadzić do zmniejszenia liczby multipleksów, a nawet całkowitej likwidacji sieci lokalnych. Sprawdź szczegóły w naszym wpisie.
Rewolucja w naziemnej telewizji cyfrowej? UKE ostrzega przed utratą częstotliwości i zmianami po 2033 roku
Eksperci z Urzędu Komunikacji Elektronicznej wskazują, że stabilność i rozwój naziemnej telewizji cyfrowej zależą przede wszystkim od dostępności widma radiowego. Obecnie sygnał telewizyjny dociera do odbiorców głównie za sprawą pasma UHF (zakres 470–694 MHz), a w przypadku MUX-8 również w paśmie VHF (174–230 MHz).
-
Struktura multipleksów: W paśmie UHF zaplanowano sześć ogólnopolskich pasm, z których aktualnie działa pięć, wspieranych przez pięć multipleksów lokalnych.
-
Nowoczesny standard: Programy nadawane są w standardzie DVB-T2 z kodekiem HEVC, co pozwala na efektywne rozmieszczenie wielu kanałów w wysokiej rozdzielczości na jednej częstotliwości.
Operatorzy komórkowi walczą o atrakcyjne pasmo dla sieci mobilnych
Atrakcyjność częstotliwości wykorzystywanych przez telewizję wynika z doskonałych właściwości propagacyjnych – sygnał na tych falach bez trudu pokonuje duże odległości, świetnie penetruje budynki i pozwala na pokrycie rozległego terenu przy minimalnej liczbie stacji bazowych. Nic dziwnego, że branża telekomunikacyjna chętnie przejęłaby te zasoby na rozwój internetu mobilnego.
Podczas Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej WRC-23 postanowiono, że europejska telewizja naziemna zachowa swoją pozycję, a usługi komórkowe dopuszczono jedynie jako drugorzędne. Sytuacja może jednak ulec zmianie podczas kolejnego szczytu w 2031 roku, kiedy podjęte zostaną decyzje dotyczące ewentualnego refarmingu pasma 614–690 MHz (tzw. pasma 600 MHz).
Co stanie się z multipleksami lokalnymi i ogólnopolskimi po 2033 roku?
W obliczu wielu niepewności polski regulator podjął konkretne kroki zabezpieczające rynek. Wszystkie obecne rezerwacje częstotliwości dla naziemnej telewizji wydawane są maksymalnie do 31 grudnia 2033 roku.
-
Kwestia multipleksów lokalnych: UKE zauważa, że przy mniejszej puli dostępnych częstotliwości utrzymanie dotychczasowej liczby sieci oraz rozwój nowych projektów lokalnych staną się niezwykle trudne. W tym przypadku priorytet zyskają nadajniki ogólnopolskie.
-
Konkurs na MUX-5: Mimo wyzwań procesy rozwojowe trwają – w lipcu 2026 roku ruszył konkurs UKE na operatora technicznego nowej ogólnopolskiej sieci, dla której rezerwacja również będzie obowiązywać do końca 2033 roku.
Malejąca popularność tradycyjnej telewizji a rosnące koszty emisji
Przemiany na rynku medialnym dotykają również samych nadawców. Utrzymanie tradycyjnej emisji generuje ogromne koszty, podczas gdy widzowie coraz śmielej wybierają platformy streamingowe i IPTV. Statystyki pokazują, że w czerwcu 2026 roku udział naziemnej telewizji w oglądalności ekranów telewizyjnych spadł do 20,7 proc., podczas gdy streaming zanotował wzrost do 10,7 proc.
Z polskiego rynku naziemnego zniknęły już niektóre popularne stacje, takie jak Metro czy Zoom TV, których nadawcy zdecydowali się przenieść dystrybucję wyłącznie do Internetu i kablówek. Podobne tendencje widoczne są w całej Europie, gdzie zagraniczni nadawcy rezygnują z kosztownych koncesji naziemnych.
Dlaczego naziemna telewizja cyfrowa wciąż pozostaje kluczowa?
Mimo rynkowych przetasowań oraz presji ze strony operatorów komórkowych państwo ma istotny interes w zachowaniu ogólnopolskiej infrastruktury naziemnej. Telewizja tego typu to nie tylko komercyjna rozrywka, ale przede wszystkim:
-
Bezpłatny i powszechny dostęp: Gwarancja informacji dla osób niemających dostępu do szybkiego Internetu lub płatnych pakietów.
-
Niezależność techniczna: Odporność na awarie sieci światłowodowych czy internetowych.
-
Bezpieczeństwo państwa: Sprawne i niezawodne narzędzie do przekazywania komunikatów kryzysowych w sytuacjach zagrożenia.
Ewentualna rewolucja w naziemnej telewizji cyfrowej nie nastąpi z dnia na dzień. Widzowie mogą spać spokojnie, ponieważ ewentualne zmiany wynikające z ustaleń międzynarodowych i wygaśnięcia obecnych rezerwacji częstotliwości wpłyną na krajobraz medialny najwcześniej po 2033 roku. Ostateczny kształt polskiego rynku telewizyjnego zależeć będzie od decyzji regulatorów, postępu technologicznego oraz gotowości nadawców do finansowania tradycyjnej emisji.
Źródło: Wirtualne Media
Zobacz więcej:
-
- TV Republika pokaże mecz polskiego klubu w europejskich pucharach! „Wielkie wydarzenie”!
- Setki meczów polskich lig za darmo! TVP rozpoczyna wielkie transmisje!
- Arsenal kontra Manchester City za darmo w TV! Ten hit pokaże TVP Sport
- TVN wyprzedził Polsat. Tak wygląda nowy układ sił na rynku telewizyjnym!
- CANAL+ wprowadza ważną aktualizację dekoderów. Lista zmian jest długa [SPRAWDŹ]



