Netflix dostał jeden z najlepiej ocenianych hitów Sony. 98% pozytywnych ocen to nie pomyłka!
Początek tygodnia w usługach streamingowych rzadko przynosi tak głośne niespodzianki. Tym razem jednak Netflix trafił w dziesiątkę. Do katalogu platformy weszła jedna z największych animowanych sensacji ostatnich lat. Dystrybuowany przez Sony Pictures film „Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle” podbił nie tylko kinowe kasy na całym świecie, ale również zyskał uznanie wśród krytyków i widzów, zdobywając rzadką spotykaną niemal stuprocentową aprobatę.
Film „Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle” – absolutny fenomen od Sony w ofercie Netflixa
Fani japońskiej animacji mają powody do ogromnej radości. Film „Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle” jest już oficjalnie dostępny w bibliotece serwisu Netflix. Warto przypomnieć, że produkcja stanowi bezpośrednią kontynuację niezwykle popularnego serialu. Subskrybenci mogą obecnie nie tylko odświeżyć sobie wcześniejsze odsłony, ale przede wszystkim nadrobić jeden z najważniejszych tytułów pełnometrażowych ubiegłego roku.
Za powstawanie tego monumentalnego dzieła odpowiada cenione studio Ufotable, a za reżyserię – Haruo Sotozaki. To kolejna kinowa odsłona marki po pamiętnym „Mugen Train” oraz późniejszych projektach kompilacyjnych, która jednak wynosi widowisko na zupełnie nowy poziom.
O czym opowiada nowość Netflixa? Decydujące starcie w Zamku Nieskończoności
Fabuła filmu kontynuuje wątki z czwartego sezonu anime. Bohaterowie zostają wciągnięci do tytułowego Zamku Nieskończoności, gdzie Demon Slayer Corps rozpoczyna ostateczną konfrontację z Muzanem Kibutsujim oraz jego najpotężniejszymi podwładnymi z grona Upper Ranks. Całość stanowi adaptację kluczowego fragmentu mangi autorstwa Koyoharu Gotouge, otwierając wielki finał całej historii.
Skala sukcesu tej produkcji budzi podziw w całej branży rozrywkowej. Przy skromnym jak na współczesne standardy kinowe budżecie wynoszącym około 20 milionów dolarów, „Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle” wygenerował w box office oszałamiający przychód rzędu 820,4 miliona dolarów.
Równie imponująco prezentują się recenzje. W serwisie Rotten Tomatoes produkcja szczyci się wynikiem aż 98% pozytywnych opinii, zachwycając zarówno profesjonalnych krytyków, jak i społeczność widzów.
Pojawienie się tak potężnego tytułu na początku tygodnia to doskonały ruch ze strony platformy. Połączenie dotychczasowych pięciu sezonów serialu z kinowym megahitem sprawia, że Netflix oferuje miłośnikom gatunku kompletne i niezapomniane doświadczenie fabularne.
Dobry telewizor do sprawdzania nowości na Netflix
Philips MLED920 75″ korzysta z połączenia Mini LED i Quantum Dot, co pozwala uzyskać wysoki kontrast oraz szeroką paletę kolorów. Za obróbkę obrazu odpowiada procesor P5, którego zadaniem jest optymalizacja wyświetlanych treści. Obsługą funkcji Smart TV zajmuję się Titan OS, zapewniający dostęp do Netflixa oraz innych popularnych serwisów streamingowych. W kwestii dźwięku model obsługuje Dolby Atmos oraz DTS. W rezultacie Philips MLED920 w wariancie 75 cali łączy duży ekran z technologiami Mini LED, Quantum Dot, 144 Hz i Ambilight. Jeśli chcesz kupić ten model w atrakcyjnej cenie, sprawdź najnowszą ofertę sieci sklepów Media Expert.
Zobacz więcej:
-
- Motocykle, bunt i wojna o władzę. Głośny film z 2023 roku jest dziś numerem 1 na HBO Max!
- Ten niezwykły film zdobył 4 Oscary. Już możesz go obejrzeć na Prime Video!
- HBO Max szykuje masę nowych rodzimych produkcji. Pierwsza już za moment!
- Legendarny tytuł powraca na Netflix. Premiera już za moment!
- Netflix zmienił plany w sprawie hitowego serialu. To miał być koniec!

