Hit na miarę “Yellowstone”?! Tym właśnie może się stać serial “Madison”!
Nowy serial Taylora Sheridana może szybko stać się hitem na miarę “Yellowstone”. Oceniamy nowość “Madison”!
- ZOBACZ TEŻ: To jedna z największych nowości 2026 na Netflix. Ten serial zachwycił, ale czy słusznie?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Madison” jest dostępny na SkyShowtime w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego 5.1.
Nasza recenzja serialu “Madison” na SkyShowtime. Nowe “Yellowstone”
„The Madison” od samego początku pokazuje nam to, co twórca Taylor Sheridan potrafi najlepiej. Poznajemy rodzinę Clyburnów, która wiedzie bajeczne życie w najbogatszej części Nowego Jorku. Wszystko jednak pęka jak bańka, gdy w tragicznych okolicznościach ginie Preston, grany przez Kurta Russella. Jego nagła śmierć zmusza żonę, Stacy, do podjęcia radykalnej decyzji o przeprowadzce.
Michelle Pfeiffer wciela się w kobietę, która postanawia zabrać bliskich do Montany, na ranczo położone nad malowniczą rzeką Madison. To miejsce było wielką pasją jej męża, choć ona sama za jego życia nigdy tam nie pojechała. Właśnie w tym kryje się największy ładunek emocjonalny tej historii, ponieważ Stacy próbuje odnaleźć cząstkę ukochanego mężczyzny w świecie, który wcześniej całkowicie ignorowała.
Razem z Stacy do Montany przyjeżdżają jej córki: starsza Abigail (Beau Garrett), samotna matka po nieudanym małżeństwie, oraz młodsza, rozpieszczona Paige (Elle Chapman) ze swoim mężem Russellem (Patrick J. Adams). Obecność wnuczek sprawia, że dom w Montanie wypełnia się gwarem kilku pokoleń kobiet, z których każda inaczej przeżywa żałobę. Razem starają się zrozumieć, kim teraz są i jak mają dalej żyć w surowym, górskim otoczeniu, które jest zupełnym przeciwieństwem ich dotychczasowej codzienności na Manhattanie.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: To jedna z największych nowości 2026 na Netflix. Ten serial zachwycił, ale czy słusznie?
- ZOBACZ: Recenzja 2. sezonu “Daredevil: Odrodzenie”! Nowe odcinki mogą być tylko lepsze, prawda?
- ZOBACZ: Ma wszystko, by być wybitnym i… z tego rezygnuje. Recenzujemy serial “Kobiety niedoskonałe” od Apple TV!
- ZOBACZ: Nikt nie spodziewał się po tym filmie tak dobrej zabawy! Seans powinien być obowiązkowy
- ZOBACZ: “Projekt Hail Mary” przekracza wszystko, czego można było się po nim spodziewać! RECENZJA
Nie ma co owijać w bawełnę – Michelle Pfeiffer jest tutaj absolutnie znakomita i to ona sprawia, że w ogóle chce się oglądać kolejne odcinki. Jej Stacy to postać złożona: dumna, elegancka, ale krucha w środku. Mówi się, że jej rola zasługuje na nominację do Emmy, i trudno się z tym nie zgodzić – jej gra przypomina poziom, jaki Jessie Buckley zaprezentowała w „Hamnecie”. Kurt Russell nie pojawia się na ekranie zbyt często, bo widzimy go jedynie we wspomnieniach bohaterki lub w jej snach. Mimo to aktor wnosi do serialu tyle naturalnego ciepła i serdeczności, że od razu rozumiemy, jak bardzo Stacy go kochała i jak wielką pustkę zostawił po sobie.
Z kolei bardzo lubiany Patrick J. Adams, znany z roli w “Suits” (“W garniturach”) wciela się w postać męża jednej z córek, który jest raczej małomówny i sprawia wrażenie człowieka zupełnie zagubionego w nowej sytuacji. Choć jego rola nie jest zbyt rozbudowana i scenarzyści mogli poświęcić mu nieco więcej uwagi, to jednak udaje mu się wprowadzić do serialu kilka lżejszych, zabawnych momentów. Jeśli chodzi o córki głównej bohaterki, to Beau Garrett oraz Elle Chapman radzą sobie w swoich rolach całkiem nieźle i grają przekonująco. Trzeba jednak przyznać, że ich postacie przez większą część sezonu zachowują się w sposób, który może mocno denerwować.
Choć sześcioodcinkowy serial zachwyca zdjęciami, jego fabuła okazuje się niestety dość prosta i powtarzalna, opierając się głównie na ciągłych kłótniach bohaterów. Autor wyraźnie sugeruje przy tym, że miasto psuje ludzi, a kontakt z naturą w Montanie potrafi ich naprawić. Takie przedstawienie nowojorczyków jako osób egoistycznych jednych zachwyci, a innych zniesmaczy jako zbyt duże uproszczenie. Strona wizualna i techniczna serialu stoi na najwyższym poziomie – przepiękne zdjęcia sprawiają, że rzeka i góry stają się niemal bohaterami opowieści, a szerokie ujęcia natury dają poczucie przestrzeni, której brakowało w Nowym Jorku. Całość można oglądać w 4K i HDR, więc z dużą przyjemnością podziwia się ten serial. Dźwiękowo nie jest aż atrakcyjnie, bo przestrzenna ścieżka 5.1 nie jest zbyt często wykorzystywana i raczej większość scen to kanał centralny uzupełniany przez prawy i lewy z przodu.
Serial „The Madison” budzi raczej mieszane uczucia. Z jednej strony mamy fantastyczną rolę Michelle Pfeiffer oraz przepiękne zdjęcia. Emocjonalna strona tej opowieści jest jej wielką siłą i momentami naprawdę chwyta za serce. Z drugiej strony musimy mierzyć się z akcją, która ciągnie się bardzo powoli, co w wielu momentach staje się po prostu nużące. Postacie drugoplanowe są potraktowane dość powierzchownie, a ukazywanie wyższości terenów pozamiejskich nad miastem może być mało wiarygodne czy wręcz nachalne. Technicznie i artystycznie jest świetnie, fabularnie mogłoby być lepiej.
Zobacz więcej:
- Widzowie i krytycy zmieszali go z błotem. Głośny thriller numerem 1 na HBO Max w Polsce!
- „Psi Patrol 3” z pierwszym zwiastunem! To będzie nowy hit dla Waszych dzieci!
- Wielka czystka na SkyShowtime. W kwietniu z oferty zniknie prawie 100 tytułów!
- „Krzyk 7” od TERAZ online! Hitowy horror już dostępny – gdzie?
- 1 kwietnia WIELKA premiera na Prime Video! W środę wejdzie jeden z największych hitów 2026 roku



