Jeśli mało wam Strzępów i Ryana Murphy'ego, to mam dla was dobre wieści. Nowy serial głośnego showrunnera właśnie zadebiutował. Znowu. Tym razem w formie urozmaicenia nie na Disney+, tylko na Netflixie!
Pamiętacie, kiedy ostatnio wspominaliśmy Ryana Murphy'ego? Owszem, jakiś tydzień temu. Reżyser właśnie uznał, że trzy projekty w ciągu roku to nadal za mało. Przygotowuje zatem czwarty.
Dawno nie pisaliśmy o żadnej produkcji Ryana Murphy'ego, prawda? Bo to wcale nie tak, że jego Strzępy zadebiutowały na Disney+ w zeszłym tygodniu. Już we wrześniu pojawi się kolejna część jego antologii true crime.
Dobór słów jest w tym przypadku... nieprzypadkowy! Jeżeli po The Beauty zdążyliscie już stęsknić się za Ryanem Murphym, to mam dla was dobre wieści. Nowy projekt tego oryginalnego twórcy właśnie zadebiutował!
Doba w życiu Ryana Murphy'ego ma chyba jakieś 100 godzin. Nie mam pojęcia, kiedy ten człowiek ma czas na realizację wszystkich tych seriali, ale może lepiej nie wnikać w jego czarodziejskie sztuczki. Liczy się przecież to, że za moment zobaczymy drugi już w tym roku (po The Beauty) serial jego autorstwa!
Nie mam pojęcia, kiedy ten człowiek ma czas na realizację wszystkich tych seriali, ale może lepiej nie wnikać w jego czarodziejskie sztuczki. Liczy się przecież to, że za moment zobaczymy drugi już w tym roku (po The Beauty) serial jego autorstwa!
Łatwo przyszło, łatwo poszło. Wszystko wskazuje na to, że nowy projekt Ryana Murphy'ego, który wyrzuca je zresztą z siebie z prędkością karabinu maszynowego, przypadł publice do gustu. Nieco zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że jeśli już w Polsce oglądamy jego twory, to zwykle te z Netflixa, a nie z Disney+. Przyszła jednak pora na wyjątek od tej reguły.
Dopiero co na Netflixie zadebiutowała Historia Eda Geina, a stojący za jedną z najpopularniejszych serialowych antologii serwisu Ryan Murphy (którego możecie znać również z serii takich jak American Horror oraz Crime Story) już przymierza się do stworzenia kolejnego sezonu. O rolę w czwartym Potworze stara się jedna z największych ulubienic reżysera.